Gold Song #466: „Strike Me Pink”

Najbardziej niedoceniona singlowa propozycja w dorobku Debbie Harry.

Winylowe wydanie singla „Strike Me Pink” (foto: discogs.com)

Debbie Harry nie miała łatwej solowej części kariery muzycznej. Decyzja o zawieszeniu działalności zespołu Blondie i spróbowaniu zrobienia czegoś na własny rachunek spotkała się raczej z krytyką zarówno przed, jak i po zaprezentowaniu rezultatów pracy w studio nagraniowym. Albumy sygnowane wyłącznie nazwiskiem wokalistki – a było ich pięć – nigdy nie osiągnęły wyników, jakimi mogły pochwalić się krążki grupy Blondie. Najlepiej radził sobie debiutancki materiał „KooKoo” z 1981 roku, który polubili przede wszystkim Anglicy (płyta dotarła do szóstej pozycji na tamtejszej liście sprzedaży). W Stanach Zjednoczonych najgorzej nie było (dwudziesta piąta lokata w notowaniu Billboardu), jednak pozytywy na tym w zasadzie się kończą. Kolejne premiery nie cieszyły się już takim zainteresowaniem, co doskonale przekłada się na wyniki singli na listach przebojów. Harry pierwsze miejsce osiągnęła tylko raz – w 1987 roku dzięki piosence „In Love with Love”, która dotarła na szczyt notowania US Dance. Bliskie powtórzenia tego sukcesu były jeszcze utwory „I Want That Man” (drugie miejsce na liście US Mod Rock w 1989 roku; z perspektywy czasu wydaje się, że jest to największy solowy przebój wokalistki) oraz „I Can See Clearly” (drugie miejsce na US Dance w 1993 roku). Drugi ze wspomnianych singli promował płytę „Debravation” – czwarty autorski materiał Harry.

Krążek wydany w sierpniu 1993 roku – poza Wielką Brytanią, która kocha Harry niemalże bezkrytycznie – nie zyskał sympatii słuchaczy, do czego przyłożyć mógł się zbyt duży rozstrzał gatunkowy, jaki został zaprezentowany („Stability” próbowało na siłę naśladować „Rapture”, „I Can See Clearly” pomimo wysokiego miejsca na liście przebojów nie miało potencjału, aby zostać tzw. evergreenem, „Rain” było kompozycją szytą na miarę ówczesnego komercyjnego radia, ale za słabą, by walczyć o atencję, a „Communion” wpisywało się w trend synthpopowej mody początku lat dziewięćdziesiątych). Spokojny klimat „Strike Me Pink” dokładał do tego swoja cegiełkę, powodując, że odbiorcy mogli czuć się skołowani. Mimo tego uważam, że przypominany dzisiaj utwór zasługuje na nieco więcej niż osiągnięcia z 1993 roku (czterdziesta szósta pozycja na Wyspach i dalekie, poza pierwszą setką miejsce w Australii). Problemem w tym przypadku okazała się jednak nie jakość muzyki, ale zakaz, jaki dotknął wideoklip zrealizowany do piosenki.

Nie jest żadną tajemnicą, że pierwsza połowa lat dziewięćdziesiątych wpisuje się w okres, kiedy o komercyjnym sukcesie danego albumu decydowała m.in. popularność teledysków emitowanych przez telewizję. Wideo powstałe do „Strike Me Pink” nie miało okazji stanąć nawet w szranki z konkurencją, ponieważ jego emisja w Wielkiej Brytanii została zakazana. Powodem były sceny przedstawiające tonącego mężczyznę, któremu finalnie przygląda się sama wokalistka wystylizowana w klipie na modę męską. Ciemny garnitur, czerwony krawat, gładkie uczesanie i jednocześnie wyraźnie, ale nie wulgarnie naniesiony makijaż miały symbolizować siłę i równość wobec mężczyzny, nad którym tym razem to ona, kobieta, miała władzę i decydowała o jego losie. Do tego świetny tekst dotykający trudnych relacji damsko-męskich, ale nie na poziomie pary, ale ogólnego postrzegania przedstawicieli jednej płci przez drugą. Wszystko podane mądrze, elegancko, z dopieszczonymi detalami. Jak dla mnie – najbardziej niedoceniona singlowa propozycja w dorobku Debbie Harry.

Wydanie singla zostało uzupełnione trzema tytułami: znanym z repertuaru Blondie utworem „Dreaming”, pochodzącą z trzeciej solowej płyty wokalistki „Def, Dumb & Blonde” piosenką „Sweet And Low” (obie na stronie B) oraz interpretacją kompozycji włoskiego twórcy Nino Rota „8 1/2 Rhumba” (na stronie A). (MAK)

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.