AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Najlepsze polskie płyty 2018 roku (21-30)

Trzecia dziesiątka zestawienia najlepszych polskich płyt 2018 roku (bez podziału na albumy, epki, płyty koncertowe).

miejsca 50-41
miejsca 40-31

30. Dawid Podsiadło „Małomiasteczkowy” (Sony Music)
Owszem, jest to album popowy, ale za to jaki! Nagrany z pomysłem i prostotą jednocześnie, ale nie taką, która naznaczona byłaby prostactwem. To taki pop, którego komercyjne radia nie będą chciały puszczać. Tak, macie rację – singiel tytułowy już dawno podbił krajowe rozgłośnie, ale numer ten – i nie piszę tego z negatywnym nastawieniem – odstaje nieco od reszty materiału. Nie żeby był zły. Jest po prostu utworem „pasującym do radia”. Pozostałe piosenki – i muzycznie, i tekstowo – nie wykazują już tej kompatybilności. I bardzo dobrze, ponieważ ciekawego i dobrze zagranego popu w Polsce w dalszym ciągu brakuje, a Podsiadło – jakkolwiek dziwnie to zabrzmi – wypełnia tę niszę idealnie.

29. Mikrobi.t „Afronaut” (Audio Cave)
„Afronauts” jest wypadkową melodii zaczerpniętych z Czarnego Lądu („Kimbie”, „Malawi Undercover”) z niezwykle rytmiczną, pojawiającą się w każdym utworze elektroniką oraz wpływami hip-hopu (kompozycja tytułowa), footworku („Kongo Diamonds”) i jazzu („Analog Africa”, gdzie saksofon świetnie zazębia się ze wspomnianą już dynamiczną elektroniką). Na afrykańskie korzenie nie wskazują wyłącznie tytuły poszczególnych numerów, ale także duszny klimat płyty oraz transowy charakter wybranych kompozycji (klubowy, ale mocno „plemienny” numer „Gambia”).

28. Dominik Kisiel Exploration Quartet „Exploration” (Alpaka Records)
Materiał, na który złożyło się osiem kompozycji, prezentuje jazzową wizję pełną improwizacyjnych fragmentów. Muzyczne bogactwo oraz przemyślana budowa kolejnych numerów sprawiają, że każdy z czwórki muzyków otrzymuje tzw. pięć minut. Liderujący pianista umiejętnie harmonizuje wszystkie melodie, jednak to gra perkusisty Antoniego Wojnara przemawia do mnie najbardziej. Rytmika to jedno, ale i niemalże obrazowość tej gry, jej emocjonalność, energia i pulsacja nadają utworom niezwykłej mocy.

27. Rycerzyki „Kalarnali” (Thin Man Records)
Rycerzyki ciągle balansują na granicy prostoty i wyrafinowania oraz powagi i naiwności (niewinności?). Małgorzata Zielińska śpiewa trochę przerysowując, trochę na serio, a odbiorca ciągle ma wrażenie, jakby sam zaczynał szukać właściwej ścieżki do interpretacji tego zabiegu. Ale w tym cały urok, to właśnie ten chwyt powoduje, że kolejny raz słucham krakowskiej kapeli z zaciekawieniem. „Kalarnali” to także materiał nader przejrzysty, a zawarte na nim utwory nie zostały zamazane producenckimi trikami.

26. Nosowska „Basta” (Kayax)
„Basta” jest synonimem słowa „zerwanie”. Wokalistka zrywa na niej nie tylko z dotychczasowym wizerunkiem artystki opierającej swoje teksty na słowach-wytrychach oraz rozbudowanych metaforach, którymi zapracowała sobie na miano „drugiej Osieckiej”, ale przede wszystkim prezentuje zupełnie inne muzyczne ja. To nie jest Nosowska z czasów „puk.puk”, gdzie muzyka elektroniczna przyjęła z otwartymi ramionami Nosowską-tekściarkę z Heya. Tutaj jest inaczej. Wokalistka stawia na nieskomplikowany, niemalże zero-jedynkowy przekaz, pisząc i mówiąc wprost o rzeczach ważnych dla każdego z nas.

25. Da Vosk Docta „303K” (SOHO Palace)
Wrocławski producent w prosty sposób zaprezentował to, co w klubowym graniu jest aktualnie na tak zwanym topie. Trapy, duszne downtempo, nieco przytłaczający ambient i przestrzenna stylistyka wave. „303K” jest materiałem bardzo imprezowym, stanowiącym zarówno idealną pocztówkę-wspomnienie lata, jak i zestaw klubowych hitów, które przypaść powinny do gustu miłośnikom zabawy oraz wyrafinowanym fanom muzyki elektronicznej.

24. Lux Familiar „Microdosing” (Sequel One Records)
Poznaniak jest jednym z propagatorów stylistyki juke/footwork, która na przestrzeni ostatnich latach zyskała w Polsce spore grono sympatyków. Nic więc dziwnego, że „Microdosing” w większości oparty został właśnie na takich melodiach. Słuchacze poszukujący różnorodności nie powinni być jednak zawiedzeni. Lux Familiar postarał się, aby chicagowskie brzmienia nie zdominowany krążka w stu procentach. [cała recenzja]

23. Aga Zaryan „High & Low” (Centrala)
Nowa płyta Agi Zaryan nie przywraca wiary w rodzimy jazz, bo nigdy jej nie straciłem (i Wy, czytający te słowa, mam nadzieję utożsamiacie się z tą myślą). Sprawia jednak, że polski słuchacz może przypomnieć sobie o zjawisku, jakim jest jazzowy protest song, o czym – wydaje mi się – część z nas już dawno zapomniała.

22. Wojtek Justyna TreeOh! „Get That Crispy” (Planet Ezy Street)
Mieszanka jazzu z rockiem i funkiem ma się wciąż dobrze i jest popularna wśród twórców, dlatego też trudno jest nagrać płytę świeżą, a tym samym taką, która mogłaby zainteresować słuchaczy. Polskiemu gitarzyście – na co dzień mieszkającemu w Holandii – ta sztuka się udała. Czuć radość z grania „swojego”, jak i chęć spodobania się odbiorcy, ale nie usilne wykorzystywanie sprawdzonych wzorców.

21. Rosalie. „Flashback” (Alkopoligamia)
Kiedy końcem 2016 roku recenzując „Enuff EP” napisałem, że to „zgrabny materiał, który będzie wstępem do czegoś dłuższego i jeszcze bardziej godnego uwagi”, miałem nadzieję, że Rosalie. podąży właśnie taką muzyczną drogą. „Flashback”, czyli pierwszy długogrający materiał w dorobku wokalistki, spełnia moje wszystkie oczekiwania. Polskojęzyczne piosenki pokazują, że tego typu muzykę można nagrywać także w naszym szeleszczącym języku, a dźwięczne głoski wcale nie kłócą się z groove’em i ciepłą elektroniką, jaka dominuje w warstwie krążka „Flashback”.

miejsca 20-11
miejsca 10-1

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Instagram

Sześćdziesiąt lat temu urodził się autor najlepszej piosenki, jaką mieliśmy okazję do tej pory usłyszeć - Steven Patrick Morrissey. Tak, chodzi o "Everyday is Like Sunday". @officialmoz, happy birthday! #muzyka #music #rock #pop #morrissey #everydayislikesunday #britishmusic #britishrock #britishpop #britishalternative #nowlistening #terazslucham
Zmarł Rosław Szaybo. W sierpniu artysta skończył osiemdziesiąt pięć lat. Dzisiaj do mediów trafiła wiadomość o jego śmierci. Twórca pozostawił po sobie sporą galerię prac plastycznych - w tym okładek płyt muzycznych zaprojektowanych dla największych gwiazd międzynarodowej sceny, takich jak np. Leonard Cohen, Janis Joplin, Carlos Santana, Judas Priest, The Clash i Elton John. W ubiegłym roku na blogu zaprezentowałem autorski ranking najlepszych płyt z okładkami autorstwa tego znakomitego polskiego artysty. ➡️ https://wp.me/ph4gw-eSu #RoslawSzaybo #sztukaplastyczna #grafika #okladkiplyt #ranking #muzyka #music #axunarts
71 lat temu urodziła się @gracejonesofficial - jamajska modelka, aktorka i wokalistka, dla wielu May Day z czternastego filmu o Agencie 007. Dla mnie Jones to jednak przede wszystkim ikona muzyki disco i muzyki klubowej, która w swoim dorobku ma m.in. płytę „Nightclubbing”. Album „Nightclubbing” miał spory wpływ na popkulturę i postrzeganie, propagowanie oraz rozumienie (lepsze zrozumienie?) kwestii takich jak rasa, gender czy seksualność. Wszystko to plus dobre brzmienie sprawiło, że w latach osiemdziesiątych Grace Jones zaczęto jednym tchem wymieniać na równi z U2, Michaelem Jacksonem i Davidem Bowiem. Brytyjskie czasopismo branżowe „NME” ogłosiło „Nightclubbing” płytą 1981 roku, a już w XXI wieku wybrało ją jako jedną z pięciuset najlepszych w całej historii muzyki. Inny angielski periodyk, „Mojo”, wymienił album w zestawieniu osiemdziesięciu najlepszych tytułów lat osiemdziesiątych. Materiał pochodzącej z Jamajki wokalistki tak mocno odcisnął swoje piętno, że jego atuty dostrzegli nawet… fani rocka, umieszczając krążek na listach Trzystu Najlepszych Płyt w Historii Rocka (francuski „Gilles Verlant”) i Stu Najważniejszych Rockowych Albumów (norweski „Eggen & Kartvedt”). O singlu promującym tę płytę pisałem kiedyś na AxunArts: https://wp.me/ph4gw-e3u. #muzyka #music #disco #muzykaklubowa #pop #gracejones #nightclubbing #terazslucham #nowlistening #winyl #vinyl #axunarts
@sprpwsztarnow_official zrobiliście to! Brawo! Awans jest nasz! #handball #sprpwsztarnow #Tarnow
Wolna sobota, szczypiorniści @sprpwsztarnow_official grają o awans, czyli widzimy się na miejscu i dopingujemy na 100%. #handball #pilkareczna #sprtarnow #sprpwsztarnow #pwsztarnow #Tarnow #sport
To nie jest typowy instagramowy wpis. Tutaj życie nie będzie kolorowe. Przez rok miałem niebywałą przyjemność być uczniem Pani Doroty jeszcze w czasach gimnazjalnych. Lekcje WOS-u były tym, co dla młodzieży najlepsze: mieszanką sporej wiedzy charyzmatycznego nauczyciela, który rozumiał potrzeby młodego człowieka. Nie wyobrażam sobie przejść obojętnie obok wiadomości o chorobie tej osoby. Ja już wpłaciłem datek, Wy też możecie, o co proszę. Szczegóły tutaj: www.pomagam.pl/1xbuyzjo. @pomagam #pomagam #NieDajmyUmrzecDorocie #pomoc
%d blogerów lubi to: