AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Najlepsze polskie płyty 2018 roku (41-50)

Czas na pierwszą odsłonę zestawienia najlepszych polskich płyt 2018 roku (bez podziału na albumy, epki, płyty koncertowe).

50. Jahga „Astral EP” (wydanie własne)
Projekt Jahga (czyli wokalistka Jahga i producent Paweł Konikiewicz) przypomnieli o sobie po kilku latach milczenia. Dobrze się stało, tym bardziej, że epka „Astral” to materiał krótki, ale treściwy i jednocześnie pozostawiający słuchaczy ze sporym apetytem na coś więcej. Taka, mam nadzieję, że jest to przystawka do dania głównego.

46. Nocny SuperSam „Dźwiękoszczelna” (wydanie własne)
Chociaż Nocny SuperSam od strony wokalnej jest projektem z przewagą kobiecego wokalu, to i tak doskonale słychać, że materiał wyszedł spod ręki Wawrzyńca Dąbrowskiego. To samo frazowanie, charakterystyczna budowa utworów, przejścia pomiędzy zwrotkami a refrenami, wykorzystanie obecnego także na innych płytach tego muzyka ukulele, nieco nostalgiczny klimat piosenek – wszystko jakby żywcem wyjęte z albumów Henry David’s Gun lub Letters From Silence. To źle? Dopóki trzyma poziom – a trzyma – to nie.

48. SoundQ „Ambient Pressure” (wydanie własne)
Siedem numerów, które, owszem, wciąż pozostają blisko sennej i ambientowej stylistyki, ale ich wydźwięk jest o wiele jaśniejszy niż to, z czym mieliśmy do czynienia wcześniej. Nie zmienia się także podejście artysty do włączania do muzyki wokalu. Kuba Kubica cały czas pozostaje wierny przetwarzaniu głosu, co powoduje jego odrealnienie.

47. Ratrace „Harder They Fall” (SpookRec., Hidden Beauty Records, Hardcore Tattoo Records)
Materiał zebrany pod tytułem „Harder They Fall” został wyraźnie podzielony na dwie części: pierwszą – anglojęzyczną i drugą, którą tworzą trzy ostatnie piosenki zawierające polskie teksty. Przyznam szczerze, że nigdy nie rozumiałem stosowności tego typu rozwiązań na płytach. Tak samo jest w przypadki drugiego krążka Ratrace – nie wiem po co i dlaczego. Przyjmuję to jednak do wiadomości. W zasadzie tyle mi pozostaje, ponieważ dopytywać o szczegóły i szukać tzw. dziury w całym nie będę, ponieważ „Układy”, „Po Grób” (ciekawe rozwiązanie z gitarą w drugiej części utworu, łamiące tym samym brzmieniową monotonię, w jaką często wpadają punkowe płyty) i „Siła” (dobry pomysł na rozwijające się brzmienie, które w pewnym momencie eksploduje i pozostaje już w tym natężeniu do końca kawałka) mają swoje atuty, których trudno nie usłyszeć nawet takiemu laikowi, jak ja. [cała recenzja]

46. Afrojax „Nikt nie słucha tekstów” (Wytwórnia Krajowa)
W przypadku takich postaci, jak lider Afro Kolektywu, liczy się zabawa słowem, multum skojarzeń i drugie dno często przykrywane i maskowane ironią lub niesmacznym żartem. Doskonałym przykładem jest utwór „Tytułowy”, gdzie gospodarza wspiera Łona. „Doliniarz z Pragi” zaskakuje natomiast stołeczno-kpiarskim uniesieniem, o które podejrzewalibyśmy pewnie kilkudziesięciu innych warszawskich raperów, ale nie Hoffmanna.

45. Jot „Znalezione” (wydanie własne)
„Odkąd pamiętam, to oldschool wypiera newschool” rapuje w na swojej tej płycie Jot i trudno nie przyznać mu racji. Niezależnie od tego, jak bardzo będziemy zapatrzeni w nowych graczy na rapowej scenie i jak dobry poziom będą oni prezentować, koniec końców i tak przyjdzie czas, że wrócimy do starych nagrań, które, jak się okaże, znamy na pamięć i na wyrywki. Sam wrocławski emcee jest właśnie takim oldschoolem, do którego zawsze chętnie wrócimy.

44. Skicki-Skiuk „Chrarumimia” (BITTT Records)
Debiutancki materiał zespołu Skicki-Skiuk wydany w oficynie należącej do Leszka Możdżera, który musiał (?) dołożyć do niego także swoje trzy grosze w postaci fortepianowej partii w jednym utworze. Według mnie ruch ten można było dopuścić, tzw. duże nazwisko nie było potrzebne, album bowiem broni się sam. Muzycy kwartetu stawiają na współczesną wizję jazzu, dla którego granicą nie jest gatunkowość, ale jakość i poziom prezentowanych kompozycji.

43. Holak „Dożyłem 25 lat i nie będę nic zmieniał” (HOLAK/Asfalt)
Chronologia jest ważnym elementem tego albumu. Holak w pierwszej kolejności nawiązuje do symboli młodości, a może nawet i dzieciństwa: gry „Grand Theft Auto”, serialu „Power Ranger” i postaci osnutych osiedlowymi mitami („Kuzyn ziomka z podstawówki”). Następnie skupia się na czasach bliższych, może nawet aktualnych dla okresu, kiedy powstawała płyta („Literki”, „Miłość”, „Moje błędy to ziomal”), by finalnie dać przykład czegoś, co moglibyśmy nazwać puentą i prognozą na przyszłość („Niedoczekanie”, „Wakacje są od tego, by się uczyć”). OK, nie wszystko tutaj mi się podoba (najbardziej gościnne zwrotki Frostiego i – ku dużemu zaskoczeniu – Włodiego), ale kupuję tę płytę w większym stopniu niż wydany w 2017 roku materiał „The Introvert”.

42. Need More Clouds „Need More Clouds” (wydanie własne)
Bez zblazowania, z energią i chęcią pokazania, że w młodości siła. Tarnowski zespół Need More Clouds nagrał jeden z ciekawszych debiutów na rodzimej scenie rockowej. Z garażową szorstkością, indie-rockową delikatnością, post-rockowym zacięciem i echami psychodelii. I pomyśleć, że w chwili rejestrowania piosenek żaden z muzyków nie skończył nawet dwudziestego roku życia…

41. Emil Miszk And The Sonic Syndicate „Don’t Hesitate!” (Alpaka Records)
Debiutancki materiał wypełniony siedmioma kompozycjami trębacza Emila Miszka. Oktet, w składzie którego znalazła się czteroosobowa sekcję dęta, bawi się na płycie niczym mały jazz band z tą różnicą, że tradycyjne amerykańskie melodie zastąpione zostały współczesnym brzmieniem opartym w głównej mierze na europejskim podejściu do gatunku, z masą repetycji i improwizowanych fragmentów odnoszących się do stylistyki free jazzu (np. mój faworyt w postaci „Returns”).

miejsca 40-31
miejsca 30-21
miejsca 20-11
miejsca 10-1

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera. Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Instagramie i Twitterze.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: