AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Relacja: Dworcowy koncert Michała Przerwy-Tetmajera (1.12.2018 r., Tarnów)

Wydarzenie było częścią tegorocznej edycji festiwalu ArtFest.

Michał Przerwa-Tetmajer w trakcie występu w ramach festiwalu ArtFest 2018

Za pisanie relacji z koncertu dwa tygodnie od dnia, w którym wydarzenie to miało miejsce, jeszcze nigdy się nie zabierałem, ale jak to mawiają, zawsze musi być ten pierwszy raz.

*** *** *** *** ***

Michał Przerwa-Tetmajer dla Tarnowa jest niczym artysta „stąd”. Ukończenie I Liceum Ogólnokształcącego i liczna grupa znajomych oraz przyjaciół wywodzących się z tego miasta mówi samo za siebie. Sympatię, jaką niewątpliwie dla muzyka mają mieszkańcy miejscowości położonej u podnóża Góry Świętego Marcina, gitarzysta wyrobił sobie jednak przede wszystkim działalnością artystyczną, którą pod różnymi szyldami oficjalnie kontynuuje już od około dekady. Mocno alternatywna i jazz-rockowa Jazzpospolita, którą opuścił w tym roku, to jedno, ale od kilku lat Michał ewidentnie próbuje odnaleźć się też w innych klimatach, czego wyrazem był instrumentalny projekt solowy (płyta „Doktor filozofii”) i piosenkowe Niskie Ciśnienie. Właśnie do tego ostatniego zespołu najbliżej jest najnowszej propozycji sygnowanej nazwiskiem gitarzysty.

Artysta, można rzec, zaczął wszystko od nowa. Uczy się komponować, ale już nie jako część zespołu tylko autonomiczny twórca. Co więcej, układana przez niego muzyka nie jest już przesycona nadmiarem dźwięków, ponieważ potrzebne jest miejsce na słowa, które w dotychczasowej karierze Michała – z wyjątkiem Niskiego Ciśnienia i pojedynczych utworów z krążka „Humanizm” – przecież nie gościły. A teraz nie dość, że stanowią sedno, to jeszcze za ich śpiewanie odpowiada sam Przerwa-Tetmajer. Zaprezentowany na tarnowskim dworcu repertuar jest niewątpliwie zaskoczeniem i – do czego przyznaję się bez bicia – może wywoływać mieszane uczucia. Materiał, który częściowo znalazł się na wydanej w tym roku płycie „Dwa czy jeden? EP”, jest bardzo monotonny, co w zestawieniu z energią szukającego różnych muzycznych rozwiązań kwartetu Jazzpo w pierwszej chwili wręcz szokuje. Gitara, śpiew i liryka (częściowo autorstwa samego muzyka, częściowo jego żony, a także przyjaciół) to wszystko, co w tym momencie ma do zaproponowana artysta. Tyle i aż tyle. A sam występ? Sympatyczny, delikatny, bez narzucania się i przytłaczania. Akustyczne bariery, z jakimi Michałowi przyszło zmagać się w małej sali na dworcu, to jedno (tak po prawdzie nie było tragedii; mam na koncie kilka koncertów, które pod tym względem wspominam mniej entuzjastycznie), ale chyba większe obawy wiązały się z reakcjami na premierowe piosenki. Te przyjęto raczej dobrze, chociaż sporego entuzjazmu również nie zanotowałem. Być może lekkie uśpienie spowodowane było miejscem (dworzec, przynajmniej dla mnie, zawsze kojarzył się z oczekiwaniem i przedłużającą się do granic możliwości nudą), być może wpłynął na to sam Przerwa-Tetmajer, którego utwory w zamiarze porywać raczej nie miały. Aktualny repertuar artysty jest raczej ukłonem w stronę fanów lubujących się w spokojnych dźwiękach, dla których cenniejsze od rozbudowanej warstwy muzycznej są tekst i emocje w nim zawarte. Melancholia, rozmarzenie, herbata z cynamonem i przyćmione wieczorne światło… Ewentualnie dworzec kolejowy z głosem pani zapowiadającej przyjazdy kolejnych składów w tle.

Koncert poprzedzony został spotkaniem autorskim z Weroniką Gogolą – tłumaczką i pisarką, której prozatorski debiut ukazał się w ubiegłym roku. Książka „Po trochu” to pisana z perspektywy dziecka i nosząca autobiograficzne znamiona historia, dla której wątkiem przewodnim jest śmierć. O solowej epce Przerwy-Tetmajera „Dwa czy jeden?” i książce „Po trochu” pisałem w 447. odcinku cyklu Krótka piłka. (MAK)

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.
Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Twitterze.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Information

This entry was posted on 2018-12-15 by in Relacja and tagged , , , , , , .

Instagram

Najlepsza płyta lat 90.: The Verve "Urban Hymns" . #theverve #urbanhymns #90s #bittersweetsymphony #muzyka #music #pop #britpop #terazslucham #nowlistening #winyl #winyle #vinyl #vinyls #axunarts #Tarnow
Finał wystawy "Wielcy Sarmaci tego kraju / Wielkie Sarmatki tego kraju" w @bwa_tarnow. Oglądam to czwarty raz, ale wciąż mnie to zaskakuje. #wystawa #sarmaci #Tarnow #sztuka #axunarts
Jeszcze tylko milion osób do przepytania i zaczynam teoretycznie wolne ferie. #szkola #szkolazaoczna #edukacja #jezykpolski #egzamin #nauczyciel #liceum #liceumzaoczne #Tarnow #mateuszkolodziej
Najlepiej wydana polska płyta 2018 roku: @nikola__kolodziejczyk "Suite for trumpet, trombone and string orchestra" feat. Tomasz Dąbrowski/Samuel Blaster/AUKSO. W zestawie CD, książeczka, pocztówki ze zdjęciami dedykowanymi projektowi oraz nuty, gdyby ktoś miał ochotę sobie zagrać samemu. #muzyka #music #polskieplyty #polskamuzyka #polishmusic #axunarts #nikolakolodziejczyk #suite
#winter #tarnow #zima #snieg #OSJ2 #osiedlejasna #promienna #mateuszkolodziej
Moi uczniowie "wejdą" w 2019 rok z lekturami. Klasa IV pozna urwisa z Francji ("Mikołajek"; nie rozumiem fenomenu tej książki, ale dzieciom się podoba, więc OK), klasa V zmierzy się z trudnym tematem rozbitej rodziny, rozwodu i osamotnionego dziecka w "Pajączku na rowerze" , a klasa VI wybierze się ze Stasiem i Nel do Afryki ("W pustyni i w puszczy). Będzie dobrze! Serdeczności na nowy rok. :) #ksiazka #ksiazki #szkola #edukacja #lektura #nauczyciel #Tarnow #axunarts #mateuszkolodziej
%d blogerów lubi to: