AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Dziesięć teledysków z motywem szkoły na pierwszy dzień nowego roku szkolnego

Każdy na jeden miesiąc nauki.

Kadr z klipu do utworu Jessie J „Who’s Laughing Now” (foto: YouTube.com)

Koniec wakacji i początek roku szkolnego jest tak samo trudny dla uczniów, jak i nauczycieli (uwierzcie, znam to z autopsji). Oczywiście dorośli o wiele szybciej i sprawniej przestawiają się na tryb pracy niż dzieci na tryb nauki, ale przez pierwszy tydzień żadnej ze stroni zwyczajnie się nie chce. Dlatego też, dla rozluźnienia atmosfery, przygotowałem listę dziesięciu teledysków, które kręcone były w szkolnych przestrzeniach. Nie traktujcie tego, proszę, jako playlisty na powrót do szkoły – w tej kwestii każdy musi odszukać swój własny utwór-motywator.

*** *** *** *** ***

Van Halen „Hot For Teacher”
OK, zaczynamy od małego (dużego?) dramatu. Kujon i ogólnie nielubiany chłopiec wraca po wakacyjnej przerwie do szkoły. Na przystanek, gdzie zatrzymuje się tzw. gimbus, odprowadza go mama, która wyraża nadzieję, że tym razem uda mu się znaleźć przyjaciół. Hej, wątpię! Dramat drugi: za moich czasów nauczycielki nigdy nie były ładne. Zawsze trafiałeś na czarownicę o jędzowatym charakterze. I tak co roku! Teraz, kiedy jestem już po drugiej stronie, przestałem zwracać na to uwagę. Uczniowie, czy ten problem wciąż jest aktualny?

Mötley Crüe „Smokin In The Boys Room”
Dzisiaj i jutro pewnie jeszcze nie, ale nadejdzie taki dzień, w którym będzie trzeba oddać nauczycielowi pracę domową. Na przykład upierdliwy polonista (patrz: autor tych słów) wymyśli sobie, aby dokonać analizy i interpretacji wiersza Herberta albo – co gorsze – napisać esej na temat obecności dziecka w literaturze pozytywistycznej (licealiści, jeśli to czytacie, już wiecie, co was czeka). Pamiętajcie o jednym: wymówka, jakoby pies zniszczył wypracowanie, nie jest najlepsza. Pogrzeb babci również odpada – musicie wymyślić coś lepszego. Na marginesie: palenie cameli w męskiej toalecie to jedno z lepszych szkolnych wspomnień.

OutKast „Roses”
I w szkole pojawia się ona. „All the guys would say she’s mighty fine / But mighty fine only got you somewhere half the time”, więc walczysz o nią i jako przedstawiciel tych zwykłych chłopaków w gruncie rzeczy nie masz szans z „prawdziwym mężczyzną” z kasą. Trochę cierpisz, ale koniec końców zdajesz sobie sprawę, że „real guys go for real down to Mars girls”.

Twisted Sister „I Wanna Rock”
Ten moment, kiedy mówisz nauczycielowi, czego naprawdę oczekujesz od życia i masz zamiar robić w przyszłości, a jego aż „wyrzuca z butów”. Hymn wszystkich rock and rollowych buntowników, których dzisiaj – tak przynajmniej mi się wydaje – jest już coraz mniej. Swoją drogą: zauważyliście, że historia zatoczyła koło? Ileś tam lat temu w szkole rządziła paczka chłopaków słuchających metalu, których atrybutem były nie tylko długie włosy, ale też spodnie z wąskimi nogawkami; dzisiaj młodzieńcy ponownie wciskają się w podobny krój dżinsów. Fryzury też zresztą mają niemalże identyczne, na „szczypior”. Wszyscy tacy sami, ale każdy twierdzi, że jest oryginalny.

N.E.R.D „Rock Star”
Z teledyskami często jest tak, że ich wizualna stronie zupełnie nie współgra ze słowem śpiewanym. Przykłady można mnożyć. Nie chodzi oczywiście o to, aby każdy wideoklip odwzorowywał jeden do jednego treść piosenki, ale rozbieżności są czasami tak duże, że nawet próba dość swobodnej interpretacji może sprawić kłopot. Ot, chociażby „Rock Star” duetu N.E.R.D., gdzie Williams prawi coś o byciu gwiazdą (powiedzmy, że chodzi o chłopaka, którego w szkole znają wszyscy i każdy chciałby być jego kumplem), a obrazek rozpoczyna się od „występu” nauczyciela wychowania fizycznego wyżywającego się na słabszych uczniach (nawiasem mówiąc w wielu miejscach tacy panowie do dzisiaj dbają o kondycję fizyczną dzieci i młodzieży; życzę wam, abyście zamiast na frustrata po czterdziestce trafili raczej na kogoś w stylu Marii Sharapowej lub Marii Andrejczyk – frekwencja na wuefie w grupie chłopców od razu wyniesie blisko sto procent, a odsetek zapomnianych strojów spadnie do zera).

Pink Floyd „Another Brick In The Wall”
Klasyk. Wszyscy wiemy, o co chodzi, więc pozwolę sobie na małą dygresję. Przerabiając w ubiegłym roku w klasie piątej „Matyldę” Roalda Dahla, miałem ochotę puścić uczniom ten utwór i porozmawiać o wizji szkoły kiedyś i dziś. Zrezygnowałem z dwóch powodów: po pierwsze, nie miałem pewności, czy dzieci w tym wieku wykażą się odpowiednią znajomością języka angielskiego, aby zrozumieć piosenkę (przedstawienie im tłumaczonego tekstu nie dałoby już takiego efektu); po drugie – uświadomiłem sobie, że polska szkoła w dość szybkim tempie zmierza do stanu, który odpowiadałby czasom, kiedy Pink Floyd zaprezentowali ten numer.

Jessie J „Who’s Laughing Now”
Jessie J nie należy do grona moich ulubionych wokalistek, ale nie mogę odmówić jej szacunku w przypadku piosenki „Who’s Laughing Now”. Tekst jest dość osobisty. Artystka rozlicza się ze swoimi demonami z przeszłości, niezrozumieniem ze strony społeczeństwa i otaczającym ją fałszem, ale wymowa tych słów jest bardzo uniwersalna. Dodatkowo osadzenie teledysku w szkolnej rzeczywistości, gdzie grupa wrednych dziewcząt pod wezwaniem Różowego Jednorożca gnębi koleżankę z klasy, uwypukla problem nietolerancji w stosunku do drugiego człowieka i niezrozumienia jego pragnień oraz postaw. Dlatego, drodzy uczniowie, nie przejmujcie się zdaniem rówieśników. Róbcie swoje, ponieważ kiedyś może się okazać, że to wy będzie się śmiali ostatni.

Britney Spears „…Baby One More Time”
Nakręcenie tego teledysku w szkole sprawiło, że debiutancki singiel Britney Spears posiada bodaj najbardziej kojarzący się z przestrzenią szkolną wideoklip w dziejach muzyki rozrywkowej (i piszę to z pełną świadomością tego, że istnieje coś takiego, jak „Another Brick…” Pink Floydów). „… Baby One More Time” to kolejna z setek tysięcy piosenek o nieszczęśliwej miłości, która… przecież mogła przydarzyć się każdej nastolatce na każdym kontynencie, prawda? Oby ten rok szkolny nie obfitował w złamane serca.

Khalid „Young Dumb & Broke”
Kiedy nadejdzie wreszcie czerwiec, wszystkie przedmioty będą zaliczone i pozostanie tylko oczekiwać na ostatni dzwonek ostatniego dnia szkoły, doskonale sprawdzi się piosenka „Young Dumb & Broke” – szczególnie dedykowana młodzieży kończącej liceum. „Young dumb broke high school kids” śpiewa Khalid i ma rację, bo w tym wieku wszyscy robimy głupoty – często w imię zasad, przypadku lub uciechy i miłości. (MAK)

*** *** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.
Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Twitterze.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: