AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Joachim Mencel Quintet „Artisena”

Pianista sięga po tradycyjne polskie tańce.

Grupa Joachim Mencel Quintet (foto: Jacek Gancarczyk / joachimmencel.com)

W muzyce nie ma już praktycznie granic. Dzisiaj słuchacze są już właściwie przyzwyczajeni do łączenia stylistyk oraz gatunkowych hybryd. Doszło wręcz do sytuacji, w której to brak podjęcia próby zlepienia czegoś z założenia odmiennego i niepasującego do siebie w jedną całość, traktowane jest jako dziwne i świadczące o małej inwencji twórczej autora. Do zburzenia muru dzielącego jazz i polską muzykę ludową doszło już dawno. Współcześnie publikowane nagrania są jedynie dowodem na to, że kultura muzyczna różnych regionów kraju jest niemalże studnią bez dna, z której czerpać można zarówno naukę, jak i inspirację. Czymś takim jest również album „Artisena” formacji Joachim Mencel Quintet.

Ponoć literaturę, którą się lekko czyta, ciężko się pisze. Myślę, że podobną analogię można zastosować również do niezwykle łatwo przyswajalnej płyty „Artisena”. Krążek, który jest zestawem ośmiu kompozycji jazzowych opartych na inspiracji polską muzyką ludową, powstawał przez kilka ostatnich lat, a żeby było jeszcze ciekawiej – zapis materiału, jaki mamy okazję usłyszeć, dokonany został końcem 2015 roku. Leżakowanie, sami przyznacie, przebiegło jak trzeba. Ale po kolei. Najpierw pojawił się pomysł, aby zastosować ideę, jaka przyświecała Chopinowi, ale zamiast klasyki zagrać jazz. Następnie pojawiły się szkice pierwszych aranżacji (m.in. wykorzystujące pięć instrumentów dętych), by finalnie poprzestać na – wydawać by się mogło – wariackim zamiarze nauki gry na lirze korbowej. Proces edukacji, jakiego podjął się Joachim Mencel, w znacznym stopniu opóźnił proces powstania płyty. W zapomnienie odeszły wcześniejsze wersje utworów, a zastąpiły je te, zagrane przez lidera oraz kojarzonych z młodą jazzową sceną Szymona Mikę (gitara), Pawła Wszołka (kontrabas) i Szymona Madeja (perkusja), a także posiadającą najbardziej folkowe więzi ze wszystkich biorących udział w projekcie muzyków – skrzypaczkę Weronikę Plutecką.

Mający swoją premierę w kwietniu tego roku materiał to godzinna lekcja dla przyszłych pokoleń, w jaki sposób jazz może pozyskiwać dla siebie brzmieniowe motywy z kultury etnicznej. Płytę otwierają i zamykają polonezy (a-moll i d-dur) – jakże ważne dla polskiej historii i kultury melodie – ale o jej sile świadczą utwory zawarte w środkowej części tracklisty. Mam na myśli przede wszystkim trzeciego w kolejności „Kujawiaka f-moll” (niezwykle emocjonalne wykonanie, przepełnione nastrojowością gry na fortepianie oraz gitarze), stojącą w opozycji do niego kompozycję „Krakowiak f-dur” (jak na utwór inspirowany melodią małopolskiego tańca, mamy do czynienia z żywiołowymi siedmioma minutami, w trakcie których wykazać mogła się przede wszystkim sekcja rytmiczna, ale także skrzypaczka, której folkowe inklinacje zostały ujawnione niemal automatycznie) oraz posiadający bodaj najbardziej jazzowy klimat utwór „Kołomyjka bb-moll” (świetna solowa partia Szymona Madeja, która zapewne w warunkach występu live mogłaby rozrosnąć się do granic możliwości).

O ile pomysł na jazzową wersję płyty opartej na rozbudowanej sekcji dętej był interesujący na etapie planów, o tyle pomysł mający swoje korzenie w klasyce (wspomniane nawiązanie do Chopinowskiej idei), ale zrealizowany wedle przepisu na romans muzyki jazzowej i etnicznej, przerodził się w materiał kompletny, emocjonalny, programowy dla samego autora oraz cenny – zarówno z punktu widzenia jazzu, jak i kultywowania tradycji polskich tańców ludowych i ich brzmienia. O tupaniu nóżką i pląsach mówić nie można, jednak zasłuchiwać można (a wręcz powinno) się do woli. (MAK)

Joachim Mencel Quintet „Artisena”
(2018; For Tune)

*** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.
Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Twitterze.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: