AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Gold Song #424: „Live And Let Die”

James Bond, Paul McCartney, brytyjska muzyka – to nie mogło się nie udać.

Wprawdzie tydzień temu w cyklu Gold Song wspominałem o piosence Paula McCartneya, ale dlaczego dzisiaj nie miałoby byś podobnie? Bo monotonia i powtarzalność? A może po prostu czerpanie z dość głębokiego źródła? Zresztą mam ku temu powód, o czym poniżej.

Embed from Getty Images

Czterdzieści pięć lat temu dwudziestego siódmego czerwca do amerykańskich kin trafił ósmy film o przygodach agenta Jej Królewskiej Mości, Jamesie Bondzie. „Żyj i pozwól umrzeć” (oryginalny tytuł: „Live And Let Die”) był jednocześnie pierwszą z siedmiu okazji, aby w roli 007 ujrzeć Rogera Moore’a. Brytyjski aktor wcielając się w tę kultową dla kinematografii postać w latach 1973-1985, nie tylko na stałe zapisał się w historii jako jeden z najlepszych odtwórców Bonda, ale także jeden z najwyrazistszych kinowych aktorów w powojennej erze.

Gdzie w tym wszystkim miejsce dla McCartneya?

Otóż ex-Beatles wspólnie z żoną Lindą odpowiada za pierwszą prawdziwie rockową piosenkę przewodnią do filmu o Bondzie. Numer „Live And Let Die”, który ostatecznie był nie tylko elementem promocji kinowego hitu, ale także na stałe zagościł w repertuarze zespołu McCartneya, Wings, niemalże z miejsca zyskał status przeboju. W ojczyźnie piosenkarza utwór uplasował się na dziewiątym miejscu zestawienia najpopularniejszych singli, by w tożsamym notowaniu w Stanach Zjednoczonych zająć miejsce drugie (w USA nośnik z piosenką sprzedał się w liczbie ponad miliona egzemplarzy).

Ciekawostką jest to, że w pierwotnej wersji to nie McCartney i jego Wings mieli wykonywać utwór. Angielski muzyk miał pełnić jedynie rolę autora, ale piosenkę zaśpiewać miała jedna z dwóch wokalistek: walijska gwiazd muzyki pop Shirley Bassey, która w tamtym czasie miała już na koncie numery z filmów o agencie 007 („Goldfinger”, „Diamonds Are Forever”) lub Amerykanka Thelma Houston, która kilka lat później – dzięki kawałkowi „Don’t Leave Me This Way” – doczekała się numeru jeden na liście Billboard Hot 100. Na szczęście McCartney postawił sprawę jasno: albo wykonuję ten utwór z żoną i kumplami ze swojego zespołu, albo szukacie innego muzyka, który skomponuje dla was nową piosenkę. W przypadku tak jednoznacznie nakreślonej sytuacji, producenci nie mieli innego wyjścia, jak przystać na propozycję lidera Wings. Dzisiaj, z perspektywy ponad czterdziestu lat śmiało można stwierdzić, że i jedna, i druga strona postąpiły bardzo słusznie. (MAK)

PS Uwielbiam ten moment, kiedy w wizualizacji stworzonej z myślą o filmie i piosence, twarze zmieniają się w płonące czaszki. Widzą to pierwszy raz, miałem ciarki na plecach.

*** REKLAMA ***

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Informacja

This entry was posted on 2018-06-25 by in Posłuchaj and tagged , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: