AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Brzoska/Marciniak/Markiewicz „Brodzenie”

Od brodzenia do zanurzenia wbrew pozorom nie taka daleka droga.

Od lewej: Łukasz Marciniak, Wojciech Brzoska, Marcin Markiewicz (foto: Fot: Marcin Mońka)

Wojciech Brzoska po współpracy z Dominikiem Gawrońskim postanowił zmienić otoczenie i do nagrania nowej płyty zaprosił trębacza Marcina Markiewicza i gitarzystę Łukasza Marciniaka. Sprawiło to, że poezja pochodzącego ze Śląska artysty nie tylko nabrała nowych muzycznych barw, ale przybrała również inną brzmieniową formę – bardziej improwizowaną (chociaż elementu tego mogłoby być znacznie więcej), momentami nieco zamgloną i rozmazaną.

Tytuł płyty nienachlanie, ale jednak, odsyła do związku z wodą. Wprawdzie brodzić, jak czytamy w „Słowniku języka polskiego”, to chodzić po czymś grząskim lub sypkim, ale brodzenie w prostej linii odsyła nas przecież do wyrazu brodzik, czyli płytkiego basenu dla dzieci, pomieszczenia z niedużą ilością wody. Brodzenia kojarzy się również z czynnością chodzenia w wodzie, a sama budowa tego słowa jednoznacznie wiązać może się chociażby z brodą, do której sięgać może woda. Brodzić w wodzie to zatem nie tylko pluskać się niczym dziecko w małym basenie-brodziku, ale też zmagać się z wodą, której jest dużo (aż po brodę?), która jest natarczywa i mocno napiera, a podążanie w niej przed siebie jest trudne. To dosłowność, ale nie zapominajmy, że Brzoska jest poetą – na dodatek współczesnym, a więc odżegnującym się od dosłowności, nieunikającym metafor i budowania sytuacji lirycznej w taki sposób, aby ukryć sens pod drugą lub dalszą warstwą. „Będę brodził bez początku i końca” zaznacza w jednym ze swoich tekstów artysta, a my, odbiorcy, wiemy już, że mamy do czynienia z całkowitym zatraceniem (zanurzeniem? utopieniem?) się, ale nie tyle w wodzie, co w myślach, frazach opisujących emocje i przeżyci, które pochłaniają autora. Od brodzenia do zanurzenia wbrew pozorom nie taka daleka droga.

Płytę rozpoczyna westernowski w swym muzycznym klimacie „Basquiat”, którego tło dla słów stanowi głównie budująca napięcie trąbka. Zmiana o sto osiemdziesiąt stopni następuje już w następnym utworze. „Joan Miró rysuje wiersz na plaży w Palma de Mallorca” przesiąknięty jest latynoskimi elementami brzmienia trąbki i wtórującej jej gitary. Nie brakuje też wodnych punktów zaczepienia, a więc odwoływania się do tytułowego brodzenia (morze, fale, ale też plaży, która przecież nierozerwalnie łączy się z wodą). I jeśli oba utwory są propozycją bardziej rozbudowaną, to na drugim biegunie pojawiają się muzycznie minimalistyczne „(p)atti (s)mith” oraz „Klepsydra” (swoją stylistyką zahaczające wręcz o orient), a także posiadające ambientowy posmak „Mosty” i „Drun drun” (uwagę zwraca zabawa przesterami i efektami gitarowymi rozmywającymi dźwięk, który nakłada się na brzmienie jazzowej trąbki – szczególnie w pierwszym z wymienionych numerów). Mocnym akcentem jest również „Od pierwszego wejrzenia”, które odróżnia od reszty elektryzująca forma utworu, na co główny wpływ mają rockowa gitara i jazzowa – raz jeszcze – wpadająca w improwizatorskie tony trąbka.

Pomimo pozytywnych odczuć nie mogę jednoznacznie stwierdzić, że „Brodzenie” jest płytą bardzo dobrą. Bolączki są przede wszystkim dwie: dwa ostatnie utwory, które trochę odstają – in minus – od reszty numerów (przede wszystkim brzmieniowo), oraz zbyt duża zachowawczość w jazzowych fragmentach, które – w moim odczuciu – mogłyby jeszcze bardziej podążyć w stronę muzycznej improwizacji. Owszem, to tylko materiał studyjny, który właśnie w tych newralgicznych miejscach podczas występów na żywo może rozrastać się do innych form, a poprzez improwizację i zabawę dźwiękiem przybierać dodatkowo nowsze kształty, ale już na etapie płyty wypadałoby dać temu wyraz. Odrobina większej dawki wariactwa doskonale akcentowałaby abstrakcyjność niektórych tekstów Brzoski, który właśnie w takim poetyckim garniturze wypada przecież najlepiej. (MAK)

Brzoska/Marciniak/Markiewicz „Brodzenie”
(2018; Fundacja Kaisera Söze)

*** *** *** ***

*** REKLAMA ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.
Polub blog na Facebooku oraz obserwuj autora na Twitterze.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Instagram

Sześćdziesiąt lat temu urodził się autor najlepszej piosenki, jaką mieliśmy okazję do tej pory usłyszeć - Steven Patrick Morrissey. Tak, chodzi o "Everyday is Like Sunday". @officialmoz, happy birthday! #muzyka #music #rock #pop #morrissey #everydayislikesunday #britishmusic #britishrock #britishpop #britishalternative #nowlistening #terazslucham
Zmarł Rosław Szaybo. W sierpniu artysta skończył osiemdziesiąt pięć lat. Dzisiaj do mediów trafiła wiadomość o jego śmierci. Twórca pozostawił po sobie sporą galerię prac plastycznych - w tym okładek płyt muzycznych zaprojektowanych dla największych gwiazd międzynarodowej sceny, takich jak np. Leonard Cohen, Janis Joplin, Carlos Santana, Judas Priest, The Clash i Elton John. W ubiegłym roku na blogu zaprezentowałem autorski ranking najlepszych płyt z okładkami autorstwa tego znakomitego polskiego artysty. ➡️ https://wp.me/ph4gw-eSu #RoslawSzaybo #sztukaplastyczna #grafika #okladkiplyt #ranking #muzyka #music #axunarts
71 lat temu urodziła się @gracejonesofficial - jamajska modelka, aktorka i wokalistka, dla wielu May Day z czternastego filmu o Agencie 007. Dla mnie Jones to jednak przede wszystkim ikona muzyki disco i muzyki klubowej, która w swoim dorobku ma m.in. płytę „Nightclubbing”. Album „Nightclubbing” miał spory wpływ na popkulturę i postrzeganie, propagowanie oraz rozumienie (lepsze zrozumienie?) kwestii takich jak rasa, gender czy seksualność. Wszystko to plus dobre brzmienie sprawiło, że w latach osiemdziesiątych Grace Jones zaczęto jednym tchem wymieniać na równi z U2, Michaelem Jacksonem i Davidem Bowiem. Brytyjskie czasopismo branżowe „NME” ogłosiło „Nightclubbing” płytą 1981 roku, a już w XXI wieku wybrało ją jako jedną z pięciuset najlepszych w całej historii muzyki. Inny angielski periodyk, „Mojo”, wymienił album w zestawieniu osiemdziesięciu najlepszych tytułów lat osiemdziesiątych. Materiał pochodzącej z Jamajki wokalistki tak mocno odcisnął swoje piętno, że jego atuty dostrzegli nawet… fani rocka, umieszczając krążek na listach Trzystu Najlepszych Płyt w Historii Rocka (francuski „Gilles Verlant”) i Stu Najważniejszych Rockowych Albumów (norweski „Eggen & Kartvedt”). O singlu promującym tę płytę pisałem kiedyś na AxunArts: https://wp.me/ph4gw-e3u. #muzyka #music #disco #muzykaklubowa #pop #gracejones #nightclubbing #terazslucham #nowlistening #winyl #vinyl #axunarts
@sprpwsztarnow_official zrobiliście to! Brawo! Awans jest nasz! #handball #sprpwsztarnow #Tarnow
Wolna sobota, szczypiorniści @sprpwsztarnow_official grają o awans, czyli widzimy się na miejscu i dopingujemy na 100%. #handball #pilkareczna #sprtarnow #sprpwsztarnow #pwsztarnow #Tarnow #sport
To nie jest typowy instagramowy wpis. Tutaj życie nie będzie kolorowe. Przez rok miałem niebywałą przyjemność być uczniem Pani Doroty jeszcze w czasach gimnazjalnych. Lekcje WOS-u były tym, co dla młodzieży najlepsze: mieszanką sporej wiedzy charyzmatycznego nauczyciela, który rozumiał potrzeby młodego człowieka. Nie wyobrażam sobie przejść obojętnie obok wiadomości o chorobie tej osoby. Ja już wpłaciłem datek, Wy też możecie, o co proszę. Szczegóły tutaj: www.pomagam.pl/1xbuyzjo. @pomagam #pomagam #NieDajmyUmrzecDorocie #pomoc
%d blogerów lubi to: