AxunArts

o muzyce od 2005 roku

„Wspólny lot i potrzeba współpracy”. Eskaubei opowiada o projekcie z Vitoldem Rekiem

W zespole znaleźli się ponadto czołowi polscy jazzmani młodego pokolenia.

Od lewej: Max Olszewski, Bartłomiej Prucnal, Vitold Rek, Eskaubei i Kuba Płużek (foto: Adam Lampart)

W marcu tego roku w Zagrodzie Magija Twórcze Bieszczady w Orelcu doszło do spotkania muzyków o odmiennych stylach, posiadających różne sceniczne doświadczenie oraz reprezentujących inne artystyczne pokolenia, mających jednak fundamentalną cechę wspólną: miłość do muzyki, szczególnie jazzu.

Bartłomiej „Eskaubei” Skubisz, Vitold Rek, Kuba Płużek, Bartłomiej Prucnal i Max Olszewski to skład nowego projektu niemającego jeszcze oficjalnej nazwy, któremu przyświeca jasny cel: zaprezentowanie słuchaczom wspólnej płyty. Połowa planu została już wykonana. W sierpniu materiał zarejestrowano w studiu Polskiego Radia Rzeszów. Ale jak doszło do tego, że konkretnie ta piątka artystów zdecydowała się połączyć siły? – Od jakiegoś czasu rozmawialiśmy o poszerzeniu współpracy zarówno z Kubą Płużkiem, jak i z Vitoldem Rekiem, z którymi przyjaźnię się i gram w Eskaubei & Tomek Nowak Quartet oraz w projekcie Vitold Rek & The Spark „Lem Muzyczne Sfery” – mówi Bartek Skubisz. Swego rodzaju pieczęcią nadającą oficjalnej mocy projektowi był marcowy pobyt w górach. To w trakcie tego spotkania, którego elementem były m.in. wspólna gra i długie rozmowy o muzyce oraz życiu, zawiązała się przekuwana teraz w czyny myśl twórcza. – Podczas pobytu Vitolda w Polsce zorganizowałem sesję w Bieszczadach [nie brał w niej udziału Prucnal, który dołączył do zespołu później – przyp. red.] i tak przez kilka dni pracowaliśmy i nagrywaliśmy przy kominku w pięknej chacie, znakomicie karmieni i pojeni. Finałem owocnego muzycznie i towarzysko pobytu był kameralny koncert, który ugruntował nasze przekonanie o wspólnym locie i potrzebie współpracy – wspomina rzeszowski emcee.

Kooperacja z Rekiem to dla Skubisza kolejny projekt osadzony w stylistyce jazzowej. Jak twierdzi raper, współtworzenie Eskaubei & Tomek Nowak Quartet otworzyło przed nim drzwi do jazzowego świata oraz pozwoliło na poznanie środowiska, którego od zawsze chciał być częścią. Nic więc dziwnego, że z ożywieniem odpowiada na pytany, w jakim kierunku podążać będzie nowa grupa. – Z Eskaubei & Tomek Nowak Quartet zmierzamy w kierunku współczesnej groove’owej muzyki z dużą dozą improwizacji, ale też z wpływami współczesnych brzmień, z didżejem, gitarą basową, synthami i przetworzoną trąbką. W nowym bandzie idziemy trochę w drugą stronę. Podstawę daje nam świetnie brzmiący kontrabas Vitolda, pojawiają się fortepian, saksofony i akustyczne bębny. Do tego w nagranym materiale jest sporo elementów free jazzu i spoken wordu. Klimat oraz przekaz, mam wrażenie, jest „ciemniejszy” – wylicza Skubi. Taka zapowiedź to dla słuchaczy jednoznaczny sygnał, że artysta nie ma zamiaru powielać patentów kojarzonych z „Będzie dobrze” i „Tego chciałem”.

Eskaubei nie ukrywa, że w przypadku nowego projektu magnesem ma być postać wybitnego kontrabasisty. – To będzie pierwsza płyta Vitolda Reka na polskim rynku od dosyć dawna, dlatego liczymy na to, że słuchacze będą chcieli znów posłuchać jego wirtuozerskiej, wspaniałej gry.

Z takim podejściem trudno się nie zgodzić. Mieszkający od końca lat osiemdziesiątych w Niemczech Rek jest postacią, która w historii polskiego jazzu zapisała się przecież złotymi zgłoskami, jednak od pewnego czasu jakby pomijaną, a przez niektórych nawet nieco zapomnianą. Projekt z młodszymi, chłonnymi wiedzy, ale jednocześnie wnoszącymi do muzyki sporo świeżości i entuzjazmu instrumentalistami, może okazać się dla autora „Basspace” nowym rozdziałem w jego artystycznym życiu. Idealną okazją dla popularyzacji projektu i przypomnienia osoby Vitolda Reka byłyby koncerty. Rzeszowski raper doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Wie też jednak, że nawet z takimi nazwiskiem w składzie, trudno będzie zorganizować coś przed ukazaniem się płyty. – Będziemy starali się grać jak najwięcej, ale rynek koncertowy jest bardzo trudny, dlatego czas pokaże ile tego grania będzie – tonuje nastroje Skubisz, dodając szybko, że zespół powstał po to, aby grać koncerty i rozwijać tworzoną muzykę, która została zarejestrowana z myślą o płycie dosyć szybko i po niewielkiej ilości prób. – Z doświadczenia wiemy, że [płyta – przyp. red.] to tylko podstawa do wspaniałej podróży, jaką są kolejne koncerty i możliwość rozwoju danego materiału – podkreśla mój rozmówca.

Eskaubei (foto: Beata Motuk)

Od 2014 roku, kiedy do sieci trafił mixtape „Coraz trudniej”, w dyskografii reprezentanta Podkarpacia nie znalazła się żadna stricte hip-hopowa pozycja (nie wliczam opublikowanej rok później epki, ponieważ znalazły się na niej archiwalne utwory z lat 2010-2011). Ostatnie lata to dla niego pogłębianie i pielęgnowanie coraz silniejszej więzi z jazzem. Czy jeden z pionierów rzeszowskiej sceny hip-hopowej nie boi się, że przez takie działania słuchacze na stałe zaszufladkują go jako „tego rapera od jazzu”? Eskaubei stawia sprawę jasno: – Nie boje się, wręcz na to liczę – mówi. – To mój świadomy wybór.

Pomimo całkowitego poświęcenia się kolejnemu projektowi tworzonemu z jazzmanami, Skubi nie ma zamiaru zrywać z hip-hopem lub odcinać się od swojego dorobku. – Nie odżegnuję się od moich wcześniejszych nagrań, ale w tym momencie skupiam się na rozwijaniu formuły jazzowej. Są w Polsce jazzowe wokalistki i wokaliści, instrumentaliści, dlaczego nie może być jazzowych raperów? – pyta na koniec, udzielając w zasadzie odpowiedzi na moje kolejne pytanie o przyszłość łączenia obu muzycznych gatunków.

Premiera wspólnej płyty zespołu planowana jest na koniec tego lub początek przyszłego roku. Znajdą się na niej autorskie kompozycje Kuby Płużka i Vitolda Reka. Nie zabraknie także utworów w całości opartych na improwizacji. Muzycy aktualnie poszukują wydawcy dla swojego materiału. (MAK)

*** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2017-09-02 by in News, Wywiad and tagged , , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: