AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Krótka piłka #385: „Pieśń gęsi kanadyjskich”, „Mura Masa”, „Nikka & Strings…”

Polski jazz, mocny brytyjski debiut i ciekawa płyta z coverami.

Silberman New Quintet „Pieśń gęsi kanadyjskich”
(2017; Audio Cave)
Silberman New Quintet to kontynuacja tria w składzie Łukasz Stworzewicz (perkusja), Mateusz Gawęda (fortepian) i Jakub Mielcarek (kontrabas), rozszerzonego przez Macieja Obarę (saksofon altowy) i Artura Kudłacika (gitara basowa). Nowy skład, nowy materiał, tylko poziom pozostał ten sam – czytaj: wciąż bardzo na plus. Płyta zatytułowana „Pieśń gęsi kanadyjskich” to zestaw sześciu kompozycji, z których pięć to autorskie pomysły poszczególnych członków zespołu. Muzycy, którzy już wcześniej funkcjonowali jako trio, ponownie grają „swoje”, nie robiąc słuchaczom psikusa w postaci dźwiękowych baboli. Jeśli w przypadku tego materiału zachodziła jakaś obawa, była ona związana raczej z dopasowaniem się nowego „elementu osobowego”. Obara i Kudłacik okazali się jednak i rozwinięciem, i wzmocnieniem projektu. Szczególnie dobrze wypadło to w przypadku tego drugiego. Dźwięk gitary basowej nie tylko urozmaicił kompozycje, ale umożliwił im wejście na kolejne gatunkowe płaszczyzny i nawiązania do rocka oraz fusion. Na dokładkę sporo odwołań do improwizacji, stylistyki free i avant-grand jazzu oraz, chyba jako swoisty bonus lub muzyczna puenta, interpretacja „Tematu miłosnego z La Strady” autorstwa Nino Roty.

Mura Masa „Mura Masa”
(2017; Polydor Records)
Brytyjski debiut, na który w ostatnim czasie czekałem najbardziej. Mura Masa (nominowany do głównej nagrody plebiscytu BBC Sound of 2016) kilka lata temu pozytywnie wpłynął na odbiorców epką, teraz ponownie ma okazję posłuchać ochów i achów na temat swojej muzyki. Imienny longplay to przede wszystkim dobrze przemyślany produkt, który z powodzeniem znajdzie oddane grono odbiorców. Nie chcę, aby zabrzmiało to tak, jakby „Mura Masa” było płytą nastawioną na komercyjność, ale radiowy sznyt kilku numerów (chociażby singlowego „1 Night” z Charli XCX) jest dość łatwy do rozszyfrowania. Do tego tegoroczna ulubienica recenzentów NAO („Friefly”) oraz zaskakujący in plus Jamie Lidell (mający swoje korzenie w funku „Nothing Else!”) sprawiają, że debiutancki album producenta z Guernsey ma szansę wywindować jego ksywkę na czołowe miejsca list przebojów. Warto dodać, że „Mura Masa” to również zestaw bardzo wakacyjnych i klubowych numerów, które być może znajdą jeszcze zastosowanie na kilku imprezach przed nadejściem jesieni.

Nikka Costa „Nikka & Strings, Underneath And In Between”
(2017; Metropolis Recordings)
Córka Dona Costy (producenta i aranżera współpracującego m.in. z Frankiem Sinatrą) w maju tego roku zaprezentowała swój nowy album. Swój, ponieważ wliczany do jej solowej dyskografii, ale ze swoim-autorskim niewiele mający wspólnego. Wśród jedenastu utworów, jakie zostały na niem zawarte, tylko trzy napisała sama Nikka Costa („Arms Around You”, „Headfirst”, „Love To Love You Less”), reszta to covery mniej lub bardziej znanych piosenek z przeszłości. Wszystko zaczyna ponadczasowy przebój „Nothing Compares 2 U”. Numer autorstwa Prince’a (na płycie znalazła się jeszcze jedna kompozycja tego artysty, „Silver Tongue”), który stał się przepustką do kariery dla Sinead O’Connor, w wykonaniu Costy jest gospelowy i… przeciętny. Być może cały czas mam w pamięci wersję Irlandki, jednak moim zdaniem Nikka zwyczajnie porwała się motyką na słońce. Na szczęście później jest już lepiej: bluesowe „Ain’t That Peculiar” i „Cry To Me” czarują dźwiękowymi harmoniami, sekcja smyczkowa wspina się na szczyt swoich możliwości w „Love To Love You Less” (utwór pierwotnie znalazł się na płycie „Pebble To A Pearl” z 2008 roku), by nagrodzić słuchaczy popisem wokalnym Costy w „Come Rain Or Come Shine”. Muzyczne reinterpretacje bez rewolucyjnych zakusów, ale wykonane z gracją i – momentami – polotem. (MAK)

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: