AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Relacja: Inauguracja 31. TNF z koncertem Napiórkowskiego i Lesickiego (21.04.2017 r., Tarnów)

Melodie z dużego ekranu w aranżacji na dwie gitary.

Artur Lesicki (z lewej) i Marek Napiórkowski podczas koncertu w ramach 31. TNF

Trwa tegoroczna edycja Tarnowskiej Nagrody Filmowej. W sobotę, 22 kwietnia, jury pod przewodnictwem Feliksa Falka rozpoczęło oglądanie dwunastu filmów konkursowy, które walczą o nagrodę główną, symbolizowaną przez statuetkę Maszkarona. Trzydziesta pierwsza odsłona festiwalu zainaugurowana została jednak już dzień wcześniej, kiedy to w Kinie Marzenie, po krótkiej (o dziwo naprawdę krótkiej!) ceremonii otwarcia, odbył się koncert Marka Napiórkowskiego i Artura Lesickiego.

Gitarzyści w tarnowskim, ponad stuletnim kinie pojawili się z materiałem „Celuloid”, który na płycie wydany został w 2015 roku. Wybór repertuaru na koncert inaugurujący święto kina nie był przypadkowy. Album Lesickiego i Napiórkowskiego jest bowiem zbiorem kompozycji pochodzących z ważnych tytułów w historii polskiego kina i telewizji. Artyści na warsztat wzięli melodie napisane m.in. przez Tomasza Stańkę (również autora sygnału dźwiękowego TNF), Krzysztofa Komedę i Wojciecha Kilara. Kolejność zaprezentowanych podczas koncertu utworów odpowiadała tej, z jaką mamy do czynienia na płycie. Dodatkowo w podstawowej części koncertu zabrzmiał także numer „Teatr” pochodzący z krążka Napiórkowskiego „Up!” (V Records, 2013).

Panowie rozpoczęli od nieśmiertelnego motywu z serialu „Lalka”, by następnie dać popis gry w leitmotiwie z filmu „Pożegnanie z Marią” oraz wspomnianym wyżej „Teatrze”. Ten ostatni wykonany na dwie gitary, bez rozszerzonego składu, zabrzmiał dość osobliwie, ale równie ciekawie, jak w oryginale (tj. na płycie) lub w normalnej (tj. sekstetowej) sytuacji koncertowej. Dość dużą zręcznością artyści wykazali się podczas interpretacji „Nim wstanie dzień” (z filmu „Prawo i pięść”) oraz „Roberto’s Last Chance” („Śmierć i dziewczyna”). W pierwszej z wymienionych muzycy swoją grą musieli zapełnić utwór, który w pierwotnej wersji zawierał przecież tekst śpiewany przez Edmunda Fettinga; w drugiej o pozytywne wrażenia zadbał przede wszystkim Napiórkowski, który zaczarował partią na gitarze elektrycznej. Warto zauważyć, że był to jedyny raz, kiedy wykorzystano ten instrument. W pozostałych wykonaniach muzycy posiłkowali się gitarami akustycznymi, klasycznymi, dwunstostrunową oraz charango.

Koncertową setlistę uzupełniły także „Time After Time” z repertuaru Cyndi Lauper (część bisu) oraz dwa autorskie numery muzyków, które znajdziemy na albumie „Celuloid”. Mam na myśli kompozycję tytułową napisaną przez Marka Napiórkowskiego oraz „Crazy Scipt” Artura Lesickiego. Jak przyznali sami artyści – trochę ironicznie, trochę na serio – obie melodie mają filmowy charakter. Pierwsza z nich, zdecydowanie bardziej balladowa, mogłaby pasować do sceny z zaparowanym autem w filmie „Titanic”, natomiast druga byłaby dobrą ilustracją dla ambitnego, ale niekoniecznie kasowego dzieła.

Świetnym pomysłem, który okazał się inicjatywą organizatorów festiwalu, było wykorzystanie kinowego ekranu, na którym, podczas prezentowania kolejnych utworów muzycznych, wyświetlano fragmenty filmów i seriali, z których to pochodziły dane melodie. Dzięki takiem zabiegowi podczas koncertu obecni byli m.in. Danuta Szaflarska, Gustaw Holoubek i Jerzy Radziwiłowicz. Autorskim kompozycjom gitarzystów towarzyszyły natomiast twarze samych muzyków, znane z wizualizacji promującej album „Celuloid”. Przyznam szczerze, że kilka razy złapałem się na tym, że przez dłuższą chwilę uwagę skupiałem właśnie na ekranie, zapominając o obecności Napiórkowskiego i Lesickiego, a grane przez nich melodie traktując jako tło dla ruchomych obrazków. Zadziałała magia kina?

Niestety, nie obyło się bez wpadki. Chwalona przeze mnie wizualizacja towarzysząca – konkretnie utworowi otwierającemu koncert – została pomylona. Zamiast fragmentów serialu „Lalka” z muzyką Andrzeja Kurylewicza, po którą sięgnęli gitarzyści, publiczność obejrzała ujęcia z filmu, w którym Mariusz Dmochowski wcielił się w rolę Stanisława Wokulskiego. Szczegół – dla wielu być może nieistotny, przez część jednak zauważony.

Tegoroczna Tarnowska Nagroda Filmowa potrwa do 29 kwietnia. Wtedy to poznamy laureatów nagród przyznawanych m.in. przez profesjonalne jury, a także festiwalową publiczność. Pełny program imprezy dostępny jest na oficjalnej stronie imprezy. (MAK)

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: