AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Jazzpospolita „Humanizm”

Takiej Jazzpospolitej jeszcze nie słyszeliście.

Jazzpospolita (foto: Honorata Karapuda/materiały prasowe)

Po wydanym w ubiegłym roku materiale koncertowym („Jazzpo! Live Made In China”, Postpost) oraz okresie poświęconym na nagrywanie muzyki w innych składach (Niskie Ciśnienie, Dwa Pokoje), członkowie zespołu Jazzpospolita zaprezentowali nowy materiał. Album zatytułowany „Humanizm” ukazał się 17 marca; jest czwartym i na ten moment zdecydowanie najważniejszym studyjnym longplayem w dorobku warszawskiej grupy.

To, co w przypadku Jazzpospolitej jest brane za pewnik, to ciągła ewolucja. Niesamowite, jak zespół, który od prawie dziesięciu lat występuje w niezmiennym składzie (Michał Przerwa-Tetmajer – gitara, Michał Załęski – instrumenty klawiszowe, Stefan Nowakowski – gitara basowa, Wojtek Oleksiak – perkusja), za każdym razem serwuje słuchaczom coś innego, odmiennego, jakby w szeregach grupy dochodziło do ciągłych roszad, a nowi członkowie wnosili do twórczości powiew muzycznej świeżości. To wszystko dzieje się jednak w obrębie tej samej Jazzpospolitej, tworzonej przez tych samych ludzi. Zmęczenie materiałem? W ich przypadku termin ten najwyraźniej nie istnieje. Kluczem do kolejnego sukcesu okazał się kompromis. Nowa płyta kwartetu zgrabnie łączy sprawdzone wcześniej patenty (przykładowo „Pusty pociąg” brzmi jakby żywcem wyjęty z „Jazzpo!”) z innowacjami, czyniąc tym samym „Humanizm” najlepszym krążkiem w dorobku formacji.

Jazz w tym zespole od dawna jest tylko częścią nazwy własnej. Muzyczne wędrówki doprowadziły grupę między innymi do stylistyki fusion, eksperymentów z elektroniką (album z remiksami) oraz post rockiem, co szczególnie daje o sobie znać podczas koncertów, na których grany materiał przybiera na mocy i wyrazie. Teraz panowie dokładają do tego piosenki. Najwyraźniej naprawdę nic, co ludzkie, nie jest im obce.

Na nowy krążek Jazzpospolita zdecydowała się zaprosić dwie wokalistki – Paulinę Przybysz i Novikę. To pierwszy raz kiedy na albumie tej grupy ktoś śpiewa, a w stu procentach instrumentalne numery przemieniają się w utwory muzyczno-wokalne. Kwartet ruchem tym udowadnia, że ciągły rozwój warsztatu kompozytorskiego to podstawa, jeśli z płyty na płytę chce się zaskakiwać słuchaczy. Zarówno „Combination” z Pinnawelą, jak i „Zakamarki” z Kasią Nowicką, przynoszą zmianę w podejściu do tworzenia. Jazzpospolita z wiadomego powodu musiała w utworach tych zejść nieco na drugi plan i ograniczyć zapędy do rozbudowywania kolejnych fraz i partii. Skrócenie utworów (oba nie przekraczają pięciu minut) i połączenie ich z wokalem dało niezwykle zintensyfikowany efekt końcowy. Lekki w odbiorze kawałek „Zakamarki” posiada tak chwytliwy refren, że nie odmówiłbym mu nawet ambicji radiowych, z kolei okraszony teledyskiem „Combination” przywołuje najlepsze anglojęzyczne numery Przybysz z okresu posistarsowego. Dwa strzały, które urozmaicają materiał, stawiając jednocześnie pytanie o to, co dalej? Płyta piosenkowa?

Utwory z wokalistkami to jedno, ale naprawdę sporym zaskoczeniem jest położenie akcentu na fragmenty klawiszowe. Michał Załęski był do tej pory członkiem Jazzpospolitej, którego obecność w pełni doceniałem dopiero podczas koncertów. Jego gra na poprzednich płytach była oczywiście dostrzegalna, jednak przyznaję – albo traktowałem ją po macoszemu, albo budowa kompozycji nie dawała okazji ku temu, aby uzmysłowić sobie wkład Załęskiego w całokształt. Teraz zmienia się to diametralnie. Już otwierający album utwór „Kraina wewnętrzna” daje powód, aby przyklasnąć na to, co robi pianista. Jego gra w początkowej części odwołuje się co prawda do jazzu, ale w dalszych fragmentach numeru obiera muzyczny kurs na prog rock (oprócz wspomnianego utworu dzieje się to również w „Psie” i „Zmianach”) oraz popularne na przełomie lat 70. i 80. brzmienie oparte na syntezatorach. Klawisze dominują zresztą także w sporej części pozostałych kompozycji – bez względu na ich stylistyczną przynależność – od najbardziej jazzowego na płycie „Człowieka w cyberprzestrzeni”, przez spokojny i bardzo refleksyjny utwór tytułowy (poszerzony o świetnie skoordynowane partie perkusji i gitar), aż po kończący całość „Jestem w pewnym sensie turystą”, w którym post rockową frazę prezentuje Przerwa-Tetmajer.

Obcując z albumem „Humanizm” ma się wrażenie dużej harmonii i dokładania kolejnych dźwięków w sposób niezwykle wyważony. W przypadku zaprezentowanych kompozycji żadna partia solowa nie przytłacza, a to, co ostatecznie znalazło się na płycie, wabi niezwykle ciepłymi melodiami. Sami muzycy komplementują w tym miejscu XIX-wieczny dworek w Nieborzynie, który na krótki czas przekształcili w swoje studio nagraniowe. Klimat tej przestrzeni, sposób rejestrowania utworów (polegający na ograniczeniu studyjnych poprawek i użyciu taśmy magnetofonowej), wykorzystane instrumentarium (Fender Rhodes, Nord Stage) oraz wiedza realizatora Jacka Trzeszczyńksiego sprawiły, że „Humanizm” cechuje analogowe i naturalne brzmienie oraz jego wysoka jakość.

Twórczość Jazzpospolitej od dłuższego czasu sprawia mi problem – nie w kwestii odbioru, ponieważ nigdy nie narzekałem na nadmiar dobrej muzyki przygotowywanej przez ten zespół, ale stawiania ocen przy okazji recenzowania kolejnych albumów. Powód? Każdy krążek w stosunku do poprzedniego wchodzi na wyższy poziom. Panowie, powoli kończy mi się skala. (MAK)

Jazzpospolita „Humanizm”
(2017; Postpost)

*** REKLAMA ***

*** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2017-03-20 by in Recenzja and tagged , , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: