AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Gold Song #358: „Testify”

Sto lat panie Common!

Common (foto: Mikael „Mika” Väisänen/Wikimedia Commons/CC BY-SA 4.0)

Common jest moim ulubionym raperem. Nie zmieni tego nawet fakt, że kilku płyt z jego dyskografii zwyczajnie nie lubię. Przykłady? Chociażby ubiegłoroczny album „Black America Again” w znacznej części wieje nudą i zachęca do przewijania kolejnych utworów. Płyta ma świetny początek (dwa numery z Bilalem plus dwa wyprodukowane przez Glaspera), ale później ze wszystkiego jakby uchodziło powietrze. Środek krążka (jakieś sześć-siedem tracków) to istna mordęga. Wkrada się sporo monotonii, jakby Common i jego koledzy ze studia nagraniowego (w dużej mierze Karriem Riggins) nie mieli pomysłu na to, jak muzycznie poprowadzić ten album. Podobnie „Universal Mind Control” z 2008 roku, gdzie chicagowski raper brzmiał jak mieszanka Kanyego Westa i duetu Gnarls Barkley.

Lonnie Rashid Lynn, Jr. ma jednak w dorobku więcej płyt, którym wystawiam ocenę pozytywną. Spośród nich moim numerem jeden jest materiał wydany w 2006 roku – „Be”. Stali czytelnicy blogu doskonale wiedzą, że szósty album w dyskografii rapera jest również moim ulubionym tytułem płytowym (pisałem o tym tutaj). Uwielbiam każdy dźwięk na tej płycie. Rozpoczynająca całość solowa partia Derricka Hodge’a na kontrabasie jest czymś naprawdę wyjątkowym. Samplowane bity autorstwa wspomnianego już dzisiaj Kanyego Westa i Dilli, po których ze swoją nawijką Common wręcz płynie, to miód dla moich uszu. Zaangażowane teksty, w których odbijają się echa kultury i wydarzeń istotnych dla afroamerykańskiej społeczności, nie są przesycone cwaniactwem i gangsterską poza, jak często ma to miejsce w przypadku czarnoskórych raperów z USA. Podoba mi się, że autor „Be” unika moralizatorskiego tonu, stawiając raczej na ukazanie pozytywnego zachowania, zaangażowania, które jest według niego istotną kwestią w życiu każdego człowieka, oraz ukazania konkretnych sytuacji bez ich oceniania. To my, odbiorcy, musimy sami wyciągnąć wnioski. Common w życiowej formie? Dla wielu ta osiągnięta została już pięć lat wcześniej na albumie „Like Water For Chocolate”, dla mnie to jednak „Be” jest flagowym produktem sygnowanym ksywką Lynna.

Jednym z singli promujących płytę „Be” był utwór „Testify”. Ciekawy storytelling o kobiecie oszukującej wymiar sprawiedliwości, składającej fałszywe zeznania i unikającej kary za popełnione przestępstwo. Common, niczym literacki narrator, prowadzi nas przez całą historię, a zrealizowany teledysk pokazuje kulisy sprawy i obrazuje przywołaną sytuację. (MAK)

*** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.

*** REKLAMA ***

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2017-03-13 by in Posłuchaj and tagged , , , , , , .
%d blogerów lubi to: