AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Wojtek Mazolewski „Chaos pełen idei”

W chaosie rodzą się często najwznioślejsze, najtrwalsze i najlepsze idee. Płyta Wojtka Mazolewskiego dobrym na to przykładem.

Wojtek Mazolewski (foto: Albert Zawada/Agencja Gazeta; materiały prasowe)

Solowe płyty nagrywane przez jazzmanów to żadna nowość. Taki proceder, że pozwolę sobie użyć dość nietypowego, jak na tematykę muzyczną słowa, trwa od dość dawna – w zasadzie odkąd tylko ludzkość wynalazła jazz. „Chaos pełen idei” nie jest jednak zwykłą płytą solową. Wojtek Mazolewski wciela się tutaj bardziej – wzorem hip-hipowych mixtape’ów – w rolę producenta, hosta, a nawet didżeja tworzącego z dwóch odległych od siebie stylistycznie utworów popularne swego czasu mash-upy.

Nie wiem czy na ten album był jakiś pomysł przewodni, czy też wszystko – posługując się kulinarnym żargonem – zostało wrzucone do jednego garnka, wymieszane i doprawione. W zasadzie bez względu na to, którą z dróg wybrał basista, efekt końcowy zaskakuje nader pozytywnie. Bo sami przyznacie, że obawy w stosunku do tego projektu można było mieć spore, szczególnie jeśli okazało się, że Mazolewski zechciał połączyć muzyczne światy z różnych bajek: rock and rollowej, popowej, bluesowej i rapowej. Teoretycznie każdy z tych gatunków nieraz krzyżował się z innym, ale umieszczenie ich obok siebie na jednej płycie od zawsze jawiło się jako posunięcie dość ryzykowne.

Piosenki, jakie znalazły się na „Chaosie…”, oparte zostały o fundament melodii znanych z poprzedniej studyjnej płyty zespołu Mazolewskiego zatytułowanej „Polka”. Warto w tym miejscu przypomnieć, że to kolejna przeróbka tego materiału. W 2016 roku album doczekał się wznowienia w formie remiksów m.in. autorstwa Daniela Drumza, Twardowskiego i duetu RYSY. Teraz muzyk postanowił dodać do nich wokale czołowych postaci krajowej sceny. Nie zrobił tego jednak komputerowo, jak producent, ale klasycznie, jak jazzman – goście zjawili się w studio i nagrali swoje partie.

*** REKLAMA ***

Składanka, kompilacja – takie słowa cisną się na usta, ale o „Chaosie…” bałbym się tak powiedzieć. Dlaczego? Pomimo dużego gatunkowego rozstrzału, płyta jest dość spójna, a wszystko za sprawą gospodarza, który bardzo umiejętnie połączył coś, co przynajmniej w teorii wydawało się nie do zestawienia. Bo czy ktoś podejrzewał, że lider Voo Voo, Wojciech Waglewski, odnajdzie się w jazzowej interpretacji „Get Free” Major Lazer, a rock and rollowe ikony polskiej sceny, Janusz Panasewicz i John Porter, zakolegują się z jazzowym saksofonem? A jednak tak się właśnie stało! Co więcej, wyszło na tyle dobrze, żeby zainteresować fanów jazzu oraz innych gatunków.

Jeśli dodamy do tego chociażby Natalię Przybysz, która mocnym głosem śpiewa w „Angel Of The Morning/Bangkok”, wprowadzającą nieco bigbitowej atmosfery Anię Rusowicz („White Rabbit”) lub odwołującego się do stylistyki rapu spod znaku Run-D.M.C. Vienia („Twoi idole/Bombtrack”), okazuje się, że muzyka naprawdę nie zna gatunkowych granic. Wszystko zależy jednak od tego, jaki kto ma na nią pomysł. W tym wypadku złotym środkiem okazał się chaos. (MAK)

Wojtek Mazolewski „Chaos pełen idei”
(2016; Agora)

*** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

2 comments on “Recenzja: Wojtek Mazolewski „Chaos pełen idei”

  1. Voytehovna
    2017-03-20

    Według mnie „Chaos pełen idei” to chaos w wydaniu może nie idealnym, ale na pewno bardzo dobrym. Wojtek postawił na eksperyment, ryzyko i wyszło mu to znakomicie. Rzeczywiście trudno nazwać tę płytę składanką – brzmi tak spójnie, że aż wydaje się, że to płyta wieloosobowego zespołu, który nagrywa ze sobą już od paru lat.

    P.S. Miło wiedzieć, że poza muzyką interesujesz się również żużlem. Przesyłam pozdrowienia z żółto-czarnego Poznania! :)

  2. Dziękuję i również pozdrawiam. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: