AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Krótka piłka #358: „The Future EP”, „Stories Of A Heart”, „ARRM/Lonker See”, „Primitivo”

Podobnie jak tydzień temu, w cyklu Krótka piłka oceniam trzy nowe płyty oraz jeden album z ubiegłego roku.

Holly Redford Jones „The Future EP”
(2017; wydanie własne)
Na wokalistkę z angielskiego Oxfordu trafiłem trochę przez przypadek – wideo z piosenką Holly Redford Jones pojawiło się jako propozycja obok oglądanego przeze mnie fragmentu koncertu jednego z brytyjskich wykonawców. Nie znałem nazwiska, a że lubię poszerzać muzyczne horyzonty, sprawdziłem. Chwyciło, więc szukałem dalej. Okazało się, że dosłownie kilka dni temu miała miejsce premiera debiutanckiej epki wokalistki. „The Future EP” to mieszanka songwritingu, folku i jazzu. Początek pierwszej piosenki („Trainspotting”) być może nie zachwyca (dość oklepane połączenie gry na gitarze akustycznej i wokalu), jednak w dalszej części wszystko zaczyna się zmieniać. Już wspomniany pierwszy utwór rozwija się w dobrym kierunku (dołączają druga gitara i perkusja, dzięki czemu klimat numeru staje się bardzie dynamiczny). Słychać to również w pozostałych kawałkach, gdzie – być może z wyjątkiem tytułowego „The Future”, gdzie od początku energia utrzymuje się na podobnym poziomie – pomysł zróżnicowanego wstępu i innego ciągu dalszych zostaje powielony. „One Of Them Things” sygnalizuje początkowo jazzową balladę, by za chwilę rozbłysnąć swingiem (nawiasem mówiąc: ciekawa solowa partia saksofonu, która wprowadza spore urozmaicenie), a kończący wszystko „Hold Out” również im bliżej drugiej minuty, tym bardziej nabiera brzmieniowego wyrazu. Myślę, że tytuł epki nie był przypadkowy – tutaj wszystko nastawione jest na akcent przyszłościowy.

Viorica Pintilie „Stories Of A Heart”
(2017; wydanie własne)
Młodzi adepci sztuki jazzowej od lat nagrywają płyty ze standardami i zapewne będą robić to do momentu, aż jazz, jako gatunek muzyczny, przestanie istnieć (co prawda są tacy, którzy już teraz głoszą taką tezę, jednak wydaje mi się, że jest ona zbyt wczesna). Płyta rumuńskiej wokalistki Viorici Pintilie to kolejny przykład na to, że klasyczne piosenki, które kiedyś śpiewały gwiazdy pokroju Billie Holiday, Elli Fitzgerald i Franka Sinatry, wciąż inspirują kolejne pokolenia artystów. „Stories Of A Heart” to typowa płyta z jazzowymi coverami przebojów sprzed lat. Piosenkarka i towarzyszący jej zespół nie silą się nawet na zbytnie zmienianie utworów, pozostając przy standardowych wersjach i raczej odgrywając je niż interpretując po swojemu. „Dindi”, „I Love The Way You’re Breaking My Heart” lub „What A Wonderful World” – ile razy słyszałem te tytuły w wersji oryginalnej lub coverowej? Z pewnością dziesiątki. Czy przeszkadza mi to w wysłuchaniu kolejnej? Nie, szczególnie jeśli zespół gra w punkt, a wokalistka śpiewa czysto, a tego na „Stories Of A Heart” akurat nie brakuje.

ARRM/Lonker See „ARRM/Lonker See”
(2017; Instant Classic)
Byłem trochę przerażony, kiedy znajomy polecił mi ten materiał, a ja w tagach na Bandcampie ujrzałem nazwę „death metal”, za którym niespecjalnie przepadam. Wcisnąłem jednak play z dwóch powodów: po pierwsze, wspomniany znajomy w większości przypadków rekomendował ciekawe płyty, po drugie, krążek ukazał się nakładem wydawnictwa Instant Classic, które nie zwykło zawodzić. „ARRM/Lonker See” to materiał składający się, jak wskazuje zresztą już jego tytuł, z utworów autorstwa dwóch projektów muzycznych: sosnowieckiej kapeli ARRM (studyjny debiut w postaci płyty „ARRM” z 2016 roku, ale nie zapominajmy także o epce „Sand” sprzed czterech lat) i trójmiejskiego Lonker See. Ilości zespołów równa się tutaj ilość utworów. Co istotne, grupy nie grają wspólnie. Poszczególne numery są ich autorskimi kompozycjami. Na trackliście zachowana została kolejność zaprezentowana w tytule, na pierwszy ogień słuchacz otrzymuje zatem track od ARRM. „Brightblack Journey” zbudowany został głównie na brzmieniu gitar, których dźwięk rozchodzi się w iście post-rockowy sposób. Ambientowa otoczka kompozycji wprowadza pewną dozę niepokoju, która mniej więcej w połowie kawałka osiąga poziom zenitalny. Tytuł stworzony przez gdyńską ekipę, „New Motive Power”, to trzyczęściowa propozycja dla miłośników dźwięków spod znaku noise jazzu, punku i muzyki alternatywnej. Partie saksofonów po prostu niszczą system! Oczywiście w przypadku tego typu płyt można próbować wybrać grupę, która poradziła sobie lepiej i nagrała ciekawszy utwór. Można, ale w zasadzie po co? Muzycy ARRM i Lonker See wyszli obronną ręką, prezentując dwie równie dobre kompozycje, których słuchać można jako całości, jak i oddzielnych, samoistnie funkcjonujących (u)tworów. I to jest bodaj największy pozamuzyczny plus tego niespełna czterdziestominutowego materiału.

Oleś Brothers & Antoni Gralak „Primitivo”
(2016; For Tune)
Ubiegłoroczny album braci Olesiów (sekcja rytmiczna) i trębacza Antoniego Gralaka to dziesięć kompozycji (w zasadzie dziewięć, bowiem „Ka Ko” to trzydziestosekundowa improwizacja pełniąca bardziej rolę przerywnika-ciekawostki niż konkretnego utworu) odwołujących się do tak zwanej muzyki prymitywnej. Proszę nie mylić jednak tego z prymitywnym wykonaniem – polscy muzycy stają na wysokości zadania, łącząc proste granie z kunsztem. Oprócz premierowych kompozycji, na „Primitivo” pojawiają się także kompozycje, dla których fundamentem są tradycyjne pieśni i melodie z dalekiego Tybetu („Nangma”), a nawet coraz bardziej odsyłanej do lamusa kultury azteckiej („Macochi”). Do tego cover amerykańskiego awangardzisty Roscoe Mitchella („Odwalla”). Wszystko przepełnione brzmieniową prostotą, podskórnymi emocjami, harmonią i w większości przypadków spokojnym tempem. Taka selekcja dźwięków i inspiracji nie dziwi wcale, kiedy pod uwagę weźmiemy muzyczną przeszłość tria. W końcu kilka dekad spędzonych w offie tak offowego gatunku, jakim dzisiaj jest niemainstreamowy jazz, musiało kiedyś zaprocentować takim materiałem. (MAK)

*** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.

Advertisements

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d blogerów lubi to: