AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Michał Milczarek Trio „Ambient Works”

Recenzja najnowszej płyty grupy Michał Milczarek Trio.

Okładka płyty „Ambient Works” (foto: materiały prasowe)

Zespół Michał Milczarek Trio w ubiegłym roku zaprezentował swój trzeci materiał. Po epce i longplayu przyszedł czas na kolejną płytę studyjną. W pełni zaimprowizowany zestaw jedenastu kompozycji, zebranych pod wspólnym tytułem „Ambient Works”, owszem, uznamy za album studyjny, jednak ze względu na zawartość i formę, w jaką został ujęty, bliżej jest mu do nieograniczonej żadnymi ramami, pełnej wolności i braku barier sesji jamowej.

Sami autorzy określają „Ambient Works” jako studyjny eksperyment. Faktycznie, można posłużyć się również takim określeniem. Dobrze oddaje ono sens tego, co dociera do słuchaczy z głośników po umieszczeniu płyty w odtwarzaczu. Fuzja jazzu i ambientowej elektroniki, jaka powstała przy okazji improwizowanej w stu procentach sesji nagraniowej, to propozycja dla tych, którzy szukają delikatnego brzmienia, ciekawych kompozycji i płyty dobrze przemyślanej jako całości (jakkolwiek dziwnie brzmi to w połączeniu z improwizacją, tak właśnie jest). Obcując z kolejnymi utworami, aż nie chce się wierzyć, że powstały one głównie przy użyciu standardowego instrumentarium (gitara elektryczna, gitara basowa i perkusja).

Spokojna aura jedenastu kompozycji daje uczucie większej przestrzenności materiału. Muzycy w swoje grze ocierają się nie tylko o tytułowy ambient (który tak naprawdę zawdzięczać powinniśmy produkcji Envee’ego oraz jego brzmieniowemu wkładowi w płytę), ale także o elementy post-rocka (falowanie gitary oraz jej przester) i muzyczny minimalizm.

W czym tkwi sekret dobrego poziomu „Ambient Works”? Przede wszystkim w talencie muzyków, to oczywiste. Ja upatrywałbym go jeszcze w jednej rzeczy – trio od premiery debiutanckiej epki „The Big Game”, a było to już w 2012 roku, nieustannie występuje w takim samym składzie (lider na gitarze, Mateusz Modrzejewski na perkusji i Bartek Łuczkiewicz na basie). Odbyte próby, zagrane koncerty i pozasceniczna przyjaźń muzyków – to wszystko przekłada się na lepszą współpracę. Wyczuwanie intencji bez potrzeby zadania pytania, rozumienie gry kolegi i niemal przewidywanie jego kolejnego ruchu – to wszystko daje się wyłapać także w przypadku „Ambient Works”. Envee, który już jakiś czas temu stał się niemal etatowym „czwartym do brydża”, także wpisuje się w ten trend.

Legendarny Afrojax pewnie zdecydowałby się teraz napisać coś mniej sympatycznego, chociażby to, co powiedział w niedawnym wywiadzie opublikowanym na łamach Noisey: „Jazz wbrew pozorom jest cholernie mało świeży. (…) jeśli bozia obdarzyła cię słuchem, zaczynasz się orientować, że oni (…) grają cały czas na patentach!”. Być może tak faktycznie jest. Być może ta cała improwizacja, którą prezentują na swojej nowej płycie panowie z MM3, również jest częściowo oparta na wyuczonych wcześniej schematach. Ja widzę jednak analogię do piłkarza, który przez fachowców uznawany jest za mistrza dryblingu. Ileż to razy, oglądając transmisje spotkań piłkarskich, człowiek słyszał określenia typu „nigdy nie wiadomo, co XYZ zrobi z piłką, jaki wariant kiwki wybierze”. Być może wiadomo, być może nie. Chociażby taki Garrincha, pamiętacie? Ile lat Brazylijczyk czarował swoimi zmyłkami boiskowych rywali? Pięć, dziesięć, piętnaście? A ilu się na to nabierało? To było wyuczone, oparte na setkach lub tysiącach powtórzeń wykonywanych podczas treningów, w trakcie meczu wsparte dodatkowo nutką fantazji i potrzeby chwili. Tak samo jest z jazzmanami – ćwiczą, grają dla zabawy, jamują, improwizują, by później część z tych chwytów wykorzystać podczas sesji nagraniowych i koncertów. Czy można mieć o takie działanie pretensję, skoro finalnie wychodzi to dobrze? Moim zdaniem – nie. (MAK)

Michał Milczarek Trio „Ambient Works”
(2016; wydanie własne)

*** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Information

This entry was posted on 2017-01-15 by in Recenzja and tagged , , , , , , .

Instagram

#łączynaspamięć
Mamy wsparcie od rodziców, którzy odwiedzili nas, strajkujących, i życzyli wytrwałości oraz spokojnych świąt. #strajknauczycieli #strajk #szkola #nauczyciel #cookies #food #foodphotography #cupcakes #mateuszkolodziej
#WielkaSrodaDlaNauczycieli #strajknauczycieli #strajk #edukacja #szkola #Tarnow #SP5
Ósmoklasiści, przed Wami trzy dni egzaminów. Trzymam za Was kciuki, powodzenia!🤞 #egzamin #egzaminosmoklasisty #egzaminosmoklasisty2019 #szkola #edukacja #mateuszkolodziej
Wczoraj miałem okazję zasiadać w jury piątej edycji Tarnowskiego Przeglądu Muzycznego. Konkurs wygrała grupa Why not? z Pilzna, która w nagrodę wystąpi na głównym koncercie tegorocznych Juwenaliów Tarnowskich. Więcej na ten temat tutaj: https://wp.me/ph4gw-fcC. Moja aktywność poza pracą zawodową nie przenika się z działaniami w szkole, ale w tym wyjątkowym dla polskiej edukacji czasie nie mogłem nie pojawić się na przeglądzie z symbolem strajku i akcji Protest z Wykrzyknikiem. Świetne było to, że ludzie - znajomi i tacy, których widziałem pierwszy raz w życiu - zauważali wykrzyknik, pytali, czasami uwagi szybko przeradzały się w żart, dla innych był to pretekst do wymienienia kilku poważniejszych zdań. Czyli wszystko tak, jak trzeba. Oczywiście serdecznie dziękuję organizatorom przeglądu (przede wszystkim Ewie Judasz, która kolejny raz zaprosiła mnie to współpracy i zasiadania w jury), ludziom z @pwsztar.now, czyli uczelni, którą miałem okazję ukończyć, a czas spędzony w jej murach wspominam zawsze z rozrzewnieniem, kolegom z jury za merytoryczne rozmowy na temat tego, co mieliśmy okazję usłyszeć oraz - przede wszystkim - zespołom, które wzięły udział w wydarzeniu, stanęły w szranki i dały z siebie tego dnia wszystko, co najlepsze. ✌️ Foto: Lidia Jaźwińska / Niezależny Serwis Informacyjny KADR
Nie wiem, czy @geovita.dzwirzyno wspiera #strajknauczycieli, ale ja czas spędzony w tym ośrodku mam do dzisiaj w pamięci. I z kubeczka także pije się wyśmienicie. Piąty dzień #gramnaczarno. #strajk #protest #szkola #edukacja #nauczyciel
%d blogerów lubi to: