AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Relacja: Koncertowa inauguracja Art Festu z Dorotą Miśkiewicz (18.11.2016 r., Tarnów)

Tarnowski festiwal sztuki Art Fest 2016 został zainaugurowany koncertem Doroty Miśkiewicz.

Dorota Miśkiewicz z zespołem na scenie w Centrum Sztuki Mościce

Trzynastą edycję Art Festu dopadł pech zanim w ogóle impreza rozpoczęła się na dobre. Z powodów zdrowotnych swój przyjazd do Tarnowa odwołała największa muzyczna gwiazda festiwalu, Tommy Emmanuel. Były to jednak tylko złe dobrego początki. Tak przynajmniej sądzić można po piątkowej inauguracji, której głównym punktem programu był koncert Doroty Miśkiewicz.

Wokalistki tej nikomu przedstawiać oczywiście nie trzeba. Szczególnie czytelnicy blogu AxunArts powinni postać tę dobrze znać, a do poszerzenia wiadomości na jej temat przyczynić powinny się dwa wywiady, jakie miałem okazję przeprowadzić z Panią Dorotą (klik i klik), oraz relacje z wcześniejszych koncertów, jakie artystka dała w Tarnowie (klik i klik). Ten piątkowy był zdecydowanie największy pod względem frekwencji, ale i rozmachu. Powód jest oczywiście jeden – duża sala koncertowa. Do tej pory Dorota Miśkiewicz występowała w Piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury, miejscu, które jednorazowo pomieścić może maksymalnie sto-sto dwadzieścia osób. Teraz przyszedł czas na większą przestrzeń, przygotowaną na przybycie około pięciuset melomanów. Mając w pamięci poprzednie koncerty, w mojej głowie pojawiła się obawa, czy aby na pewno wydarzenie towarzyszące tegorocznemu Art Festowi, powtórzy sukces wcześniejszych wizyt Miśkiewicz w Tarnowie. Mały klub niemal automatycznie pozwalał wytworzyć specyficzną atmosferę pomiędzy zespołem a publiką. Duża sala buduje większy dystans, a koncerty autorki płyty „Pod rzęsami” zapamiętałem między innymi dzięki świetnemu przepływowi energii na linii scena-słuchacze. Pierwsze minuty artfestowego wydarzenia rozwiały wszelkie wątpliwości. Brawa na wejście dały jasny sygnał, że tarnowska publiczność czekała na ten występ, a wspólne gwizdanie w jednym z początkowych utworów było potwierdzeniem tego, że Dorota Miśkiewicz potrafi bardzo szybko zjednać sobie tłum.

Motywem przewodnim koncertu był dobry polski tekst, którego w krajowej piosence jest niestety coraz mniej. Nic więc dziwnego, że Miśkiewicz z myślą o repertuarze sięgnęła po utwory, których współtwórcami były takie osobistości, jak Agnieszka Osiecka („Ja nie chcę spać”), Józef Czechowicz („Muzyka ulicy Złotej”), Wisława Szymborska („Przy winie”) i Julian Tuwim („Na pierwszy znak”). Do setlisty włączone rozstały także kawałki współczesnych, żyjących tekściarzy – chociażby Wojciecha Młynarskiego („Samba z kalendarza”) i Michała Rusinka („Nucę, gwiżdżę sobie”), z którymi wokalistka miała okazję już współpracować. Ktoś może pomyśleć, że skoro śpiewana była poezja, to ze sceny wiało nudą. Nic z tych rzeczy! Kompozycje muzyczne i ich aranżacje sprawiły, że nawet przy spokojnych i bardziej melancholijnych utworach nikt nie miał prawa ziewać. O to, aby występ nie był monotonny, zadbała także sama wokalistka, dobierając do niego odpowiednie kawałki. Po wolniejszym początku, klimatem odwołującym się do piosenki przedwojennej, przyszedł czas na bałkańską melodię oraz numer, w którego wykonanie – poprzez wspomniane wcześniej gwizdanie – zaangażowana była także publika. Odrobinę ukojenia przyniosła z kolei interpretacja wiersza Szymborskiej (wykonanego tylko w towarzystwie Tomasza Kałwaka), by za moment rozbujać mościckie Centrum Sztuki gorącą bossa novą i „Sambą z kalendarza”. Do mocnych momentów tarnowskiego koncertu należały również: wykonanie utworu kojarzonego z „Zemstą” Fredry (chodzi o „Oj, kot”; Miśkiewicz zrobiła to samodzielnie, do akompaniamentu wykorzystując skakery oraz paski z dzwoneczkami założone na nogi na wysokości kostek), a także fragment „Nim stanie się tak”, w którym wokalistka sobie tylko znanym sposobem zaczęła naśladować Mateusza Pospieszalskiego. Wątek Voo Voo kontynuowany był także podczas bisu, kiedy to artyści wykonali piosenkę „W komórce”, którą dla Doroty Miśkiewicz napisał Wojciech Waglewski. Powtórne wyjście na scenę było także okazją, aby wysłuchać utworu, który w oryginale polska piosenkarka nagrała z nieżyjącą już Cesárią Évorą.

Piątkowy koncert to oczywiście nie tylko Dorota Miśkiewicz, ale także zespół złożony ze świetnych muzyków. Najlepsi krajowi instrumentaliści w swoich kategoriach – Marek Napiórkowski (gitara) i Cezary Konrad (perkusja) – oraz czołówka w klasie gitary basowej (Patryk Stachura) i klawiszy (Tomasz Kałwak), do spółki z wokalistką stworzyli niezapomniane widowisko muzyczne. Panowie szansę przedstawienia się dostali już w pierwszym utworze, gdzie przed finałową partią refrenu, każdy z nich mógł zaprezentować swoje talenty w grze solowej (rzecz powtórzyła się również na koniec występu). W dalszej części koncertu pojedyncze, wybijające się partie instrumentalne wykonywał już tylko Marek Napiórkowski. Gitarzysta dał czadu przede wszystkim w skomponowanej na bałkańską melodię „Annie Joannie…” (Miśkiewicz śpiewała ją na płycie Yugopolis) oraz „Ja nie chcę spać”.

Koncert poprzedzony został częścią oficjalną oraz wernisażem wystawy „Ulotny teatr Mariana Kołodzieja”, na którą złożyły się wybrane prace wybitnego scenografa i kostiumologa, miedzy innymi: projekty scenografii, rysunki dekoracji i kostiumów, karykatury z czasu studiów na krakowskiej ASP oraz oryginalne kostiumy sceniczne (nie będę odosobniony w przekonaniu, ale te ostatnie robią zdecydowanie największe wrażenie). Wystawa będzie dostępna do zwiedzania do połowy grudnia. (MAK)

*** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: