AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Krótka piłka #343: Dobry polski rap

Jedni powiedzą, że to oksymoron, ale dobry polski rap naprawdę istnieje. Trzy poniższe płyty najlepszym na to przykładem.

Pelson „Bumenlant”
(2016; Step Records)
Pelson nie był nigdy moim ulubieńcem jeśli chodzi o Molestę. Wyrazistością zawsze ustępował miejsca Wilkowi, w kwestii poczynionego progresu palmę pierwszeństwa dzierży Włodi, a na wspólnych płytach z Vieniem to wersy tego drugiego na dłużej zapadały mi w pamięci. Autor „Sensi” ma jednak ten naturalny luz, który pozwala zapomnieć słuchaczowi o wszystkich niedociągnięciach i delektować się utworami warszawiaka. To być może dziwne, ale tak faktycznie jest. „Typowy Pelson” – takie powiedzenie funkcjonuje już od pewnego czasu, a „Bumelant” sprawi, że jego definicja stanie się jeszcze mocniejsza. Sam raper w jednym z utworów – nawiązując do hip-hopowych stylistyk – nawija, że w zależności od potrzeby może być new lub old, ale zawsze będzie true. Tegoroczny album jest klimatyczny, produkcja buja głową. Sięgając po „Bumelanta” otrzymujemy prosty rap bez dziwnych urozmaiceń, które często przeszkadzają w odbiorze muzyki. Płyta dla tych, którzy cenią to, co na hip-hopowej scenie miało miejsce piętnaście lat temu. Ja to szanuję.

Med MC & Szpalowsky „Lepiej późno niż wcale EP”
(2016; Lekter Records)
Med MC wypełnia lukę czasową między premierą pierwszej płyty ze Szpalowskim a nowym albumem. Udostępniona jakiś czas temu epka nie jest jednak żadnym zbiorem odrzutów z wcześniejszej sesji, ani nagrań, które zalegały raperowi w tak zwanej szufladzie. Słuchając płyty odnosi się wrażenie, że jej publikacja była potrzebna. Nawet nie dla samego jej wydania, ani przypomnienia o sobie odbiorcom. Chodzi bardziej o pokazanie, że pracując nad nowymi utworami, cały czas pracuje się również nad rozwojem samego siebie. Dobrym przykładem będzie numer otwierający – „Pewność siebie”. Med zaskakuje tutaj przyśpieszeniami, udowadniając, że tytuł kawałka nie jest słowem rzuconym na wiatr. Prawie cały materiał przepełniony jest raczej goryczą i negatywnymi emocjami – ze złością, frustracją i wynikającą z nich niemocą na czele. Tych tracków słucha się może trudniej, ale Med, jako swego rodzaju przekaźnik takich stanów, sprawdza się dość dobrze. Słychać było to już na wcześniejszym krążku, tegoroczna epka tylko to potwierdza. Ciemna poetyka przełamana zostaje tylko w „Majówca” – chilloutowym utworze, którego klimat w ten jesienny czas przynosi na myśl wspomnienia o letnich, często beztroskich wieczorach.

KęKę „Trzecie rzeczy”
(2016; Takie Rzeczy Label)
Jeszcze jakiś czas temu płyta radomskiego rapera nie miałaby prawa znaleźć się w gronie tytułów określonych mianem „dobrych”. KęKę nagrywał do tej pory albumy więcej niż dobre, dlatego „Trzecie rzeczy” traktować trzeba jako lekki regres. Nie jest tak, że od razu należy wieszać na raperze i jego twórczości psy, ale KęKę faktycznie stracił trochę ogień. Jego numery nie porywają już jaki kiedyś. Powód może być jeden: mniej imprezowych kawałków. Wydaje mi się jednak, że problem (lub sedno rzeczy) leży gdzie indziej. 2/3 nowej płyty to w zasadzie, jak w przypadku ostatnich muzycznych poczynań Tedego, nawijanie niemal o tym samym. Tematyka tekstów jest co prawda inna niż u członka Warszafskiego Deszczu, ale schemat nazwałbym już podobnym. Odmienianie przez wszystkie przypadki stwierdzeń, że ktoś zazdrości sukcesu i uporządkowania życiowych spraw dość szybko się nudzi. Utwory z „Trzecich rzeczy” po dwóch dniach zaczęły zlewać mi się w jedną całość, jakby album podzielony był na maksimum trzy kawałki. Zwyczajnie, jako odbiorcy, nie podoba mi się to. I tylko to, ponieważ fakt, że raperowi mówiąc kolokwialnie wyszło, jest już budujący. (MAK)

*** *** *** ***

Bądź na bieżąco z publikacjami na blogu AxunArts. Zapisz się już dzisiaj do newslettera.

Advertisements

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d blogerów lubi to: