AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Omar „I Want It To Be EP”

Trzy lata po premierze ostatniej płyty, Omar planuje powrót z nowym albumem. Poprzedza go publikacja epki zatytułowanej „I Want It To Be”.

Okładka płyty „I Want It To Be EP” (foto: materiały prasowe)

Istnienie tej epki sygnalizowałem końcem sierpnia przy okazji publikacji tekstu z najlepszymi utworami tegorocznych wakacji. Na mojej letniej liście znalazła się między innymi piosenka tytułowa, „I Want It To Be”. Pisałem wówczas, że Omar – pomimo dużych umiejętności muzycznych – trochę nie miał szczęścia. Oczywiście jego twórczość jest kojarzona przez pewne grono słuchaczy, ale z takim talentem wokalnym (ciepły, soulowy baryton) i uchem do dobrych melodii, postać ta zwyczajnie zasługuje na większą atencję. Opublikowana niedawno epka wiele w tej kwestii niestety nie zmieni, a i zapowiadany jeszcze na ten rok album studyjny pewnie też nie wywoła znaczących roszad w sposobie postrzegania tego brytyjskiego artysty. Tylko Omarowi to najwyraźniej nie przeszkadza, więc dlaczego miałoby bruździć nam, słuchaczom?

„I Want It To Be EP” to utwory utrzymane w cieszącej ucho soulowo-jazzowej stylistyce z mocnym akcentem w postaci „Destiny” – duetu nagranego z gwadelupskim wokalistą Jean-Michelem Rotinem. „Sissy Pa Sissy” urzeka z kolei partiami instrumentów dętych, które udowadniają, że Omar ma dobry gust i z łatwością potrafi dobrać odpowiednie brzmienie do własnych artystycznych potrzeb. To klimat, w którym wokalista od lat czuje się najlepiej. Pojawia się jednak na krążku też akcent nieco odmienny od tego, z czym głównie kojarzymy Omara. Jest nim, co znamienne, otwierający wszystko utwór tytułowy – klasycznie bujający, nawiązujący nieco do reggae i oparty na brzmieniu calypso. Kompozycja wprowadza w niezwykle optymistyczny nastrój, który za kilka tygodni, kiedy jesień poczuje się u nas jak u siebie, będzie piękną muzyczną pocztówką z wakacji. Utwór jest poniekąd kontynuacją ostatnich inspiracji artysty, który już w ubiegłym roku opublikował przeróbkę swojego utworu „Simplify” w stylu reggae. Całość uzupełnia remiks tytułowego kawałka, za który odpowiada Scratch Professer.

Opublikowaną niedawno epkę traktować należy oczywiście jako zapowiedź nowego albumu „Love In Beats”, który wedle zapowiedzi trafi do sprzedaży jeszcze w tym roku. Nie jest ona ani rewolucją w twórczości Omara, ani takowej nie zwiastuje. Anglik od lat trzyma się swojej muzycznej konwencji i nagrywa w stylistyce, która mówiąc kolokwialnie mu leży. Robi więc to, co lubi i co wychodzi mu najlepiej, a że przy okazji przynosi tym radość miłośnikom takich brzmień, to tylko wartość dodana. (MAK)

Omar „I Want It To Be EP”
(2016; Freestyle Records)

About Mateusz "Axun" Kołodziej

tarnowianin, nauczyciel języka polskiego, autor książki „Utwór muzyczny jako środek dydaktyczny na lekcji języka polskiego”, bloger muzyczny, fan koszykówki, żużla i prozy Jerzego Pilcha.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2016-09-09 by in Recenzja and tagged , , , , , , , , .

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d bloggers like this: