AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Daniel Wolak „Archiwum Polskiego Rocka 1961-2016”

Internet w formie książki. Daniel Wolak prezentuje „Archiwum Polskiego Rocka 1961-2016”.

Dwutomowe wydanie „Archiwum Polskiego Rocka 1961-2016” oraz płyta DVD

Strona polskirock.art.pl od szesnastu lat jest źródłem wiedzy na temat wydawnictw płytowych polskich wykonawców stricte rockowych i tych, którzy sięgają m.in. po blues, indie rock, ale także pop. Na jej łamach znajdziemy bazę danych zawierającą ponad osiem tysięcy tytułów (albumów studyjnych, koncertowych, singli, epek) oraz około dwadzieścia tysięcy plików graficznych (okładek, wkładek, książeczek). Teraz to wszystko ukazało się w wersji książkowej z dodatkowym dyskiem DVD. Za wszystkim stoi jedna osoba, mieszkający w Gdańsku melomana i pasjonata muzyki – Daniel Wolak. Nie jest on człowiekiem znikąd, anonimowym dla polskich fanów dobrej muzyki. Wolak to autor „Multimedialnej Encyklopedii Budki Suflera” oraz biografii Grzegorza Kupczyka – wokalisty zespołu Turbo („Spowiedź Kupczyka”, 2009). Co więcej, wydane w te wakacje dwa tomu „Archiwum Polskiego Rocka 1961-2016” nie są pierwszą tego typu rzeczą w dorobku Wolaka. Jest on już autorem dwóch papierowych wydań „Archiwum…” (z 2005 i 2008 roku) oraz trzech „Katalogów cen płyt używanych” za lata 2008-2010.

Tworząc i/lub sięgając po tego typu książkę, zadać należy sobie pytanie, po co właściwie robimy to w 2016 roku, w dobie szerokopasmowego Internetu, sygnału wi-fi obejmującego sporo lokali i miejsc publicznych oraz smartfonów wyposażonych w aplikacje portali społecznościowych i przeglądarkę internetową? Po co komu taka książka, kiedy od informacji o płytach dzielą nas trzy kliknięcia myszką? Po co papierowa wersja tego, co niemal na pewno znajdziemy w Wikipedii, na oficjalnych stronach wydawnictw i wykonawców, portalach typu discogs.com i stronie autora książki? Teoretycznie na każde z pytań odpowiedzieć można (i nie mijać się przy tym z prawdą) tak, aby obniżyć wartość pracy Daniela Wolaka. W praktyce znajdą się jednak tacy, którzy podejmą wyzwanie obrony autora i jego książki. Tym kimś będę również ja.

Analogicznie takie same lub bardzo podobne pytanie zadać można było w momencie ukazywania się chociażby „Antologii Polskiego Rapu” i „Leksykonu muzyki r&b i soul”. Wszak informacje zamieszczone w biogramach, jakie znajdziemy we wspomnianych książkach, z powodzeniem odszukać można w Internecie. Co więcej, nie będzie to wcale zadaniem trudnym, a wiadomości przez nas odszukane będą przede wszystkim aktualne, czego nie można powiedzieć na przykład o rzeczach zawartych w książce z 2008 roku. Ot, plusy i minusy archiwizowania informacji na papierze.

Fragment legendy oraz przykładowa strona z opisami płyt

Jak zaznacza autor w notce adresowanej do czytelników, książka skierowana jest do kolekcjonerów oraz dziennikarzy, którzy znajdą w niej informacje na temat dyskografii wielu polskich zespołów. Kolejne strony (w czarno-białym druku) zawierają przejrzysty, alfabetyczny katalog kolejnych wykonawców i ich płyt. Tytuł albumu lub singla, możliwie najpełniejsza data ukazania się danej płyty (wydania pierwszego i kolejnych), informacja o nośniku (winyl, CD), nazwa wydawnictwa, traklista, numer katalogowy, nazwiska muzyków biorących udział w sesji nagraniowej oraz w miarę możliwości czas trwania kolejnych piosenek – to wszystko znajdziemy w „Archiwum…”. Uzupełnieniem dwutomowego wydania jest płyta DVD, na której zwarte są – tym razem już w kolorze – skany okładek wszystkich płyt wymienionych w tym wydaniu książki z adnotacją autorów projektów graficznych zdobiących covery. Tych, którzy chcieliby potraktować dysk DVD jako źródło do swojej pracy uprzedzam, że natkną się na problem w postaci dość sporego znaku wodnego, który zasłania często nawet 1/5 skanu. Cały zestaw, tj. dwa tomy „Archiwum…” oraz DVD, to kompleksowa wiedza, która przyda się niejednej osobie zajmującej się – zawodowo lub hobbystycznie – dziennikarstwem muzycznym. Skarbnica, w stworzenie której autor zainwestował nie tylko wiele energii i czasu, ale także prywatnych funduszy.

Oczywiście nie jest tak, że dwutomowe dzieło (tak, pozwolę sobie na użycie takiego właśnie słowa) nie jest pozbawione wad. Zdarzają się braki w dyskografii, źle podpisane okładki, brakuje wykonawców lub pojawiają się tacy, którym do rocka naprawdę daleko. Rozwinąć wątek? Proszę bardzo. Z tych zauważonych przeze mnie w pierwszej kolejności błędów wymienię niepełną dyskografię zespołu Ścigani (według książki śląska grupa nagrała jedną płytę; w rzeczywistości Maciej Lipina i koledzy posiadają w dorobku trzy albumy studyjne). W kwestii braku wykonawców próżno szukać na przykład materiału zespołu Terrific Sunday („Strangers, Lovers” to jeden z lepszych rockowych debiutów 2015 roku) i dyskografii Wojtka Klicha. OK, płyta live z Zaduszek Dżemowych i album z wierszami Karola Wojtyły wydane zostały przez tarnowskiego muzyka własnym nakładem i kierowane były do lokalnego, węższego grona odbiorców, jednak album „Przed drugą” pamiętający jeszcze lata 90. nie był wcale tytułem anonimowym i ukazał się nakładem Pomatonu. Szkoda tym bardziej, że gitarzysta autorowi książki nie jest obcy – jego nazwisko pojawiło się zarówno przy płytach Dżemu, jak i grupy Ziyo. Przykładem na trzecie niedociągnięcie jest uwzględnienie w katalogu dyskografii na przykład Anny Marii Jopek i Ani Dąbrowskiej, które z muzyką rockową mają jednak niewiele wspólnego (oczywiście nie licząc pojedynczych singli lub występów gościnnych, ale na pewno nie są to reprezentantki szeroko pojętej muzyki rockowej). Błąd złego podpisania okładki zauważyłem natomiast w przypadku płyty „Sromota” zespołu Świetliki (cover widnieje z adnotacją Voo Voo „Oov Oov”). Nie myli się jednak ten, kto nic nie robi, a sam autor będzie miał szansę na nadrobienie braków i poprawienie błędów. Na przyszły rok planowana jest publikacja suplementu do książki.

Daniel Wolak i jego praca to synonim słowa pasja. Człowiek ten jakiś czas temu podjął się zadania archiwizacji informacji na temat płyt polskich wykonawców rockowych (i jak widać po zawartości dwóch tomów – także około rockowych). Jego książka, chociaż w XXI wieku z powodzeniem może zostać zastąpiona przez najprostszą wyszukiwarkę internetową i kilka uderzeń w klawiaturę, jest tytułem cennym przede wszystkim dla takich samych pasjonatów jak on. I dla nich, myślę, powstała – by nie tylko zawierać wiedzę, ale także cieszyć samą obecnością na półce obok innych muzycznych tytułów. (MAK)

Daniel Wolak „Archiwum Polskiego Rocka 1961-2016. Tom I-II”, wyd. Wdaxrock Daniel Wolak, Gdańsk 2016

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2016-08-25 by in Recenzja and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: