AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Gold Song #330: „Professional Widow (It’s Got to Be Big)”

Tori Amos i Kate Bush – zawsze je myliłem.

Tori Amos (foto: facebook.com/toriamos)

Kończąca dzisiaj pięćdziesiąt trzy lata Tori Amos to jedna z ważniejszych współczesnych artystek związanych ze sceną muzyczną. Aktywna od końca lat siedemdziesiątych, swoją solowa karierę rozpoczęła z początkiem ostatniej dekady XX wieku. Przez ten czas nagrała aż czternaście autorskich płyt, z których ostatnia, „Unrepentant Geraldines”, ukazała się dwa lata temu. Ze swoją muzyką Amos balansuje na pograniczu mainstreamu i popularnej wersji muzyki klasycznej. Taką możliwość dają jej umiejętności wokalne (Amerykanka dysponuje typowym mezzosopranem) i pianistyczne, które z dużą ochotą wykorzystuje zarówno w studio nagraniowym, jak i podczas występów przed publicznością.

To przenikanie między dwiema brzmieniowymi płaszczyznami sprawia, że sama artystka często jest nierozumiana przez obie grupy. Parafrazując słowa jednej piosenki Katarzyny Nosowskiej, Tori Amos jest za klasyczna dla popu (i rocka) oraz za popowa dla klasyki. Fakt ten sprawia, że pomimo dużej artystycznej wartości nagrań, jakie w swoim dorobku posiada wokalistka z Karoliny Północnej, ani jej muzyczne CV, ani półka nad kominkiem nie są zapełnione nagrodami. Kilka nominacji do Grammy Awards, MTV Video Music Awards czy Brit Awards nie przełożyło się na triumfy. Talent Tori docenili jedynie dziennikarze i czytelnicy brytyjskiego magazynu „Q” (w 1992 roku okrzyknęli artystkę najlepszą debiutantką) oraz niemieccy miłośnicy muzycy klasycznej (nagroda Echo Klassik Awards), którzy w 2012 roku wyróżnili płytę „Night of Hunters” będącą mariażem symfonicznego i rockowego brzmienia (warto wspomnieć, że album współtworzył także polski kwartet smyczkowy Apollon Musagète).

Po zapoznaniu się z powyższym akapitem, nikogo nie powinien zaskoczyć również fakt, że Tori Amos nie jest artystą dzierżącą rekord przewodnictwa na listach przebojów. Na tej najbardziej znanej, czyli Billboard Hot 100, piosenka Amos najwyżej uplasowała się na 49. pozycji. Oczywiście wokalistka wprowadzała pojedyncze single na szczyt różnych pomniejszych notowań, jak chociażby billboardowe zestawienia Alternative Songs i Dance Club Songs (w ramach tego drugiego udało się jej to nawet trzy razy), ale sami dobrze wiecie, że główne notowanie to większy prestiż (oraz kasa). Jak wiodło się Tori po drugiej stronie oceanu, na najważniejszej europejskiej liście, czyli brytyjskim zestawieniu singli? O wiele lepiej, szczególnie w latach 90., kiedy to wokalistce do pierwszej dziesiątki udało się wprowadzić trzy piosenki – w tym jedną na sam szczyt. Chodzi konkretnie o utwór „Professional Widow (It’s Got to Be Big)”, który ukazując się w Wielkiej Brytanii w grudniu 1996 roku był ostatnim singlem promującym wydany na początku tego samego roku album „Boys for Pele”. Dużą popularność – zarówno w USA, jak i w Anglii – utwór ten zawdzięczał również wersjom remiksowym, za jakie odpowiadali Armand van Helden i Mr. Roy. Fizyczne wydanie singla zawierające przeróbki tego drugiego, ukazało się właśnie w Wielkiej Brytanii pod rozszerzonym tytułem „Professional Widow (It’s Got to Be Big)” i w styczniu 1997 roku zajęło pierwsze miejsce tamtejszego zestawienia Singles Chart. Sama piosenka, która na płaszczyźnie lirycznej sporo czerpie z jednej z dzieł amerykańskiego pisarza Edgar A. Poe, to ponoć mały przytyk w stronę Courtney Love, która określana była właśnie jako „Profesjonalna Wdowa” po liderze zespołu Nirvana.

W dzisiejszym odcinku cyklu Gold Song przedstawiam utwór „Professional Widow” w tej bardziej popularnej wersji, czyli remiksie urodzonego w Bostonie didżeja i producenta Armanda van Heldena.

Nawiązując jeszcze do wyznania z samego początku, na ewentualne pytania dlaczego zawsze myliłem Tori Amos z Kate Bush, odpowiadam: nie mam pojęcia. Znalazłem informację, że podczas jednej trasy koncertowej Amerykanka wykonywała między innymi piosenkę „And Dream of Sheep”, a więc utwór z repertuaru Bush. Faktycznie, lubię tę wersję wspomnianego kawałka, ale czy on przyczynił się do tego ciągłego mieszania Tori z Kate i Kate z Tori? Śmiem wątpić. Po prostu tak już mam. (MAK)

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: