AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Relacja/Wideo: Ida Zalewska & Kuba Płużek w TCK (12.08.2016 r., Tarnów)

Drugi weekend festiwalu Był Sobie Blues rozpoczął koncert duetu Ida Zalewska i Kuba Płużek.

Ida Zalewska i Kuba Płużek w Piwnicach TCK

Oboje młodzi i piekielnie utalentowani. Ida Zalewska i Kuba Płużek swoim piątkowym koncertem w Piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury udowodnili, że jazzowej stylistyce niedaleko do bluesowego grania. Zresztą dla wokalistki i pianisty, granice pomiędzy gatunkami zdają się być tylko kwestią umowną. Chociaż kojarzeni są ze sceną jazzową, ich muzyczne drogi w przeszłości zahaczały o różne terytoria. Zalewska, jako głos akustycznego tria Terraplane, wystąpiła przecież na wielu typowo bluesowych imprezach – w tym trzykrotnie na festiwalu Rawa Blues, dwa razy na jego głównej scenie. W muzycznym CV Płużka widnieje natomiast gra na płycie Ireneusza Dudka, twórcy katowickiego święta bluesa. Jeśli dodać to tego chociażby członkostwo w zespołach, których repertuar związany jest z rapem (Gadabit, Eskaubei & Tomek Nowak Quartet), jasnym staje się, że muzyka jest dla nich obszarem eksplorowanym wzdłuż i wszerz.

Na początku tego roku nakładem słowackiego wydawnictwa Hevhetia ukazała się druga płyta Idy Zalewskiej. Album „Storytelling” nagrany został wprawdzie w pięcioosobowym składzie, ale w ramach jego promocji wokalista często koncertuje tylko w towarzystwie pianisty. Kuba Płużek to zresztą jedyny muzyk, jaki kontynuuje współpracę z artystką od czasów wydania w 2012 roku jej debiutanckiego materiału z coverami Billie Holiday. Wspominam o tym, ponieważ podczas piątkowego koncertu zaprezentowane zostały również standardy znajdujące się na przywołanej płycie. Wielokrotne wspólne występy zaprocentowały świetnym rozumieniem się nawzajem. Koncert w Tarnowie był książkowym przykładem na to, jak powinni współpracować wokalistka z pianistą. Pozostawianie odpowiedniej przestrzeni dla Zalewskiej, wycofywanie się na czas solówek Płużka, trzymanie rytmu i tempa bez wsparcia sekcji rytmicznej – tego nie można było nie zauważyć. Komfortu gry dodawał zapewne fakt, że „Storytelling” to w dużej mierze efekt pracy tych właśnie artystów.

Być może zabrzmi to jak tani komplement, ale ten koncert był autentycznie piękny. Budowana z każdym utworem atmosfera gęstniała z minuty na minutę. Piosenki, ich dobór i prezentacja – bez względu na autorstwo – pomyślane została tak, aby zbalansować wokal i brzmienie instrumentu. Charakterystyczny, w niektórych partiach nieco chropowaty głos Zalewskiej hipnotyzował, a balladowy ton utworów – głównie smutnych, poruszających tematykę rozstania i nieszczęśliwego finału miłości do mężczyzny – wprowadzał w muzyczny świat artystki. Kto wie, być może byliśmy świadkami jednego z lepszych koncertów w Tarnowie, jakie zaplanowane na 2016 rok? (MAK)

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: