AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Gold Song #328: „Mess U Made”

Rok temu w swoim mieszkaniu na Brooklynie ze światem żywych pożegnał się Sean Price.

Sean P Graffiti at 5 Pointz

Graffiti z podobizną Seana Price’a w nowojorskiej dzielnicy Queens

Sean Price to jeden z tych amerykańskich raperów, o których sporo mówili zawsze ci słuchacze, którzy sięgali po coś więcej niż najbardziej popularne tytuły. Owszem, urodziny w 1972 roku emcee nie był postacią zupełnie anonimową czy też mocno zaszytą w nowojorskim podziemiu, ale jego ksywka nigdy specjalnie nie przewyższała popularnością innych kolegów po fachu wywodzących się z NYC. Sean był członkiem kultowej formacji Boot Camp Clik, a także projektów Heltah Skeltah, Random Axe i The Fab 5. Jednak nie o twórczości grupowej będzie dziś mowa.

Zmarły rok temu w wieku 43 lat raper miał na koncie trzy solowe płyty i kilka mixtape’ów. Pod własnym szyldem legalnie debiutował jedenaście lat temu, wypuszczając album „Monkey Barz”, z którego pochodziły bodaj dwa najciekawsze numery w dorobku Price’a – „Boom Bye Yeah” i „Peep My Words”. Oba zilustrowane zostały teledyskami. Największy komercyjny sukces przyniosła Amerykaninowi jego ostatnia autorska płyta. Materiał zatytułowany „Mic Tyson” ukazał się końcem 2012 roku i dotarł do 59. miejsca głównego notowania Billboardu oraz 9. pozycji notowania r&b/hip-hop. Ale ja dzisiaj też nie o tym.

Na początku 2007 roku w sklepach muzycznych pojawił się drugi studyjny krążek rapera. Chociaż przez moment wydawało się, że fani się go nie doczekają. Premiera albumu planowana była już na koniec lata 2006 roku, później przełożono ją na jesień. Płyta zatytułowana „Jesus Price Supastar” finalnie trafiła do sprzedaży kilka miesięcy później (w styczniu kolejnego roku), a oficjalnym singlem ją promującym był utwór „P-Body”, który – przynajmniej w mojej opinii – należał do słabszych momentów krążka. Stronę B singla uzupełniły „Like You” i „Mess You Made”. Ten drugi, rymowany bardzo spokojnie i wpadający w trochę moralizatorsko-edukacyjne tony, zamykał również całą płytę, stanowiąc jej perfekcyjne zakończenie i zachętę do ponownego jej odtworzenia. Rok po śmierci rapera i prawie dziesięć lat po upublicznieniu, utwór wciąż pozostaje świeży i cieszy ucho tak samo, jak przy pierwszym odtworzeniu. RIP Sean Price. (MAK)

Advertisements

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2016-08-08 by in Posłuchaj and tagged , , , , , .

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d blogerów lubi to: