AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Wojciech Majewski Quintet „Remembrance”

Odgrzewany muzyczny kotlet Wojciecha Majewskiego.

Okładka płyty „Remembrance” (foto: materiały prasowe)

Polski pianista Wojciech Majewski zdążył zaskarbić sobie serca polskich słuchaczy wydanymi na początku XXI wieku płytami „Grechuta” (2001) i „Zamyślenie” (2003). Oba tytuły bezsprzecznie zaliczyć można do najlepszych krajowych albumów jazzowych po 1989 roku, na których muzycy sięgają po brzmienie klasyczne, wyrafinowane i maistreamowe (oczywiście w jazzowym sensie). Teraz na czele imiennego kwintetu Majewski prezentuje nowy materiał. Chociaż na określenie „nowy” wziąłbym dużą poprawkę.

Pomysł na płytę „Remembrance” do wyszukanych nie należy. Pianista postanowił zebrać w całość zarchiwizowane wcześniej nagrania (głównie koncertowe) i wydać je pod wspólnym tytułem. Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że większość z nich ma ponad dziesięć lat i pamięta okres, kiedy Majewski promował wspomniane w akapicie wcześniejszym płyty. Szczerze? Dla mnie to pójście na łatwiznę. Opublikowany niedawno materiał odbieram jako usilną próbę przypomnienia o sobie słuchaczom i odcinanie kuponów od tego, co kiedyś udało się zrobić, zdobywając przy tym uznanie wśród krytyków i odbiorców (pamiętać trzeba, że za album „Grechuta” artysta otrzymał swoje pierwsze nominacje do Fryderyka).

„Remembrance” to taki swego rodzaju składak. Znajdziemy tutaj m.in. radiowy koncert ze studia im. Agnieszki Osieckiej (2004 rok), solowe nagrania Majewskiego (2013 rok), fragment audycji radiowej z zapowiedzią Czesława Niemena (2002 rok) i studyjną wersję piosenki „Boże, pełen w niebie chwały” z gościnnym udziałem Grzegorza Turnaua, która znalazł się już na płycie „Zamyślenie”. Płycie, która podkreślam była dobra, a jak wiadomo nawet w tego typu sytuacjach ocenie poddawana jest muzyka, nie otoczka w jakie tytuł jest wydawany (stąd też taka, a nie inna ocena końcowa tegorocznego krążka). W kwestii muzycznej do „Remembrance” nie można mieć bowiem żadnych zastrzeżeń. Kompozycje na najwyższym poziomie, świetna współpraca sekcji rytmicznej z instrumentami dętymi (genialne saksofonowe partie zmarłego kilka lat temu Tomasza Szukalskiego), delikatne poetyckie uniesienia (słowne w przypadku Turnaua i brzmieniowe, kiedy zespół prezentuje muzyczną wizję Norwidowskiego „Bema pamięci żałobny rapsod”) oraz mistrzowskie interpretacje utworów wspomnianych już Grechuty i Niemena, a także Krzysztofa Komedy.

Tym bardziej szkoda, że po ciekawej płycie „Opowieść” (2009), Wojciechowi Majewskiemu zabrakło czasu, samozaparcia, pomysłów, motywacji, siły (właśnie, czego zabrakło??), aby popatrzeć w przyszłość. Pamięć i wspomnienia są potrzebne, ale ich nadmierne rozgrzebywanie i epatowanie nimi – przynajmniej w muzyce – sprawia, że słuchacz często czuje się, jakby obcował z odgrzewanym kotletem. A te, jak wiadomo, najlepiej smakują tuż po zdjęciu z patelni. (MAK)

Wojciech Majewski Quintet „Remembrance”
(2016; For Tune)

About Mateusz "Axun" Kołodziej

tarnowianin, nauczyciel języka polskiego, autor książki „Utwór muzyczny jako środek dydaktyczny na lekcji języka polskiego”, bloger muzyczny, fan koszykówki, żużla i prozy Jerzego Pilcha.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d bloggers like this: