AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Dominika Barabas „Rustykalny cyrk”

Płyta, którą trudno będzie przeoczyć w końcoworocznych podsumowaniach.

Dominika Barabas (foto: Szymon „Laluna Bel” Sikora/materiały prasowe)

Z Dominiką Barabas mam ten problem, że zupełnie nie pamiętam jej dwóch poprzednich solowych płyt. Wiem, że takowe się ukazały, słuchałem ich na sto procent, ale najwyraźniej nie zakotwiczyły w mojej pamięci na stałe. Ze względu na poziom czy stylistykę? – trudno jednoznacznie stwierdzić, wszak naprawdę ich nie pamiętam. Wokalistkę kojarzę za to ze składanek, które zawierały pojedyncze wykonania Barabas, na przykład piosenek Grechuty. Na szczęście swoim tegorocznym albumem artystka zmienia ten stan rzeczy, a ja wreszcie będę mógł powiedzieć, że znam jej materiał muzyczny.

Trzeba przyznać, że Dominika pozwala sobie na samym początku na mały żart. Otwierająca płytę taneczna piosenka „O.O” nijak ma się do tego, co usłyszymy za chwilę. Szybkie tempo, klubowy vibe, zapętlony tekst z łatwością dający się powtórzyć już po jednym razie – typowy kawałek do zabawy, który już w oryginale posiada potencjał, a przy odpowiedniej przeróbce (producenci, to jest materiał na fajny remiks!) powinien pojawić się na wakacyjnych playlistach wielu didżejów. Ale później jest inaczej. Albumu „Rustykalny cyrk” na przestrzeni kolejnych dziesięciu piosenek co prawda wciąż naznaczony jest w przewadze elektronicznym brzmieniem z popowym zacięciem, lecz piosenki te nie dają już możliwości zatracenia się w tańcu. Pojawiająca się pod numerem drugim „Siekiera” w pierwszej kolejności nie przykuwa uwagi melodią, ale tekstem poruszającym kwestię dewastacji człowieka na skutek rozłamu relacji dwojga ludzi („czuję się jak z siekierą w sercu, bo nóż to już chyba za mało”), a kontynuująca niejako ten temat kolejna piosenka „Ja ci nie pomogę”, łączy w sobie dowcip, nieco moralizatorski ton („ja ci nie pomogę, jeśli sam nie chcesz sobie pomóc”) i romantyczną frazę. Dwoistą naturę ma również „Andy” – utwór singlowy zaśpiewany bardzo łagodnie, ale opowiadający o postaci wybuchowej, mającej problemy z osobowością i przyjaznym stosunkiem do drugiego człowieka („kpina i gniew wciąż w oczach grały mu”). Zupełnie na marginesie: zarówno w tym utworze, jak i w „Siekierze”, Dominika Barabas bardzo przypominam mi Lenę Romul z jej ostatniej płyty „Pegaz” (2014, Captain Earth) – niemal ta sama wrażliwość, liryczny klimat i niezwykłe połączenie płaszczyzn muzycznej i tekstowej, dające wartościowe piosenki na wysokim poziomie. Jeśli mówić o podobieństwach, to nie sposób nie zauważyć, że na „Rustykalnym cyrku” znaleźć można także pewne punkty wspólne do Natalii Grosiak i Julii Marcell (chociażby „Fantom”). Z klubowego i elektronicznego klimatu, którego mocnym akcentem jest jeszcze utwór „Batony”, wypisują się natomiast jazzujące „Wspomnienia” (kompozycja w pełni instrumentalna) i ballada „Nie ma dnia”. Jedyny w swoim rodzaju okazuje się także „Miś” – narracyjnie żartobliwy utwór utrzymany w nieco baśniowym tonie, nawiązujący momentami do muzyki country/folk, przy którym łatwiej o dziecięcą radość i machanie nogami, którymi nie dostajemy z krzesełka do ziemi, aniżeli o pląsy na klubowym, zatłoczonym parkiecie.

Nad płytą „Rustykalny cyrk” unosi się lekko rozpoetyzowana atmosfera, która dostrzegalna jest szczególnie w zabawie językiem, inteligentnym rozpisaniu piosenkowych historii i budowaniu czegoś, co najprościej nazwać nastrojem. Pochwalić trzeba także pomysłowość, bowiem żaden z jedenastu tracków zamieszczonych na płycie nie powiela schematu poprzednika. Jest więc na trzeciej solowej płycie Dominiki Barabas coś, czego podejrzewam zabrakło na dwóch poprzednich krążkach: zestaw piosenek skłaniających do wciśnięcia przycisku replay. (MAK)

Dominika Barabas „Rustykalny cyrk”
(2016; Polskie Radio)

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2016-07-13 by in Recenzja and tagged , , , , , , .
%d blogerów lubi to: