AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Maxwell „blackSUMMERS’night”

Siedem lat zajęło Maxwellowi nagranie nowej płyty, drugiej będącej środkową częścią trylogii. Ku uciesze fanów „blackSUMMERS’night” prezentuje się równie dobrze, co materiał z 2009 roku.

Maxwell jest tym typem wokalisty, który swoją barwa głosu przykuwa uwagę od samego początku. Nawet zwykłe pomrukiwanie w jego wykonaniu sprawia, że na rękach pojawia się gęsia skórka. I to nic, że jesteś facetem gustującym w kobiecych wdziękach – Maxwell swoim śpiewem uświadamia ci, że byłbyś w stanie pokochać również przedstawiciela tej samej płci. Chociażby za ten ciepły, aksamitny głos. Amerykanin jest trochę jak baśniowy flecista z Hameln, za którego magiczną grą podążały szczury. Różnica jest jednak taka, że autor „blackSUMMERS’night” nie prowadzi słuchaczy na zatracenie.

Nowa i wyczekiwana (nie boję się tego pokreślić) płyta Maxwella to zestaw jedenastu utworów osadzonych w stylistyce muzyki soul i r&b. Dominuje ton balladowy, ale zaznaczyć należy, że trudno będzie uświadczyć tutaj chociażby jedną nudną chwilę. Dopracowane i delikatne partie pieszczą uszy, dając stuprocentową satysfakcję szczególnie tym odbiorca, którzy w dobie ślepego podążania za nowoczesnymi trendami tęsknią za brzmieniem spokojnym, funkową linią basu i sensualnym podejściem do poruszanych tematów. Kwintesencją tego stylu jest „Lake By The Ocean”, który nieprzypadkowo wybrany został na singiel promujący. Mocne jest już zresztą rozpoczęcie płyty. Ozdobiony hi-hatami „All The Ways Love Can Feel” wita słuchaczy, sygnalizując jednocześnie, że mamy do czynienia z produktem wysokiej klasy. Album w wielu fragmentach odwołuje się do neo-soulu, który bodaj jako jeden z nielicznych gatunków potrafił połączyć wyrafinowane brzmienie z komercyjnym szlifem piosenek. Dobrze słychać to w „The Fall”, opartym na fortepianowym motywie „Fingers Crossed” czy też utworze o wiele mówiącym tytule „1990x”. Ze względu na swoją przebojowość i – mam nadzieję – radiową przyszłość wyróżnia się numer „III”, w którym wokalista, podobnie jak w innych piosenkach, porusza szeroko pojętą tematykę relacji damsko-męskich. Tym razem robi to jednak dość wyjątkowo, angażując we wszystko ważną dla czarnoskórych obywateli USA postać amerykańskiej Pierwszej Damy („I just want a Michele Obama lady”). Z kolei „Lost”, mój faworyt na płycie, daje przykład na bluesowe inklinacje wokalisty.

Elysa Gardner recenzując tę płytę dla portalu USAtoday.com słusznie zauważyła, że Maxwell to aktualnie najważniejszy kontynuator muzycznej drogi, jaką podążał zmarły niedawno Prince. I nie chodzi nawet o falsetowe momenty pojawiające się w partiach wokalnych oraz tożsame z Prince’owskim podejście do brzmienia wybranych piosenek. Maxwell to również w jakimś stopniu muzyczny wizjoner. Artysta swoim tegorocznym albumem (podobnie jak D’Angelo i „Black Messiah”) wbrew logice i rynkowym wymogom podąża pod prąd, pozostają wiernym własnej naturze i upodobaniom. Pokazuje, że ślepe gonienie za modą jest niewystarczające, a dobry materiał muzyczny nagrać można również na przekór trendom, odwołując się do brzmienia popularnego dwie dekady wcześniej.

Nie wiem ile przyjdzie nam czekać na „blacksummers’NIGHT”. Wiem natomiast, że tak dobrą płytą możemy cieszyć się przed długie lata – nawet w przypadku kolejnego siedmioletniego poszukiwania weny przez Maxwella. (MAK)

Maxwell „blackSUMMERS’night”
(2016; Columbia Records)

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2016-07-10 by in Recenzja and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: