AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Gold Song #322: „Groove Is In The Heart”

Są zespoły, o których dzisiaj się nie mówi. A szkoda!

Deee-Lite (foto: last.fm)

Deee-Lite to była osobliwa grupa. Osobliwa, barwna i charakterystyczna, co po zsumowaniu spokojnie taktować można jako synonim przełomu lat 80. i 90. w muzyce mieszającej stylistykę dance, house i pop. Tworzyło ją dwóch didżejów (Japończyk Towa Tei oraz pochodzący z terenów dzisiejszej Ukrainy Dmitry Brill) oraz amerykańska wokalistka Lady Miss Kier. Już sam fakt połączenia azjatyckiej inności, wschodnioeuropejskiego ortalionu i kapitalistycznej mentalności zza wielkiej wody musiał doprowadzić do rzeczy co najmniej dziwnych. Tak też się stało. Deee-Lite to niewątpliwie jeden z najdobitniejszych przykładów na to, jak brzmiała popularna muzyka taneczna z pierwszej połowy lat 90. Wydali w sumie trzy albumy studyjne, ale tak naprawdę ci, którzy ich pamiętają, kojarzą tylko materiał debiutancki „World Clique”. Dużym przekłamaniem nie będzie jeśli napiszę, że sukces pierwszej płyty trio zawdzięcza utworowi „Groove Is In The Heart”. Przyjęło się, że singiel ten był przełomowy nie tylko dla Deee-Lite, ale całej sceny klubowej. „Właściwie cała generacja powinna uścisnąć sobie ręce – czytamy w książce „1001 albumów muzycznych” (s. 636) – po raz pierwszy w rytm muzyki klubowej, dziękując Groove Is In The Heart za to, że było w pierwszej dziesiątce na większości światowych list przebojów i w latach 90. rządziło w MTV”. Faktycznie, piosenka zaliczyła cztery pierwsze miejsca (w Australii, Kanadzie oraz Stanach Zjednoczonych w notowaniach Billboard Hot Dance Club Play i Hot Dance Music), dokładając do tego drugą pozycję w Anglii, ósmą w Irlandii, dziewiątą w Finlandii i dziesiątą w Holandii.

Dzisiaj o muzyce granej przez zespoły typu Deee-Lite mówi się często w dość żartobliwy sposób. Jednak pamiętać należy o jednaj bardzo istotnej rzeczy: oni co prawda tworzyli piosenki o małym kalibrze prestiżu, stawiając raczej na ludyczność niż patos, ale robili to w równie ciekawy sposób, jak ich koledzy chociażby ze sceny hip-hopowej. Przykładem przypominany dzisiaj utwór „Groove Is In The Heart”, którego warstwa muzyczna oparta została na samplowanej melodii z „Bring Down The Birds” Herbiego Hancocka i „Get Up” Vernona Burcha. Dołożona została do tego gitara basowa legendarnego Bootsy’ego Collinsa oraz rap Q-Tipa, którzy przyjęli zaproszenie do współtworzenia numeru.

Kiczowaty utwór? Bardzo możliwe, ale przy tym jakże sympatyczny i bujający. (MAK)

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: