AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Gold Song #320: „Co może przynieść nowy dzień”

Czterdzieści trzy lata temu urodziła się Kasia Kowalska.

Kasia Kowalska (foto: facebook.com/kasiakowalskapl)

W mediach społecznościowych pojawiła się informacja o zbliżającej się premierze nowego singla Kasi Kowalskiej. W ostatnich latach wokalistka czynnie uczestniczyła w promocji projektu Panny Wyklęte/Morowe Panny. Czy pierwszy od kilku lat autorski numer będzie zwiastował solowy album? Zapewne już niedługo karty zostaną odkryte. Tymczasem dzisiaj, przy okazji czterdziestej trzeciej rocznicy urodzin artystki, w ramach cyklu Gold Song zaglądniemy do archiwum.

Wokalistka debiutowała w 1994 roku płytą „Gemini”. Świetnie przyjęty przez słuchaczy i krytyków album zyskał potężna jak na dzisiejsze warunki sprzedaż, która przełożyła się na podwójną platynę (przypominam: próg platyny wynosił wówczas dwieście pięćdziesiąt tysięcy egzemplarzy, a nie jak dzisiaj trzydzieści tysięcy). Producentem muzycznym krążka był nieodżałowany Grzegorz Ciechowski, który dodatkowo instrumentarium dwóch utworów poszerzył o flet (jedną z takich piosenek był singiel „Kto może to dać”). Materiał doceniony został również przez kolegów z branży, którzy nagrodzili „Gemini” Fryderykiem w kategorii Debiut Roku.

Dobrze, ale dlaczego „Co może przynieść nowy dzień”? Gdybyśmy grali w skojarzenia na hasło „piosenka Kasi Kowalskiej” bez chwili zastanowienia odpowiedziałbym właśnie tym tytułem. Oczywiście wokalistka ma w dorobku sporo innych przebojów. W mojej świadomości zagościła dzięki hitowi „Coś optymistycznego”, który promował płytę „Czekając na…” z 1996 roku. To jednak numer zwiastujący wydany dwa lata później album pod tytułem „Pełna obaw” jest dla mnie flagową kompozycją z repertuaru artystki. Napisana wspólnie z Jarosławem Chilkiewiczem piosenka pojawiła się po okresie mocnym medialnie dla samej wokalistki. Laury na festiwalu w Sopocie i gali Fryderyków, występ na Eurowizji, premiera płyty „Czekając na…” (status platyny) oraz wieńczący pasmo sukcesów udział w filmie Macieja Dutkiewicza „Nocne graffiti”, w którym Kowalska wcieliła się w rolę Moniki – dziewczyny zawładniętej uzależnieniem od narkotyków.

Po takiej serii pozytywnych wydarzeń wielu spodziewało się obniżenia lotów lub zrobienia sobie przerwy. Tymczasem Kowalska już wiosną 1998 roku zaprezentowała premierową piosenkę. „Co może przynieść nowy dzień” było potwierdzeniem pozycji wokalistki na krajowej scenie oraz dowodem, że wypalenie zawodowe nie jest jej straszne. Rockowy numer z wprowadzającą lekki niepokój muzyką i doskonałym teledyskiem na zawsze zapisały się w mojej pamięci.

A jaka jest Wasza ulubiona piosenki Kasi Kowalskiej? (MAK)

Advertisements

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2016-06-13 by in Posłuchaj and tagged , , , , , .

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d bloggers like this: