AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Gold Song #319: „Starman”

Czterdzieści cztery lata temu David Bowie dał początek stylistyce glam rock.

David Bowie jako Ziggy Stardust

David Bowie od początku swojej muzycznej kariery starał się zaskakiwać. Niemal każdy album był nie tylko dawką nowej muzyki, ale odrebnym wcieleniem wokalisty. Czasami aż trudno było nadążyć za zmianami. Przykładowo w 1972 roku Anglik postanowił powołać do życia postać Ziggy’ego Stardusta. Stardust „był hołdem Bowiego dla outsiderów”, którego imię nawiązujące do Legendary Stardust Cowboya, „odnosiło się do najbardziej znanej piosenki kompozytora Hoagy’ego Carmichaela i (…) odkrycia astronoma Carla Sagana, według którego wszyscy jesteśmy gwiezdnym pyłem” (Paul Trynka „David Bowie. Starman. Człowiek, który spadł na ziemię”, s.183). Alter ego muzyka było również manifestem nowego pokolenia – wyzwolonego z wiktoriańskich wartości i konwencji narzuconych przez społeczeństwo. „Biseksualni, dumni i piękni młodzi ludzie mieli prezentować wyższą wersję człowieczeństwa – David zaś mianował się ich rzecznikiem” (P. Trynka, s. 187). Artysta-Ziggy symbolizował niezależność i wytyczał nowy trend – także w kwestii mody. Marchewkowe włosy, makijaż do tej pory zarezerwowany wyłącznie dla kobiet i transwestytów oraz strój, który nijak pasował do konserwatywnej, tradycyjnej wyspiarskiej mody. Dla wielu był to szok. Młodzież szukająca wzorca i wchodząca w okres buntu była jednak zachwycona i kupiła to. Era glam rocka stała się faktem.

Szóstego czerwca 1972 roku ukazała się płyta „The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars”. Data ta traktowana jest jako umowny początek nowego rozdziału w muzyce rozrywkowej. W kwietniu, na kilka miesięcy przed premierą albumu, do sprzedaży trafił singiel „Starman”. Piosenka jako pierwsza miała za zadanie zwiastować krążek. Numer osiągnął sukces przede wszystkim w Europie, plasując się w czołowej dziesiątce notowań we Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. W USA singiel dotarł do sześćdziesiątego piątego miejsca. Sama płyta osiągnęła piąte miejsce w angielskim zestawieniu, a w Stanach Zjednoczonych uplasowała się na pozycji siedemdziesiątej piątej (album powrócił na listę Billboard 200 po tegorocznej śmierci wokalisty, osiągając dwudziestą pierwszą lokatę).

Kosmiczny wątek w karierze Bowiego kontynuowany był jeszcze jakiś czas, chociażby w filmie „The Man Who Fell to Earth” (1976), w którym muzyk wcielił się w Thomasa J. Newtona – humanoida przybywającego na Ziemię z misją zdobycia wody, której brak doskwierał mieszkańcom jego planety. Rola oraz sukces albumu „The Rise and Fall…” roku sprawiły, że postać Ziggy’ego i charakterystyczna błyskawica na twarzy na stałe przylgnęły do Bowiego i nawet dzisiaj, już po jego śmierci, wciąż w pierwszej kolejności kojarzone są z artystą urodzonym w londyńskiej dzielnicy Brixton. (MAK)

About Mateusz "Axun" Kołodziej

tarnowianin, nauczyciel języka polskiego, autor książki „Utwór muzyczny jako środek dydaktyczny na lekcji języka polskiego”, bloger muzyczny, fan koszykówki, żużla i prozy Jerzego Pilcha.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d bloggers like this: