AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Martyna Jakubowicz „Prosta piosenka”

Płyta niczym wachlarz pięściarskich umiejętności? Takie rzeczy tylko na AxunArts.

Martyna Jakubowicz (foto: Igor Omulecki/materiały prasowe)

„Kiedy będę starą kobietą / I nie zostanie mi nic oprócz wspomnień / Wszystkie chwile życia stracone / Powrócą raz jeszcze do mnie” śpiewała kiedyś Martyna Jakubowicz. Ponad trzydzieści lat później ta sama Martyna Jakubowicz prezentuje płytę, która rozwija zacytowane wersy z debiutanckiej płyty. Ideę krążka „Prosta piosenka” doskonale przedstawia zresztą sama autorka, pisząc o nim jako kawałku historii z kiedyś (która do niej wraca) i z dzisiaj. Dla wszystkich dziesięciu opowieści wspólnymi mianownikiem staje się właśnie przebój „Kiedy będę starą kobietą”, na płycie pojawiający się w wersji 2.0. pod tytułem „Mój czas ucieka”. Ta swoista intertekstualna i zgodna z postmodernistycznym duchem zabawa oddaje poniekąd sens całego albumu.

W kwestii gatunkowych terminów i regułek, „Prosta piosenka” to mieszanka tego, z czym Jakubowicz miała już do czynienia w przeszłości – bluesem, szeroko pojmowanym folkiem (najmocniej zaakcentowany gatunek w ostatnich dokonaniach artystki) i rockiem, którego echa również gdzieniegdzie się przebijają. Taki dobór melodii na spółkę z charakterystyczną wokalną manierą artystki daje w końcowym efekcie krążek o powściągliwym, nienachlanym wydźwięku, skłaniającym się raczej ku klimatowi klubowego koncertu unplugged, aniżeli studyjnej wersji sprzyjającej często niepotrzebnie rozbudowanym aranżacjom. Momentami można mieć wrażenie obcowania z ogniskowymi kawałkami (chociażby „Kota na kolanach mam”), ale w tym przypadku nie będzie to negatywna uwaga. Piosenki – że odwołam się do tytułu płyty – choć proste, mają w sobie magnetyczną siłę, przed którą trudno się obronić. Uwagę skupiają przede wszystkim smaczki, często nieoczywiste i nie zawsze pierwszoplanowe elementy, jak chociażby lira korbowa Joachima Mencla w utworze „Rządzi zło” (mój faworyt na płycie – muzyczny i tekstowy) oraz gościnny udział wokalny Korteza w wziętej na warsztat piosence z repertuaru grupy Tilt „Rzeka miłości, morze radości, ocean szczęścia”.

Chociaż na albumie oprócz premierowych kompozycji znajdują się także utwory niebędące nowościami (autorskie, jak „Wielka słabość”, i covery, np. „Rzeka miłości…”, „Ja płonę”), nie można „Prostej piosenki” traktować jako zapchajdziury. Wydany w marcu tego roku krążek Martyny Jakubowicz jest trochę jak wachlarz umiejętności doświadczonego pięściarza zaprezentowany w kolejnej walce o mistrzostwo. Walce, w trakcie której, po ostrożnym początku i rozpoznaniu przeciwnika („Jestem niby hak”), następuje seria mocnych uderzeń pozwalających osiągnąć przewagę („Macherzy od pieniędzy”, „Rzeka miłości…”, „Mój czas ucieka”), zastosować wariant taktycznego odskoku, złapania oddechu („Wielka słabość”), ponownego przyjęcia postawy i wyprowadzenia mocnego ciosu („Rządzi zło”), po którym rywal zaczyna się chwiać. Tylko gong oznajmujący koniec rundy ratuje go od przyjęcia następnego uderzenia. Jak się jednak okazuje, przerwa na niewiele się zdaje: nogi wciąż są jak z waty, praca nóg niepewna, wzrok zamglony. Ostateczna kombinacja ciosów („Busz a la blues”, „Ja płonę”) daje zwycięstwo przez nokaut. Mistrzowski pas wraca do właściwego narożnika.

Martyna Jakubowicz po trzech latach od premiery ostatniej płyty (w pełni poświęconej osobie i twórczości Joni Mitchell; materiał znalazł się na liście najlepszych płyt z coverami 2013 roku według AxunArts) zaprezentowała kolejny solidny materiał solowy, potwierdzając tym samym, że pierwsze miejsca w przeróżnych rankingach polskich wokalistek bluesowych i folkowych nie są przyznawane za dawne zasługi lub z braku innych kandydatek. „Prosta piosenka” udowadnia jednocześnie, że łączenie historii z teraźniejszością przy zachowaniu odpowiednich proporcji ma sens, a proste melodie wsparte tak zwanymi tekstami o czymś w finalnym rozrachunku biorą górę nad pompatycznymi utworami o niczym, w których trudno połapać się o co tak naprawdę chodzi. (MAK)

Martyna Jakubowicz „Prosta piosenka”
(2016; Universal Music)

Advertisements

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2016-06-03 by in Recenzja and tagged , , , , , , , , , .

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d blogerów lubi to: