AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Relacja: Terrific Sunday w Piwnicach TCK (26.02.2016 r., Tarnów)

W minionym tygodniu w Tarnowie gościli muzycy grupy Terrific Sunday. Relacja z koncertu wielkopolskiego zespołu w dalszej części wpisu.

Terrific Sunday w Piwnicach TCK

Poznańska formacja Terrific Sunday rozpoczęła właśnie swoją pierwszą klubową trasę koncertową. Brzmi to trochę dziwnie, szczególnie jeśli pod uwagę weźmiemy fakt, że zespół już wcześniej pojawiał się w line upach największych polskich festiwali muzycznych z gdyńskim Open’erem na czele. Doszło zatem do sytuacji, w której grupa dopiero po wydaniu płyty i zaznaczeniu swojej obecności na dużych muzycznych imprezach, wyruszyła w Polskę z zadaniem zbudowanie tak zwanego lokalnego fanbase’u. Na pierwszy ogień poszło południe kraju – z Rzeszowem, Tarnowem i Krakowem. Koncerty za zadanie miały promocję ubiegłorocznego albumu „Strangers, Lovers”. Materiał, przyznaję bez bicia, tuż po premierze potraktowałem nieco po macoszemu: sprawdziłem raz, nie chwyciło, nie dałem drugiej szansy, zapomniałem. Piątkowy koncert sprawił jednak, że Terrific Sunday zasłużyli na mój szacunek i to, że po występie zdecydowałem się na zakup albumu na oryginalnym nośniku.

Wielkopolski zespół na żywo gra na pewno ostrzej niż można wnioskować po płytowym klimacie. Porównując materiał z krążka do tego, co dane było mi usłyszeć w ubiegłym tygodniu w Piwnicach TCK, zwrócić należy uwagę na jeszcze większą rolę gitar. Solowe partie i te momenty, które w dużej mierze oparte są na tych instrumentach, w sytuacji koncertowej zbliżają się nawet do mocniejszego rockowego grania. Czystej stylistyki indie jest o wiele mniej niż w studyjnych wersjach utworów. Z jednej strony taki obrót sprawy cieszy, gdyż koncerty są właśnie po to, aby pobawić się muzyką, nieco pozmieniać i poeksperymentować. To na pewno Terrific Sunday się udało. Kilka numerów, którym towarzyszyła sięgająca gdzieś w shoegaze’owe okolice nuta, zagranych zostało z dość dużą werwą. Słychać (i widać) było, że członkowie zespołu dają się ponieść chwili. Dostrzegalne było to szczególnie w przypadku wokalisty Piotra Kołodyńskiego, który – odniosłem wrażenie – usilnie próbował przebić się przez ścianę dźwięków, co niewątpliwie wpłynęło na jakość jego partii wokalnych. Problemów tych udało się uniknąć w przypadku spokojniejszych utworów, kiedy jego głos koegzystował razem z instrumentami. Oceniając zatem cały koncert okazuje się, że najlepiej wypadły te fragmenty, kiedy grupa trzymała się indie rockowych schematów lub prezentowała wolniejsze, melodyjne numery. Grana wówczas muzyka opierała się na bardziej przestrzennych dźwiękach, a sami artyści wydawali się zharmonizowanym, dobrze rozumiejącym się bandem. Piątkowym koncertem poznaniacy przekonali mnie do swojej twórczości. Być może nie zostanę fanem numer jeden w tej części kraju, ale ponad godzinnym występem Terrific Sunday zaskarbili sobie mój szacunek, udowadniając jednocześnie, że niektórym zespołom warto dać drugą szansę nawet wtedy, kiedy pierwszy kontakt nie należał do najbardziej udanych.

Need More Clouds w Piwnicach TCK

Koncert poznaniaków poprzedzony został występem lokalnego zespołu Need More Clouds. Formacja, którą stali czytelnicy blogu powinni kojarzyć, dokonała w ostatnim czasie zmiany na pozycji wokalisty, przeorganizowała podejście do tworzonej muzyki i skupiła się na nieco innym stylu (chociaż wciąż oscylującym wokół gitarowego grania). Nie ma co ukrywać, że wokalista poznańskiego zespołu nie naginał rzeczywistości mówiąc, iż większa część przybyłych tego wieczora do TCK osób zrobiła to zapewne ze względu na support. Młodzi muzycy niewątpliwie przyciągnęli publikę i nie można się temu co dziwić. Owszem, to jeszcze małolaty, ale za to jakie! Ich krótki i bardzo dynamiczny, pełen pasji i energii występ, potwierdził to, co o Need More Clouds mówi się w Tarnowie już od kilkunastu miesięcy: zdolne chłopaki z papierami na granie. Zaprezentowany set autorskich nagrań i coverów (między innymi z repertuaru Arctic Monkeys) z pewnością mógł się podobać. Na pewno kilka rzeczy wymaga jeszcze dopracowania (na przykład utwór wykonywany przez Mikołaja Rękasa bez wsparcia kolegów z zespołu pokazał, że jako wokalista momentami jeszcze się gubi i zwyczajnie potrzebuje asysty instrumentów). Przed kapelą złożoną w całości z nastolatków sporo pracy, ale jak mówi przysłowie z tej mąki będzie chleb. (MAK)

About Mateusz "Axun" Kołodziej

tarnowianin, nauczyciel języka polskiego, autor książki „Utwór muzyczny jako środek dydaktyczny na lekcji języka polskiego”, bloger muzyczny, fan koszykówki, żużla i prozy Jerzego Pilcha.

4 comments on “Relacja: Terrific Sunday w Piwnicach TCK (26.02.2016 r., Tarnów)

  1. kleschko
    2016-03-01

    W Lublinie jak nie zorganizują sobie lokalnego supportu grać będą dla 10 osób.

  2. To bardzo otwarci ludzie, trzeba po prostu zaproponować im opcję lokalnego supportu – powinni się zgodzić. Tak chyba było w Tarnowie.

  3. Fragment koncertu zespołu Terrific Sunday:

  4. Fragment koncertu grupy Need Moce Clouds, która w piątkowy wieczór wystąpiła w roli supportu:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d bloggers like this: