AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Adam Pierończyk & Miroslav Vitous „Wings”

Miniony rok obfitował w wiele ciekawych płyt, których nie zdążyłem zrecenzować. Jedną z nich był album „Wings” nagrany przez polsko-czeski duet Adam Pierończyk & Mirsolav Vitous.

Adam Pierończyk i Miroslav Vitous to znaczące postaci nie tylko na rodzimych rynkach muzycznych (tj. w Polsce i Czechach), ale osobistości światowego jazzu – tak, nie boję się tego napisać – współpracą z którymi można się dzisiaj tylko chlubić. Saksofonista i kontrabasista tym razem nie podjęli się nagrania albumu z przedstawicielami młodszej generacji. Postawili na duet. Czy na płycie „Wings” rozwinęli, nomen omen, skrzydła?

Okładka płyty „Wings” (foto: materiały prasowe)

Słuchając tego trwającego niemal godzinę albumu na myśl przychodzą mi trzy określenia: doświadczenie, szacunek i… Skandynawia. Doświadczenie to w przypadku Pierończyka i Vitousa rzecz oczywista. Polski saksofonista obecny jest na scenie od około dwóch dekad; muzyk z kraju Bohumila Hrabala, kiedyś kojarzony głównie z ikoną stylu fusion – zespołem Weather Report, pochwalić może się jeszcze dłuższym stażem. Nie ma więc na „Wings” nieprzemyślanych decyzji, ale i młodzieńczej witalności, co przez niektórych może zostać odebrane jako minus. Z doświadczeniem wiąże się również szacunek dla muzycznego partnera. Dziesięć utworów zawartych na płycie to jego doskonały wyraz. Wprawdzie tylko dwa z nich („Bach At Night” i „Mandala Of Melodies”) są wynikiem kompozycyjnej kooperacji muzyków, jednak autorskie melodie Pierończyka i Vitousa (ten z myślą o „Wings” napisał kawałek „Tulipan”) zbudowane są tak, aby dać przestrzeń i możliwość zaistnienia koledze z duetu. Album ten to również przykład uważnego słuchania tego, co do zaoferowania ma druga strona. Ta iście dialogowa płyta udowadnia, że osobistości muzyczne poznaje się nie po tym, jak perfekcyjnie wykonują założony dźwiękowy plan, ale przede wszystkim na ile pozwalają rozwinąć skrzydła partnerom. Pierończyk i Vitous nie kradną nawzajem uwagi, stawiając na zgodną współpracę. Dobrze słychać to szczególnie w utworach „Full Moon Sky” (otwiera go bas, ale pogłos saksofonu bajecznie uzupełnia melodię), „Bach At Night” i „I’m Flying! I’m Flying!” (w nich z kolei sopranowy dźwięk saksofonu z niebywałą lekkością przeciwstawia się nieco cięższej linii basu, tworząc miły dla ucha kontrast).

Ostatnie z określeń charakteryzujących ten materiał, Skandynawia, to rzecz jasna przenośnia. Rozumiem przez nią dość chłodną muzykę, bardzo wyrafinowany i niepozbawiony brzmieniowej kalkulacji jazz. Fakt realizacji muzycznych pomysłów wyłącznie przy użyciu kontrabasu, saksofonów i fletu wpłynął na sporą dźwiękową powściągliwość z jaką stykamy się na „Wings”. Pięćdziesiąt pięć minut spokojnej, wyważonej gry, którą kojarzyć można z szybowaniem, zestawione zostało w kilku miejscach z nieco mocniejszymi momentami (wariacjami? improwizacjami?). Balans jest oczywiście zaburzony – przeważa ta bardziej stonowana strona, co ma swój specyficzny urok, nawiązujący do skandynawskiej sceny jazzowej.

Na koniec kwestia nie związana z muzyką. Album „Wings” posiada świetną okładkę (a w zasadzie zdjęcie ją zdobiące), moim zdaniem najlepszą spośród polskich okładek minionego roku. Fotografię wykonał dobrze kojarzony z portalu CGM.pl Artur Rawicz. (MAK)

Adam Pierończyk & Miroslav Vitous „Wings”
(2015; For Tune)

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2016-01-01 by in Recenzja and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: