AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Gadabit „Drzewa”

Zespół Gadabit przypomina o sobie słuchaczom płytą „Drzewa” wydaną przez label For Tune.

Krakowska grupa Gadabit kilka lat temu zrobiła na mnie dobre wrażenie. Wydana własnym sumptem płyta nie była może żelaznym kandydatem do hip-hopowego tytułu roku, jednak luźna forma nawiązań do muzyki spod znaku Native Tongues czy tożsamych przedstawicieli krajowego podwórka (np. Siły Dźwięq) zyskała mój szacunek. Zresztą nie tylko mój, bowiem trio zdobyło przez ten okres grono fanów, którego nie należy ograniczać wyłącznie do Małopolski. Dobre przyjęcie na koncertach w Bratysławie, Chorzowie (na Rap Reggae Festiwalu) czy cyklu FAMA mówi samo za siebie. Teraz zespół powrócił z nowym materiał zatytułowanym „Drzewa”.

Nie będzie dużym przekłamaniem, jeśli napiszę, że o sile Gadabita stanowi obdarzony bardzo charakterystycznym flow raper Ind, którego nie da się zbytnio porównać do któregokolwiek z przedstawicieli tzw. pierwszej ligi nad Wisłą. To po prostu ciekawy emcee. Pisząc to, mam na myśli nie tylko barwę głosu czy sposób nawijania (momentami nieco leniwy, w innych fragmentach energiczny i podkręcający tempo), ale przede wszystkim zabawę słowami i tematami. Gadabitowe utwory umieszczone na płycie „Drzewa” przypadną do gustu szczególnie tym osobom, które lubią posłuchać o czymś konkretnym, ciekawym, a nie tylko pokiwać głową do bujającego bitu. Już w otwierającym płytę „Intrze” dostajemy przedsmak tego, co czekać będzie nas później. Dodać trzeba, że pierwszy akcent to nie takie zwykłe, kilkudziesięciosekundowe intro, jakie kojarzymy z innych płyt. To prawie trzyminutowy numer, który za zadanie ma przywitać i wprowadzić odbiorcę w klimat całego albumu. Drugi na trackliście „Rozwój” jest już idealnym przykładem na styl Inda (tutaj przykładowo zachęca on do pracy nad sobą, potępiając bierną postawę, za antywzór stawiając między innymi… siebie). Po stronie pozytywów zapisać należy również nieco ponad dwuminutowy numer „Batman” – krótką, na pozór wywołującą uśmiech na twarzy opowiastkę z okolicznym elementem w tle. „Historia” to z kolei nieco filozoficzny utwór, którego tematem jest chęć władzy. Zagadnienie tak uniwersalne, że raper postanowił w kolejnych zwrotkach pokazać je w wersji retro i bliższej czasom dzisiejszym. Ciekawym instrumentalnym rozwinięciem, uzupełnionym damskim wokalem i elektronicznym podkładem, nęci „Energia”. W „Czarno-biało-szare” dostajemy natomiast kombinację kilku rapowych stylów. Wszystko dzięki gościnnemu udziałowi czterech raperów, którzy swoimi zwrotkami wspierają gospodarza. Po stronie minusów zapisałbym natomiast utwór „Walcz” (z irytującym krzyczanym refrenem, który pewnie dobrze będzie sprawdzał się na koncertach) oraz serię trzech kolejnych numerów – „Wiatr”, „Robaki” i „Spokojnie”. Kawałki te umieszczone na płycie obok siebie zwyczajnie nudzą, sprawiając, że końcówka płyty znacznie obniża poziom całego wydawnictwa. Dobrym ruchem okazało się natomiast umieszczenie tuż po nich numeru „Luz”, który przełamuje chwilową monotonię.

Chociaż „Drzewa” to płyta sygnowana nazwą krakowskiego tria, wspomnieć należy, że nad materiałem pracowało o wiele więcej osób. Pomysłowość Gadabitów okazała się sięgać daleko poza rapowy horyzont. Dzięki temu na albumie usłyszymy między innymi mezzosopranistkę Magdalenę Niedbałą („Intro”, „Energia”, „Ludzie”), folkową wokalistkę Joannę Słowińską („Marsz dzikich plemion”) oraz instrumentalistów: Dorotę Habasińską (flet w „Dingdong”), Stanisława Słowińskiego (elektroniczna skrzypce), Tomasza Kubiaka (gitary) i Kubę Płużka (elektroniczne pianino). Nie zabrakło także typowo rapowych gości, jak chociażby Kita i Żoołv. Jakby tego było mało w kilku numerach warstwa muzyczna wzbogacona została przez beatboxera Jurnego oraz skrecze (Feel-X, Jaroz). W sumie – wliczając w to Gadabitów – wkład w płytę miały aż dwadzieścia dwie osoby.

Fakt, że zespół do współpracy zaprosił tak duże grono wykonawców, pociągnął za sobą pewne konsekwencje. Płyta „Drzewa” nie jest na pewno jednowymiarowym materiałem. Jako słuchacza cieszyć powinno mnie, że nie dostałem typowego albumu rapowego. Odwołania lub nawiązania do innych gatunków muzycznych mogły sprawić, że krążek (tym bardziej tak długi – przeszło godzina) nie będzie przewidywalny od pierwszego wciśnięcia przycisku play. Tak faktycznie jest. Siadając do dziewiczego odsłuchu, co chwilę zaskakiwany byłem nowymi rzeczami. Niestety, grupa nie wykazała się przy tym odpowiednim balansem, upychając wśród materiału tyle „inności”, że momentami zaczynam gubić się i zastanawiać z czym właściwie mam do czynienia. Etno (tytułowe „Drzewa”), jazz (klawiszowe partie Kuby Płużka), folk („Marsz dzikich plemion”, „Energia”), blues („Dom”). Dużo. Jak dla mnie – za dużo. Ta różnorodność odczuwalna była już na poprzedniej płyta grupy (np. „Tramwajada” z jamajskimi wpływami). Tam jednak zachowane zostały proporcje. Tutaj krakowianie postanowili – że posłużę się nawiązaniem do speedwaya – pojechać nieco po bandzie. O podśpiewywaniu Inda już nawet się nie rozpisuję. Po prostu momentami wydaje się niepotrzebne.

Koniec końców te minusy biorą górę. Na dłuższą metę „Drzewa” okazują się lasem, zbyt gęstym i niedostępnym, aby swobodnie wybrać się tam na spacer. Pomimo dobrej rapowej formy i braku schematyzmu w warstwie muzycznej, tegoroczna płyta zespołu Gadabit przy piątym zapętleniu męczy, odbierając powoli radość słuchania. Dawkujcie zetem ten materiał – wówczas starczy wam na dłużej. (MAK)

Gadabit „Drzewa”
(2015; For Tune)

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2015-12-02 by in Recenzja and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: