AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Krótka piłka #297: Słuchać zamiast oglądać?

Nowy odcinek cośrodowego cyklu Krótka piłka poświęcam ścieżkom dźwiękowym z dwóch filmów oraz serialu telewizyjnego, który podbił serca widzów niemal na całym świecie.

John Paesano „My All American (Original Motion Picture Score)”
(2015; Sony Classical)
Nie jestem zapalonym kinomanem. Owszem, znam klasykę, tytuły, obok których w mojej opinii nie można przejść obojętnie, jednak z nowościami mam już problem. Chodzi głównie o to, że zwyczajnie nie mam czasu sprawdzać premierowych produkcji. Chodzenie do kina też odpada – nie przepadam za grupowym oglądaniem. Jedno jest pewne – o nowych filmowych dowiaduję się od znajomych, którzy mi je polecają… lub przy okazji słuchania soundtracków. Nie inaczej było z „All My America”. O czym jest ten film, wiem tylko z opisu dystrybutora. Znacznie więcej mogę za to napisać o muzyce skomponowanej przez Johna Paesano. Dwadzieścia cztery utwory – w większości miniatury, które odpowiadają wybranym scenom, nagrane z pomocą orkiestry, z klasycznym zacięciem. Niektóre kompozycje aż proszą się o rozwinięcie tematu przewodniego do kilku minut („Freddie And”, „University”, „Steinmark”). Niestety, jak często bywa z soundtrackami, musimy zadowolić się krótkimi formami. Na płycie znajdziemy też kilka nieco dłuższych utworów (tytułowe „My All American”, „Welcome Back”, „Coach Tells” i „Freddie Caught”) – tych słucha się o wiele lepiej. Odczuwalna jest ich muzyczna pełnia, wybrzmiewają wszystkie nuty, dzięki czemu osobiście nie mam w stosunku do nich niedosytu.

Różni wykonawcy „Better Call Saul (Original Television Soundtrack: Season 1)”
(2015; Sony Classical)
Drugi sezon przygód adwokata Jamesa McGilla zadebiutuje w amerykańskiej telewizji w lutym 2016 roku. Niedawno do sprzedaży trafiła płyta z muzyką wykorzystaną w pierwszej odsłonie serialu. Jeśli o „Better Call Saul” wypowiadać można się tylko w samych superlatywach, to taki sam ton należy przyjąć również w przypadku recenzowania ścieżki dźwiękowej. Utwory zawarte na płycie są dobrze znane nie tylko tym, którzy oglądali serial. W większości tytuły wybrane na tło do poszczególnych scen to klasyczne kompozycje z jazzu, country i muzyki popularnej. Anglojęzyczne kawałki nawiązują do rock’n’rollowych lat 50. Pojawiają się także włoskie przeboje (Massimo Ranieri „Se bruciasse la città” – wielkie ukłony za przypomnienie tego tytułu!), swingowe melodie (Juan García Esquivel „Boulevard of Broken Dreams”), orkiestrowe fragmenty (Henry Mancini „Banzai Pipeline”), w pełni instrumentalne utwory (Galt MacDermot „Caffee Cold”), jazzowe standardy (The Dave Brubeck Quartet „Unsquare Dance”) i kawałki odwołujące się do folkowych klimatów Stanów Zjednoczonych (Tony Joe White „Polk Salad Annie”). Tego typu składanki to inny sposób na rozwiązanie kwestii ścieżki dźwiękowej do filmu lub serialu. Odpowiednia selekcja potrafi zdziałać cuda, a płyta z muzyką do „Better Call Saul” jest najlepszym na to przykładem. Jestem zachwycony – podobnie jak serialem.

George Fenton „The Lady in the Van (Original Motion Picture Soundtrack)”
(2015; Sony Classical)
Ze ścieżką dźwiękową autorstwa George’a Fentona mam podobny problem co z muzyką do filmu „My All American” – w jej skład wchodzi zbyt dużo krótkich form, które pozostawiają po sobie niedosyt. Rozumiem oczywiście, że tego wymaga soundtrackowa konwencja, że pewne sceny nie będą trwały trzech-czterech minut, a do utworzenia dla nich muzycznego tła potrzeba maksymalnie sześćdziesięciu sekund. Niemniej, słuchając chociażby „In Care”, „Broadstairs” i „Alive And Well” wiem, że kompozycje te są na tyle ciekawe, że ich rozbudowa nie wiązałaby się z ich zepsuciem. Płytę otwiera walc – podniosły, dobrze zagrany. Później przychodzi sporo słabszych momentów – szczególnie mam na myśli te muzyczne fragmenty, które nazwałbym charakterystycznymi dla brytyjskiej komedii. Najlepsze – przynajmniej dla mnie – są utwory klasyczne. Pojawiają się trzy tak zwane koncerty fortepianowe – zagrane w punkt, z wyczuciem, pobudzające wyobraźnię. To jednak za mało, aby zainteresować się tą płytą jako całością. (MAK)

Advertisements

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d blogerów lubi to: