AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Relacja/Wideo: Organek w Piwnicach TCK (20.11.2015 r., Tarnów)

Organek w miniony piątek zawitał do Tarnowa z materiałem z płyty „Głupi”. Zapraszam do sprawdzenia relacji z koncertu.

Organek w Piwnicach TCK

Występ Tomka Organka w Tarnowie anonsowany był już na sierpień tego roku. Jako gość specjalny koncertu „Wojtek Klich i Goście”, artysta miał zagrać i zaśpiewać na dziesiątej edycji festiwalu Był Sobie Blues. Niestety, choroba gardła, jakiej nabawił się w trakcie trasy koncertowej promującej płytę „Głupi”, zmusiła go do odwołania swojego przyjazdu do małopolskiego miasta. Organizatorzy imprezy (Tarnowskie Centrum Kultury) i sam artysta doszli jednak do wniosku, że tak tej sytuacji zostawić nie można. Ustalono, że Organek – nie solo, ale ze swoim imiennym projektem – powróci do Tarnowa w listopadzie. Konkretnie dwudziestego dnia tego miesiąca. Jak postanowili, tak zrobili. Ku uciesze lokalnej publiki, oczywiście.

Ogranek chociaż przyjechał do Tarnowa zaprezentować piosenki z ubiegłorocznej płyty „Głupi”, nie zagrał ich w identycznej formie, w jakiej znalazły się one na krążku. Było zdecydowanie głośniej, ciężej i bardziej dynamicznie. Sam album w studyjnej odsłonie miał duży potencjał na materiał koncertowy. Występ live potwierdził tę tezę. Teoretycznie nie powinna być to dla mnie niespodzianka – już wcześniej czytałem relacje z występów zespołu, w których pojawiały się uwagi o zwiększonych pokładach muzycznej energii. Mimo wszystko piątkowy koncert pozytywnie mnie zaskoczył (jednak zawsze najlepiej przekonać się o czymś „na własnej skórze”). „Nie lubię”, „Autostrada 666” i „Młodzież szuka sensacji” dzięki małej korekcie dostały dodatkowego kopa i szybkości (chwilami niczym Motörhead!), bluesowe „O, matko!” zyskało rockowego pazura, nawet niezbyt lubiany przeze mnie „Italiano” na żywo okazał się piosenką zjadliwą, której nie skipowałbym jak ma to zwykle miejsce w przypadku słuchania krążka.

Pomimo tego, że piosenki zagrane w trakcie koncertu odbiegały dźwiękowo od tego, co znane jest z albumu, publika dobrze przyjęła wspomnianą innowacje. Początkowo miałem obawy – nieśmiały ruch pojawił się w zasadzie tylko bliżej sceny. Na szczęście osób, które przestały cały koncert, było w miarę mało. Dobra atmosfera udzieliła się większości przybyłym (warto nadmienić, że klub był pełny, a biletów zabrakło już jakiś czas temu). Piękny moment współpracy z zespołem pojawił się pod koniec występu, kiedy Organek wykonał „Tą naszą młodość” śpiewaną w przeszłości chociażby przez Halinę Wyrodek. Utwór zupełnie odmienny od tego, co formacja grała przez wcześniejszą godzinę. Publika, która jeszcze przed chwilą żywiołowo reagowała na dźwięki mocnej gitary i perkusji, teraz pogrążyła się w atmosferze większej zadumy i powagi. Wokalista śpiewał przyciszonym głosem, a ludzie wtórowali mu w refrenach. Zażartowałbym, że Piwnice TCK na moment zamieniły się w Piwnicę Pod Baranami, ale sytuacja ta zasługuje na coś więcej niż mało śmieszne porównanie. Kilka koncertowych minut, które zapamiętam na długo. Jak dla mnie, zespół mógł w tym momencie zakończyć swoje piątkowe granie, pozwalając publice w takiej aurze rozejść się do domów. Muzycy nie pozostali jednak głusi na prośby o bis. Wykonując „London Calling” The Clash oraz „Dziewczynę Śmierć” i „Kate Moss”, Organek ponownie dał czadu, nie pozostawiając żadnych wątpliwości co do tego, że o koncercie tym będzie można mówić tylko w samych superlatywach. (MAK)

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

2 comments on “Relacja/Wideo: Organek w Piwnicach TCK (20.11.2015 r., Tarnów)

  1. Nika
    2015-11-21

    Po raz pierwszy jestem na tej stronie, trochę jakby z przypadku, ale muszę stwierdzić (pewnie ku oburzeniu autora recenzji), że powyższy tekst brzmi jak wypracowanie pisane na zadanie domowe z polskiego. Byłam na koncercie i był niesamowity ogień. Zaryzykowałabym twierdzenie, że chłopaki na żywo brzmią lepiej niż na płycie – więcej było ekspresji, dynamiki i emocji. Powyższa recenzja kompletnie tego nie oddaje. Mało tego, zabiło mnie stwierdzenie: „Początkowo miałem obawy – nieśmiały ruch pojawił się w zasadzie tylko bliżej sceny. Na szczęście osób, które przestały cały koncert, było w miarę mało.” Przestałam cały koncert, bo tak mam. Nie mam 15 lat, żeby wywijać włosami pod sceną, co absolutnie nie znaczy, że koncert mi się nie podobał. Wręcz przeciwnie – chłonęłam muzykę i atmosferę każdym centymetrem ciała. Nie wiem jak zachowywał się autor recenzji, ale poziom ruchu nie zawsze jest wyznacznikiem poziomu reprezentowanego przez artystów, a ten był naprawdę wysoki. Pozdrawiam.

  2. Nie trzeba od razu „trzepać włosami pod sceną”. Wystarczy po prostu nie stać jak brytyjski żołnierz w charakterystycznej czarnej czapce. Ale oczywiście każdy przeżywa daną sytuacją na swój sposób, szanuję to, jednocześnie mam prawo do zwrócenia uwagi, że ten niesamowity ogień, o którym Pani pisze, powinien ruszyć człowiekiem.

    Dziękuję za uwagi (zero oburzenia; nie jestem z tych drażliwych chłopców, którzy biorą wszystko do siebie i przeżywają jak „mrówka okres”). Pozdrowienia i mimo wszystko mam nadzieję, że nie jest to Pani ostatni raz na tej stronie. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2015-11-21 by in Relacja, Wideo and tagged , , , , , , .
%d blogerów lubi to: