AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Osiem teledysków z żużlem w tle

Żużel to warkot silników, zapach metanolu, panowie w kaskach i jazda bez hamulców, ale także akcenty w teledyskach muzycznych.

Internauci śledzący moje wpisy na Twitterze, doskonale wiedzą, że nie ukrywam faktu bycia kibicem koszykarskim i żużlowym. Nie kryję się równie z sympatią do klubu Unia Tarnów, przez co w sierpniu jedna osoba przestała czytać to, co publikuję na tym blogu (klik! klik!). Trudno, wszystkim nie dogodzisz. Nie o to jednak tutaj chodzi. Jako sympatyk basketu i speedwaya cieszę się z każdej formy popularyzacji tych dyscyplin w Polsce. Nic więc dziwnego, że lubię, kiedy w teledyskach muzycznych pojawiają się akcenty nawiązujące do czarnego sportu i kosza. Tych drugich jest oczywiście zdecydowanie więcej (wystarczy przeglądnąć wideoklipy amerykańskich raperów), wręcz można w nich przebierać i grymasić. W przypadku żużla jest trochę gorzej. Co prawda w ostatnim czasie przedstawiciele sceny muzycznej chętniej wybierają żużlowe motocykle na tło swoich piosenek, jednak wciąż przykładów takich jest jak na lekarstwo.

W poniższym wpisie z premedytacją unikałem typowych utworów-hymnów klubowych (jak na przykład tego), które puszczane są (lub jeszcze niedawno były) przed każdym meczem danej drużyny, a także typowych kibicowskich teledysków, w których lokalni pseudo raperzy o trzyliterowych ksywkach deklarują wierności klubowym barwom, niechęć do policji i konfidentów oraz nielubianej drużynie, z którą mają tzw. kosę. Postanowiłem nie uwzględniać również dwóch utworów: „Falubaz” Grupy Operacyjnej i „Falubaz to magia” zespołu Tomasza Karolaka. Powód? Nie chciałem dobijać kibiców z Zielonej Góry, którzy mają za sobą trudny sezon. Kopanie leżącego nie leży w mojej naturze. Tym bardziej, jeśli tym leżącym jest poniekąd bohater animowanych filmów dla dzieci.

Poniżej osiem przykładów wykorzystania żużla w muzycznych teledyskach. Jeśli znacie coś ponad to, proszę o podzielenie się tytułami (i linkami) w komentarzach.

Kadr z klipu „Jurek Mordel”

Te-Tris feat. Ras, Astek „Jurek Mordel”
Speedway największą popularnością cieszy się w Polsce. Mamy najlepszą ligę świata, zawodnicy zarabiają u nas największe pieniądze, a zdobycie złotego medalu to sprawa naprawdę prestiżowa. A skoro nad Wisłą żużel ma najwięcej fanów, nic dziwnego, że to polscy wykonawcy dominują w gronie tych, którzy w swoich teledyskach wykorzystują ujęcia z żużlowym motocyklem. Zaczynam od nowości, której pojawienie się było niejako bodźcem do napisania tych kilku słów. Pewnie połowa słuchaczy nawet nie ma pojęcia, że Te-Tris, Ras i Astek wykorzystali postać obrastającego powoli w legendarne rysy polskiego sportowca Jerzego Mordela, osoby niezwykle ważnej dla zespołu TŻ Lublin. I chociaż żaden z raperów nie reprezentuje miasta z koziołkiem w herbie, to Mordel i jego kultowe „Lubię jak w domu spoko i lubię jak w klubie dobrze” stały się punktem wyjścia do napisania tekstu opartego na żużlowych porównaniach. W teledysku, żeby było jeszcze śmieszniej, m.in. pan w kombinezonie Ostrovii Ostrów Wielkopolski.

Kadr z klipu „Pierwszy łuk”

Angi „Pierwszy łuk”
Aktualnym drużynowym mistrzem Polski na żużlu jest Unia Leszno. Kibice „Byków” przez najbliższe miesiące będą mogli chodzić z głową wysoko podniesioną do góry, wszak to ich ulubieńcy pokazywali przez cały sezon reszcie ligi plecy. Zima w Lesznie również zapowiada się spokojna – liderzy już przedłużyli kontrakty o kolejny rok, a lada moment do porozumienia z włodarzami klubu dojdą zapewne bracia Pawliccy. Młodszy z nich, Piotr, wziął udział w kręceniu wideoklipu do utworu „Pierwszy łuk”. Utwór z rodzaju „typowy polski hip-hop o tematyce sportowej”, dlatego cudów się nie spodziewajcie. W styczniu Angi na Facebooku poinformował, że w przygotowaniu jest kolejny teledysk z żużlowym akcentem, którego bohaterem miałby być inny leszczyński zawodnik, Bartosz Smektała. Był to jednak ostatni wpis na profilu, dlatego trudno wyrokować czy klip faktycznie kiedykolwiek się ukaże (o ile faktycznie został nakręcony).

Kadr z klipu „Sam przeciwko wszystkim”

My Riot feat. Peja „Sam przeciwko wszystkim”
Najbardziej popularnym polskim utworem, do którego powstał teledysk z żużlowymi akcentami, jest niewątpliwie „Sam przeciwko wszystkim”. Kawałek zespołu My Riot, którego liderem jest Glaca (ex-Sweet Noise), pochodzi z płyty zatytułowanej… „Sweet Noise”. Album wydany został w 2011 roku. Rok wcześniej polski żużlowiec Tomasz Gollob zdobył złoty medal indywidualnych mistrzostw świata, wygrywając ogólną klasyfikacją cyklu Speedway Grand Prix. Niebywały sukces polskiego żużlowca sprawił, że uwaga całego kraju skupiła się na naszym mistrzu. Gollobomanię na sukces przekuł także Glaca, który skorzystał z usług Tomasza, Bartosza Zmarzlika, Adriana Cyfera (juniorzy jeżdżący w tamtym czasie w jednym zespole z Gollobem) oraz przychylności klubu Stal Gorzów i nakręcił teledysk, którego bohater-zawodowy żużlowiec zmaga się z przeciwnościami losu. Pokonuje je, wedle Gollobowej wizji – ciężkim treningiem i godzinami spędzonymi w warsztacie. Efekt? Oczywiście wiktoria.

Kadr z klipu „Słaby punkt”

Sensi feat. Green, Hades „Słaby punkt”
Z pomysłu wykorzystanego w klipie do utworu „Sam przeciwko wszystkim” skorzystali także autorzy teledysku zrealizowanego dla częstochowskiego rapera Sensiego. Ujęcia w „Słabym punkcie” również pokazują świat z perspektywy żużlowca. Mamy trening, przygotowanie do zawodów, w końcu także sam mecz. Warto zaznaczyć, że wideo kręcone było podczas prawdziwego ligowego spotkania Włókniarz Częstochowa – Start Gniezno, dlatego też oprócz głównego bohatera, którym tym razem był Artur Czaja, na ekranie fani czarnego sportu mogą ujrzeć także takich asów jazdy w lewo, jak Emil Sajfutdinow, Grigorij Łaguta czy Sebastian Ułamek. Całość do sprawdzenia tutaj.

Kadr z klipu „Bez hamulców”

Bosski, Pih „Bez hamulców”
Żużlowy motocykl nie posiada hamulców. Dla wielu to wiadomość dość zaskakująca, ale tak faktycznie jest. W celu zatrzymania się należy na przykład wytracić moc silnika (uprzednio zamykając manetkę gazu lub, co jest posunięciem bardziej radykalnym, wyciągnąć kabelek zapłonu), hamować nogami, albo… zaparkować na bandzie. Tego ostatniego oczywiście nie życzę żadnemu z panów wsiadających na motocykl. Fakt braku hamulców w żużlu i motyw braku zahamowań w kwestii poświęcenia się rozwojowi zdrowego trybu życia, pracy nad tężyzną fizyczną i odrzuceniu używek wykorzystali raperzy Bosski i Pih. Jako wabiki, które mają przekonać młodych do wzięcia sobie do serca przekazu zawartego w utworze, w teledysku pojawiają się Grzegorz Zengota (Unia Leszno), Kacper Gomólski (KS Toruń) i Maciej Janowski (Sparta Wrocław, aktualny indywidualny mistrz kraju). Warto dodać, że ujęcia z żużlowcami kręcone były na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, na którym na co dzień jeżdżą zawodnicy Sparty.

Kadr z klipu „Ale Ale Aleksandra”

Andre feat. Peter Sky „Ale Ale Aleksandra”
Przyznam się, że poszukując najlepszych ujęć teledysków, które później wykorzystałem w tym wpisie, klipy do „Bez hamulców” i „Ale Ale Aleksandry” obejrzałem bez fonii. Utwór Drużyny Mistrzów znałem już wcześniej i zwyczajnie nie miałem ochoty słuchać go raz jeszcze, natomiast piosenkę Andre wyciszyłem po pierwszych pięciu sekundach orientując się, że mam do czynienia z disco polo. Nie wiem zatem o czym śpiewa ten pan (jeśli zaryzykujecie i posłuchacie, proszę, napiszcie o co chodzi, dobrze?), ale widziałem, że na ekranie śmigali żużlowcy Polonii Bydgoszcz i panie podprowadzające. Całość sprawdzić można tutaj.

Kadr z klipu „Fresh Start Fever”

You Me At Six „Fresh Start Fever”
OK, czas na wycieczkę na brytyjskie tory. Mokre tory, gdzie żużlowa maź i błoto spod koła to norma, nikt nie narzeka na zły stan owalu, każdy wsiada na motocykl i pokazuje twardą walkę do samego końca – nawet z kontuzją. Mniej więcej taka historia ukazana została w teledysku do utworu „Fresh Start Fever” pop-punkowej kapeli You Me At Six. Co wybierze młody żużlowiec, który postawiony w sytuacji ciężkiej decyzji – dziewczyna i miłość czy sport i zadowolenie kompana-hazardzisty – staje pod taśmą, puszcza sprzęgło, odkręca gaz i… Zobaczcie sami.

Kadr z klipu „Charge”

Elbow „Charge”
Zostajemy w Wielkiej Brytanii. Na koniec piosenka „Charge”, jaką zespół Elbow umieścił na swoim szóstym studyjnym krążku wydanym w pierwszej połowie ubiegłego roku („The Take Off and Landing of Everything”, 2014). Żużlowy teledysk nie jest przypadkowy. Fontman grupy Elbow, Guy Garvey, urodził się w Bury w hrabstwie Greater Manchester, którego stolicą jest miasto Manchester. Metropolia ta fanom sportu znana jest głównie z dwóch silnych klubów piłkarskich, jednak w jednej z jego dzielnic, Gorton, króluje speedway i drużyna Belle Vue Aces. Pomysł na fabułę klipu okazał się dość prosty: połączenie przeszłości z teraźniejszością. Dzisiejsza gwiazda Belle Vue Craig Cook i reprezentujący barwy tej drużyny w latach 1973–1990, prawdziwa żywa legenda brytyjskiego speedwaya – Chris Morton. Doskonałym uzupełnieniem ruchomego obrazka oraz tekstu piosenki są wypowiedzi Mortona, które w formie napisów pojawiają się na ekranie. „You’ve got four guys there, fidding about digging at the start line. Then the four of them line up togother. The green light comes on and the engines scream…”. Zdecydowanie najlepsza muzyczno-żużlowa kolaboracja. Sprawdźcie już teraz. (MAK)

About Mateusz "Axun" Kołodziej

tarnowianin, nauczyciel języka polskiego, autor książki „Utwór muzyczny jako środek dydaktyczny na lekcji języka polskiego”, bloger muzyczny, fan koszykówki, żużla i prozy Jerzego Pilcha.

One comment on “Osiem teledysków z żużlem w tle

  1. Listę należy uzupełnić o teledysk zrealizowany do utworu „Nie tak miało być” Martyny Rempały.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d bloggers like this: