AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Gold Song #271: „Black Queen”

Nagrał album, na którym partię gitary dograł sam Hendrix. Muzyk nie dożył jednak premiery krążka, dlatego gospodarz zadedykował całość zmarłemu. O kim mowa?

Stephen Stills to niezwykle ważna postać dla lat 60. i 70. ubiegłego wieku. Przynajmniej w Stanach Zjednoczonych. Zdaję sobie sprawę, że zaczynając tę krótką notkę od takiego wstępu, część z czytelników może pomyśleć sobie: „Oho, kolejny pean na cześć muzyka”, ale inaczej się po prostu nie da. Utwór „For What Is Worth”, jaki w 1967 roku ukazał się w formie singla, stał się swoistym hymnem amerykańskiej kontrkultury (czyli niczego innego, jak popularnego w tamtym czasie ruchu hippisowskiego). Kawałek napisany przez Stillsa, dla tak zwanych dzieci kwiatów, okazał się jednym z przebojów „na lata”, utworów, które kształtowały pokolenie i jednocześnie były ich głosem w społecznej debacie, której tematem była wolność, równość i braterstwo. Stephen Stills, pomimo faktu, że napisany przez niego kawałek stał się hitem, wciąż był tylko członkiem zespołu Buffalo Springfield. Niedocenianym, warto zaznaczyć. Postanowił więc nagrać album solowy.

Stephen Stills podczas koncertu w 2012 roku (foto: Eva Rinaldi/commons.wikimedia.org)

Imienna, debiutancka płyta Stillsa ukazała się jesienią 1970 roku nakładem wydawnictwa Atlantic Records. Swój wkład w materiał miały największe gwiazdy w historii muzyki. Jimi Hendrix dograł gitarę w utworze „Old Times Good Times”. Eric Clapton również zagrał na gitarze, ale w kawałku „Go Back Home”. Ringo Starr zasiadł za perkusją w trakcie sesji nagraniowej dwóch kolejnych piosenek, a Booker T. Jones dodał do tego wszystkiego swój talent gry na klawiszach. Mało? To tylko początek długiej listy nazwisk gwiazd, jakie brał udział w tworzeniu płyty. Gospodarz postarał się, aby ilość gości przełożyła się na różnorodność dźwięków zawartych na krążku. „Stephen Stills” to płyta przepełniona rytmem R&B, bluesem, folkiem, rockiem, a nawet muzyką latynoską. W sumie dziesięć utworów, którymi gitarzysta i wokalista udowodnił, że nie jest tylko „jednym z zespołu”, ale posiada na tyle silną osobowość, aby zapanować w studio nad charakterami i indywidualistami, takimi jak Clapton czy Hendrix, któremu cały album jest zresztą dedykowany.

Zastanawiałem się, którą piosenkę ze „Stephen Stills” zaprezentować w dzisiejszym odcinku cyklu Gold Song. Raz padało na nawiązujące do stylistyki gospel nagranie „Church”. Innym razem przekonany byłem o słuszności polecenia funkowej petardy „Old Times Good Times”. Ostatecznie zdecydowałem się na bluesowy numer „Black Queen”, który w porównaniu do reszty utworów z płyty nagrany został w akustycznym stylu. (MAK)

Advertisements

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2015-07-06 by in Posłuchaj and tagged , , , , , , , .

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d blogerów lubi to: