AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Gold Song #268: „Insomnia”

Muzyka, o której słuchanie mnie nie podejrzewaliście.

Wczoraj mieliśmy 14 czerwca. W związku z tym w dzisiejszej odsłonie cyklu Gold Song mógłbym nawiązać do tego dnia z 1998 roku, kiedy to Michael Jordan oddał swój ostatni rzut grając w koszulce Chicago Bulls. Mógłbym, ale do postaci legendarnego koszykarza nawiązywałem już jakiś czas temu, dlatego nie widzę powodu, żeby się powtarzać. Mógłbym również, jak wielu dziennikarzy muzycznych i osób piszących – zawodowo lub hobbistycznie – o muzyce ponarzekać trochę na odbywający się w ten weekend festiwal w Opolu, jednak na przestrzeni ostatnich czterdziestu ośmiu godzin przez polski internet przelała się tak duża fala krytyki, że chyba nie ma sensu kopać leżącego. Pomysłem było również przypomnienie utworu Sokoła z płyty „Poeci”, a wszystko w nawiązaniu do piątkowej premiery krążka z interpretacjami tekstów Tadeusza Różewicza. Zrezygnowałem jednak z tego, ponieważ na Wyspiańskiego przyjdzie jeszcze czas. I kiedy miałem wybrać już utwór bez tak zwanej okazji, przypomniałem sobie, że w niedzielę, czyli wspomnianego wcześniej 14 czerwca, pięćdziesiątą ósmą rocznicę urodzin celebrował Maxi Jazz – lider i wokalista zespołu Faithless.

Maxi Jazz (foto: last.fm)

Maxi Jazz przyszedł na świat w 1957 roku jako Maxwell Fraser w londyńskiej dzielnicy Brixton – tej samej, w której wychowywał się basista i wokalista The Clash, Paul Simonon. Czarnoskóry muzyk od samego początku swojej przygody z nutami i dźwiękami postanowił podążać w stronę klimatów klubowych i elektronicznych. Końcem lat 80. jako radiowy didżej puszczał muzykę w londyńskich pirackich rozgłośniach. Przez kilka najbliższych lat w życiu Maxi działo się sporo, ale działania te nie przynosiły większych efektów. Co prawda w 1989 roku jego zespół The Soul Food Cafe Band załapał się na kontrakt płytowy, jednak już trzy lata później artysta zdecydował się na założenie własnego labelu i wydania epki na własnych warunkach. Działalność The Soul Food Cafe Band zresztą szybko dobiegła jednak końca.

Tu zaczyna się etap grupy Faithless, w skład której pierwotnie – oprócz Maxi Jazza – wchodzili także Sister Bliss, Jamie Catto i Rollo Armstrong. To właśnie spotkanie z tym ostatnim było przełomowym momentem, który zadecydował o fakcie dołączenia Jazza do składu tworzącego się projektu. W okresie wakacji 1995 roku ukazał się debiutancki singiel zespołu. Piosenka „Salva Mea (Save Me)” okazała się sporym hitem, docierając do dziewiątego miejsca brytyjskiej listy przebojów, w Niemczech zyskując status złota. Mający ukazać się w następnym roku album „Reverence” promowany był jeszcze przez trzy inne utwory, ale tylko jeden z nich przeszedł do historii muzyki tanecznej. Chodzi oczywiście o kawałek „Insomnia” – numer jeden w Finlandii, Szwajcarii i USA, ale również wysoko plasujący się tytuł w Belgii (pozycja druga) i Wielkiej Brytanii (miejsce trzecie). Popularność nagrania i jego sprzedaż (m.in. platyna w Niemczech i Norwegii) przełożyły się na szereg opinii, według których grupa Faithless uznana została za najlepszy debiut tamtych dwunastu miesięcy w muzyce trip-hopowej i elektronicznej.

Nie oszukujmy się – projekt Faithless dla osób dorastających w latach 90. to jedna z ważniejszych grup. Ich muzykę bez przekłamania można nazwać fundamentem, czymś, na czym pokolenie małolatów zbierających zdjęcia samochodów z gum Turbo i chodzących w czapeczkach z charakterystycznym szerszeniem budowało swój późniejszy muzyczny gust. I chociaż dzisiaj do muzyki, jaką prezentowali Faithless i jemu podobni wykonawcy, jest mi dość daleko, to jednym tchem i bez wahania wymieniam takie tytuły, jak „God Is a DJ”, „Bring My Family Back” i „Baseball Cap”, jako dźwięki z lat dzieciństwa. Sam zespół chociaż rozwiązany w 2011 roku, został – zgodnie z przewidywaniami – w tym roku reaktywowany. Wszystko z okazji 20-lecia założenia. (MAK)

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2015-06-15 by in Posłuchaj and tagged , , , , , , .
%d blogerów lubi to: