AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Tom Horn „Guest Room”

Producent Tom Horn (Strachy Na Lachy, The Cuts) na początku listopada zaprezentował swój trzeci solowy album. Recenzja płyty „Guest Room” w dalszej części wpisu.

Wiadomość o zawieszeniu działalności formacji The Cuts była mocnym ciosem dla fanów, ale z drugiej strony można było ją przewidzieć. Filary projektu – Tom Horn i Przemek Zdunek – zajęli się innymi rzeczami, sprawy związane z grupą zostawiając trochę na boku. Decyzję można jednak wybaczyć – tym bardziej, że wolne od The Cuts zaowocowało solowym materiałem Toma Horna pod tytułem „Guest Room”.

Tom Horn (foto: Sławomir Nakoneczny/materiały prasowe)

Dla młodszych słuchaczy Tom Horn to pewnie postać kojarzona z wcześniej wspomnianym zespołem, ewentualnie grupą Strachy Na Lachy. Pamiętać jednak trzeba (a kto nie pamięta, ten niech się po prostu dowie), że Tomasz Rożek nie jest wcale twórcą anonimowym, który wziął się znikąd. Jako producent na krajowej scenie obecny jest już od lat 90., kiedy to pozycję ugruntował sobie jako współtwórca Millennium – pierwszego polskiego live actu poruszającego się w stylistyce szeroko pojmowanej muzyki technicznej i klubowej. Solowo Horn również nie jest debiutantem – dwie autorskie płyty o czymś świadczą. Problem jednak w tym, że ostania z nich ukazała się równo dziesięć lat temu. Dekada to dużo. W muzyce przez ten czas trzy (może nawet cztery?) razy zmieniły się światowe trendy, pojawiła się rzesza nowych wykonawców, a to, co było popularne w 2004 roku dla dzisiejszych słuchaczy jest prawie prehistorią. Tom Horn przy tworzeniu materiału na „Guest Room” postanowił pójść na rękę temu starszemu, jak i młodszemu pokoleniu, na swojej trzeciej płycie łącząc inspiracje latami 90. z nowszymi wzorcami.

„Guest Room” jest materiałem łączącym klimat czasów świetności Millennium oraz tego, co Tom Horn robił później chociażby w ramach zespołu The Cuts. Płytę nazwać można swego rodzaju portalem czasowym, pomostem między czasami przeszłymi i teraźniejszością. Pilski producent zadbał o to, aby miłośnicy wielu stylistyk podczas obcowania z materiałem czuli się po prostu dobrze. I tak znajdziemy tutaj elementy trip-hopu, elektro-popu, a także muzyki klubowej. Ukłonem w stronę fanów The Cuts jest z pewnością zamykający całość numer „The Last Day” z gościnnym udziałem Przemka Zdunka. Większość płyty w kwestii wokalnej zdominowała jednak Gosia Dziemitko-Gwiazdowska. To jej głos okrasza tutaj siedem utworów i z małym zdziwieniem muszę przyznać, że fakt ten zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Nie spodziewałem się bowiem aż tak dobrego, aksamitnego i klimatycznego wsparcia dla warstwy muzycznej („Sunseekers” – jakie to jest piękne, brawo!). Swoje dołożył również Jacob A, którego usłyszeć możemy między innymi w najlepszym elemencie układanki – piosence „Two Cities”.

Producent przy nagrywaniu „Guest Room” zadbał o szczegóły. W jednym z wywiadów, jakie ukazały się po premierze albumu, Tom Horn przyznał, że to jego najbardziej dopracowany album. Trudno się z tym nie zgodzić. Potwierdzeniem tych słów niech będzie chociażby utwór „The Last Day”, który na płycie występuje w dwóch odsłonach i w obu z nich, oprócz syntetycznych dźwięków, pojawia się również akordeon. Podobny zabieg, ale z cytrą, zastosowano w kawałkach „Two Cities” i „For The Moment”. Umiejętne wykorzystanie tzw. „żywych instrumentów” na płycie produkowanej z założeni od A do Z przy użyciu komputera, pokazuje szerokie horyzonty muzyczne Toma, którego na pewno nie można nazwać zamkniętym w schemacie twórcą. (MAK)

Tom Horn „Guest Room”
(2014; Tom Horn Music)

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Informacja

This entry was posted on 2014-12-26 by in Recenzja and tagged , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: