AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Gold Song #243: „No Man’s Woman”

Piosenki Sinead O’Connor gościła już wprawdzie w cyklu Gold Song dwa razy, jednak dzisiejsza data sprzyja temu, aby ponownie sięgnąć po utwór irlandzkiej wokalistki.

Sinead O’Connor (foto: materiały prasowe)

Dlaczego akurat dzisiaj jest dobry dzień, aby przypomnieć przykładowy utwór Sinead O’Connor? Powód jest najbłahszy z możliwych: otóż 8 grudnia 1966 roku w irlandzkim Glenageary na świat przyszła Sinéad Marie Bernadette O’Connor, czyli wokalistka, której nie da pomylić się z żadną inną postacią na scenie muzycznej. O’Connor, która płytowo debiutowała w roku mojego urodzenia („The Lion and the Cobra”, 1987), to piosenkarka obdarzona niezwykle wrażliwym, łamiącym ludzkie serca, a jednocześnie psychodelicznym i niepokojącym głosem. Autorka multiplatynowego albumu „I Do Not Want What I Haven’t Got” (1990) to także postać bardzo kontrowersyjna i niepokorna, dla jednych wybitna artystka, dla innych postać próbująca zwrócić uwagę na swoją muzykę poprzez skandale i medialne afery (m.in. podarcie na koncercie zdjęcia Jana Pawła II, próbę samobójczą w wieku 33 lat, poszukiwanie czwartego męża na… Twitterze). Prawda jak zwykle leży jednak pośrodku. Irlandka faktycznie potrafi zadbać o to, aby prasa i portale plotkarskie miały pożywkę, jednak z drugiej strony jej dyskografia przepełniona jest świetnymi singlami i ważnymi płytami. Do tej pory wokalistka wydała dziesięć albumów studyjnych. Ostatni, „I’m Not Bossy, I’m the Boss”, ukazał się w tym roku (sprawdź recenzję w ramach cyklu Krótka piłka).

Co chciałbym przypomnieć dzisiaj? „No Man’s Woman” – drugą piosenkę z piątej płyty wokalistki. „Faith and Courage”, czyli album, na którym znalazła się owa propozycja, ukazał się w 2000 roku nakładem wytwórni Atlantic Records i zebrał mieszane recenzje. Magazyn „Spin” ocenił go jedynie na trzy gwiazdki (na dziesięć możliwych), ale krytyk „Rolling Stone” był już bardziej łaskawy, przyznając płycie trzy i pół na pięć. Zróżnicowane opinie w mediach muzycznych nie miały dużego wpływu na zainteresowanie ze strony słuchaczy. Ci stanęli na wysokości zadania, nabywając na całym świecie około miliona egzemplarzy. Najlepiej „Faith and Courage” radziło sobie w Australii, gdzie tamtejsi fani O’Connor zdecydowali się nabyć 35 tysięcy kopii, co przełożyło się na tzw. Złotą Płytę. Piosenka „No Man’s Woman” była zapewne jednym z głównym argumentów przekonujących do zakupu krążka. (MAK)

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2014-12-08 by in Posłuchaj and tagged , , , , .
%d blogerów lubi to: