AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Olsen & Fu „Kameleon II”

Końcem lutego do sprzedaży trafiła druga płyta duetu Olsen & Fu. Reprezentanci ulicznego nurtu w hip-hopie zaprezentowali słuchaczom zestaw dziewiętnastu numerów zebranych pod wspólnym tytułem „Kameleon II”. Materiał ukazał się m.in. pod patronatem AxunArts.

Olsen & Fu (foto: materiały prasowe)

Sporo czasu minęło od pierwszego „Kameleona”. Scena ewoluowała, nastąpiły pewne roszady, wszystko mówiąc kolokwialnie poszło do przodu. Ten Typ Mes i VNM potrafią na jednej płycie zaskoczyć kilkoma odmianami flow, Te-Tris i Zeus krok po kroku pną się w górę krajowej hierarchii, Tede porzucił stare nawyki i eksperymentuje ze stylami. Na scenie pojawiają się też nowe twarze, jak chociażby Gedz, Green i 2sty, którzy pokazują jedną z dróg, jaką podążyć może w najbliższym czasie rap. Na tle tych zmian z premierowymi nagraniami przypomnieć postanowili o sobie Olsen i Fu – autorzy płyty, której tytuł pojawił się w pierwszym zdaniu tego akapitu.

Przez te prawie dziesięć lat od premiery poprzedniego wspólnego krążka w życiu obu raperów zmieniło się wiele (Olsen i Fu mówią o tym częściowo w utworach „Zanim”, „Rap fanatyk” i „Musiałem”). Czy zmienił się także ich rap? Otóż niewiele. Do Olsena nie można mieć pretensji. Brak bezpośredniego kontaktu z muzyką sprawił, że forma reprezentanta Wychowanych Na Błędach pozostawia wiele do życzenia. „Co piątki siadałem, słuchałem i pisałem” rapuje wprawdzie w zamykającym album numerze, ale nagrania weryfikują wszystko. Fu, jakby chcąc dorównać koledze z duetu, również nie osiąga swojego najwyższego pułapu. Owszem, zdarzają się przebłyski, kilka ciekawych wersów pokazuje poprawę w stosunku do nieudanego romansu z muzyką reggae, jaką był album „Ragga Bangg”, ale w gruncie rzeczy to dalej ten sam stary (nie wiem czy dobry, raczej nie) Fusznik. „Wskazówka stoi w miejscu, data ciągle ta sama”, Olsen i Fu w kwestii składania rymów permanentnie tkwią w swoistym Dniu Świstaka.

Co może zaskoczyć szczególnie sympatyków labelu Prosto, „Kameleon II” nie jest typową płytą z tzw. ulicznego nurtu. Oprócz kilku numerów, którym bliżej do filmów Smarzowskiego niż głupawych komedyjek z Karolakiem w roli głównej (m.in. „Żyj po swojemu”, „Samotny jak Ronin”, „Dwulicowa kurwa”,”Hardkorba”), nie znajdziemy tutaj kawałków, w których głównym i dosłownym zagadnieniem byłby street credit i temu podobne tematy. To progres, obok którego obojętnie przejść nie można. A skoro o pozytywach mowa, plusy tego albumu są właściwie trzy: „Stare autorytety” (jeśli pominiemy fragmenty reggae), „Jestem odporny” (jedyny utwór na płycie, do którego mam ochotę wracać) i zwrotka Ero w numerze „Dwulicowa kurwo” (na marginesie: ile lat czekamy już na solówkę członka JWP?). Reszta materiału nie zapisuje się w pamięci w dodatni sposób.

Brakuje mi na „K2” świeżości. Nie chodzi o gonienie za modą na SWAG i hasztagi, naśladowanie współczesnej sceny rodem zza oceanu czy robienie rapu wedle nowych trendów w celu poprawy wyników sprzedaży. Uliczna odmiana tej muzyki też ma swoje zasługi i nawet dzisiaj znajduje wielu odbiorców. Problem w jakości prezentowanego materiału, który na drugim „Kameleonie” niewiele różni się od produkcji wydawanych w Polsce jeszcze pięć-sześć lat temu. Hołdowanie tradycji jest dobre, ale też trzeba to robić z pomysłem i klasą.

„Kameleon II” to materiał, który moim zdaniem po prostu musiał się ukazać (chociażby z szacunku dla fanów pamiętających scenę A.D. 2005 i pierwszą płytę duetu Olsen & Fu), ale lepiej byłoby, gdyby trafił do słuchaczy w formie tzw. nielegalu lub luźnego mixtape’u. (MAK)

Olsen & Fu „Kameleon II”
(2014; Prosto)

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Information

This entry was posted on 2014-03-05 by in Recenzja and tagged , , , , , , , .

Instagram

#łączynaspamięć
Mamy wsparcie od rodziców, którzy odwiedzili nas, strajkujących, i życzyli wytrwałości oraz spokojnych świąt. #strajknauczycieli #strajk #szkola #nauczyciel #cookies #food #foodphotography #cupcakes #mateuszkolodziej
#WielkaSrodaDlaNauczycieli #strajknauczycieli #strajk #edukacja #szkola #Tarnow #SP5
Ósmoklasiści, przed Wami trzy dni egzaminów. Trzymam za Was kciuki, powodzenia!🤞 #egzamin #egzaminosmoklasisty #egzaminosmoklasisty2019 #szkola #edukacja #mateuszkolodziej
Wczoraj miałem okazję zasiadać w jury piątej edycji Tarnowskiego Przeglądu Muzycznego. Konkurs wygrała grupa Why not? z Pilzna, która w nagrodę wystąpi na głównym koncercie tegorocznych Juwenaliów Tarnowskich. Więcej na ten temat tutaj: https://wp.me/ph4gw-fcC. Moja aktywność poza pracą zawodową nie przenika się z działaniami w szkole, ale w tym wyjątkowym dla polskiej edukacji czasie nie mogłem nie pojawić się na przeglądzie z symbolem strajku i akcji Protest z Wykrzyknikiem. Świetne było to, że ludzie - znajomi i tacy, których widziałem pierwszy raz w życiu - zauważali wykrzyknik, pytali, czasami uwagi szybko przeradzały się w żart, dla innych był to pretekst do wymienienia kilku poważniejszych zdań. Czyli wszystko tak, jak trzeba. Oczywiście serdecznie dziękuję organizatorom przeglądu (przede wszystkim Ewie Judasz, która kolejny raz zaprosiła mnie to współpracy i zasiadania w jury), ludziom z @pwsztar.now, czyli uczelni, którą miałem okazję ukończyć, a czas spędzony w jej murach wspominam zawsze z rozrzewnieniem, kolegom z jury za merytoryczne rozmowy na temat tego, co mieliśmy okazję usłyszeć oraz - przede wszystkim - zespołom, które wzięły udział w wydarzeniu, stanęły w szranki i dały z siebie tego dnia wszystko, co najlepsze. ✌️ Foto: Lidia Jaźwińska / Niezależny Serwis Informacyjny KADR
Nie wiem, czy @geovita.dzwirzyno wspiera #strajknauczycieli, ale ja czas spędzony w tym ośrodku mam do dzisiaj w pamięci. I z kubeczka także pije się wyśmienicie. Piąty dzień #gramnaczarno. #strajk #protest #szkola #edukacja #nauczyciel
%d blogerów lubi to: