AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Waglewski Fisz Emade „Matka, Syn, Bóg”

W październiku do sklepów trafiła nowa płyta projektu Waglewski Fisz Emade. Na album złożyło się w sumie trzynaście premierowych utworów. Jaki efekty przyniosło drugie spotkanie ojca z synami w studio nagraniowym? Oto moja recenzja.

Waglewski Fisz Emade (foto: materiały prasowe)

Męska część rodziny Waglewskich powraca po pięciu latach od wydania pierwszej wspólnej, okrytej platyną płyty zatytułowanej „Męska Muzyka”. „Matka, Syn, Bóg” to, podobnie jak wcześniejszy materiał, mariaż twórczych umiejętności ojca Wojciecha (wokal, teksty, gitara i kompozycja większości utworów) oraz synów: Piotra (Emade; perkusja i produkcja całości) i Bartka (Fisz; wokal, teksty większości piosenek i gitara basowa).

Na początku należy zaznaczyć jedną rzecz: „Matka, Syn, Bóg” to płyta mroczniejsza od swojej poprzedniczki, a jej zawartość bardziej pasuje do tytułu krążka sprzed kilku lat. Okładka i jej kolor – ta czerń, która zastąpiła wcześniejszą biel, mówi wiele jeszcze przed wciśnięciem przycisku play. Nie można zatem jednoznacznie stwierdzić, że „Męska Muzyka” doczekała się kontynuacji. Melancholijno-bluesowo-alkoholowo-spowiedniczy ton sprawia, że nowe muzyczne dziecko Waglewskich jest niczym rozmowa dojrzałych i doświadczonych życiem mężczyzn „przy kielichu”, podczas której poruszane są tematy trudne, ale jednocześnie ważne. Potwierdzeniem jest już otwierający płytę utwór „Pocisk”, w którym muzycy serwują nam „ciemno” brzmiące gitary – na pewno bliżej jest im do repertuaru grupy Kim Nowak, niż formacji Voo Voo (takimi typowymi voovoo-oskimi numerami okazują się „Wrze gąszcz” i „Ile jeszcze życia?” – piosenki skomponowane i zaśpiewane w całości w przez Wojciecha; zaś „Trupek” spokojnie mógłby znaleźć się na którejś z płyt Tworzywa).

Najmocniejszym utworem zawartym na płycie okazuje się „Ojciec”. Ta swego rodzaju rozmowa przedstawicieli dwóch pokoleń o przemijaniu, ostatnich momentach wśród żywych skłania do refleksji, a brzmienie gitar doskonale dopełnia tematykę kawałka. Cała płyta ma generalnie ciemny, wręcz posępny wydźwięk. Nawet jeśli pojawia się utwór o ironicznym wydźwięku, jak chociażby wspomniany wcześniej „Trupek”, to ironia ta okazuje tylko maską dla ponurego opisu otaczającej nas rzeczywistości. Na uśmiechy i weselsze momenty miejsca za wiele tu nie ma. Za moment i tak następują pierwsze, wręcz pogrzebowe takty „Boga” – utworu wolnego, przeszywającego chłodem i dołującego dźwiękiem skrzypiec. Taką zimną stronę Waglewscy prezentują też w numerze „Matka”.

„Matka, Syn, Bóg” to nie tylko rodzinne trio. Wspomniane wyżej skrzypce rozbrzmiewające w numerze „Bóg” to tylko część „gościnnych” dźwięków, jakie pojawiają się na płycie. Fortepian (Mariusz Obijalski), wibrafon (Miłosz Pękala) czy tamburyn (Piotr Chołody) wzbogacają album muzycznie, dodając tej przysłowiowej kropki nad i.

Recenzując poprzednią płytę projektu Waglewski Fisz Emade sądziłem, że synowie dojrzeli muzycznie, czego rezultatem było spotkanie z ojcem w studio nagraniowym na tzw. równych prawach. Przyznaję się do błędu. Tamten materiał był tylko przymiarką, niewinnym „zagajeniem” w porównaniu do prawdziwej męskiej muzyki serwowanej nam na tegorocznym krążku. (Mateusz „Axun” Kołodziej)

„Waglewski Fisz Emade „Matka, Syn, Bóg”
(2013; ART2/Agora)

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Informacja

This entry was posted on 2013-12-20 by in Recenzja and tagged , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: