AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Recenzja: Kidd „Rap i jego sobowtór”

Kidd jak zwykle bez półśrodków. Tegoroczna płyta założyciela labelu Skwer, zatytułowana „Rap i jego sobowtór”, doczekała się recenzji na blogu.

Byłem aktywnym użytkownikiem forum ŚLIZG w czasach, kiedy gazetę o tym samym tytule można było kupić w kiosku, swoje teksty „na papierze” zamieszczali tam Andrzej Cała i Marcin Flint, w równoległym internetowym świecie Zin w kolejnych postach próbował przekonać wszystkich, że Papoose to nowy Big L, Eskaubei i Lilu śnili o funku, Ostrowski odzyskiwał hip-hop, a połowa obecnych userów forum nie miała pojęcia, co to post i host. Gdzieś w tamtym okresie pierwszy raz usłyszałem też Kidda. W tym krótkim wstępie nie chodzi jednak o to, że jestem już starym człowiekiem. Istotny jest tutaj fakt zetknięcia się z twórczością Kidda, która – z większym lub mniejszym natężeniem – towarzyszy mi do dzisiaj.

Powtarzam to, co stali czytelnicy blogu wiedzą od dawna: nie jestem fanem „Dział zabranych” – pewnie dlatego, że spoken word nigdy nie był mi bliski. Kidd-raper, Kidd wkładający kij w mrowisko (czytaj: polską scenę hip-hopową), Kidd udowadniający, że dobry emcee nie potrzebuje kontraktu z Asfaltem i Prosto – to jest ten Wojtek Cichoń, którego chcę słuchać. Takiego Wojtka dostajemy właśnie na płycie „Rap i jego sobowtór”.

Tytułem nowy materiał Kidda nawiązuje do książki „Teatr i jego sobowtór” Antonina Artauda (jego podobizna pojawia się zresztą na okładce płyty). XX-wieczny autor i aktor był pasjonatem teatru, cierpiącym z powodu trawionej go (teatr, nie autora) „wewnętrznej choroby”. Przez całe życie poszukiwał alternatywy dla każdego jego elementu. Kidd, jako osoba zagłębiona w rapie, równie silnie kochająca go, co nienawidząca, szybko odnalazł z książką „wspólny język”. Bez zbędnego pochlebiania scenie („Rap to getto, w którym siedzę sam na jednej z ulic / Wszystkie inne są ślepe, przez co gromadzą ludzi”), z ironią („Biorę w nocy spray / Każde HG na mieście ma nagle dopisek Wells”) przeradzającą się w świadomą krytykę („Jak ci śmieszni MC’s i ich betonowy polot”) członek formacji Rap Addix wykłada karty na stół, punktując słabości i bolączki rap gry. Czasami ucieka od tej tematyki i skupia się na swojej osobie (świetny, kończący całość numer „The 18th Letter” będący monologiem wewnętrznym, rozmową Kidda z Wojtkiem Cichoniem), snując własną autobiografię na trackach. Bez półśrodków („Składam słowa tak, że boli, od głaskania jest reszta / Produkcji, które besztam od niechcenia na wersach”) i z pomysłem na kolejne linijki (chociażby taka gra słów: „Nie ma przebacz, beatmaker dziś Zaspał na melanż / Jeszcze jeden Cruz po Zioło, a będziemy go zbierać”).

„Rap i jego sobowtór” nie jest na pewno płytą bez skazy. Sam jej autor nie może zostać nazwany mianem „rapera idealnego”. Flow i technika – na tych płaszczyznach Kidd na pewno posiada pewne braki (występująca w niektórych momentach gorsza artykulacja lub złe przejścia między wersami). Nadrabia je jednak tekstami, zawartymi w nich spostrzeżeniami oraz selekcją bitów, na które kładzie słowa (dobra elektronika, zero zamuły; propsy lecą w tym miejscu do Zaspała i Zioła). Ale gospodarz to nie wszystko. Pojawiają się także goście: Jeżozwierz w ciekawym „Pcham wam fikcję”, Goldi i Laikike1 w „Ill Comunication” (fanem tego drugiego może nigdy nie byłem, ale z radością przyznaję, że Laik nawinął tutaj jedną z najlepszych zwrotek na przestrzeni ostatniego roku). Do tego Faczyński w „Runaway Slave”, czyli mała sentymentalna podróż dla tych wszystkich odbiorców, którzy pamiętają kultową już „Pansofię”.

Polska rapowa płyta roku? Bez przesady. Na pewno jednak album z czołówki, którego echa wracać będą do nas jeszcze przez bardzo długi czas.

Płyta ukazała się m.in. pod patronatem AxunArts. (Mateusz „Axun” Kołodziej)

Kidd „Rap i jego sobowtór”
(2013; Skwer)

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Information

This entry was posted on 2013-10-25 by in Recenzja and tagged , , , , , , .

Instagram

Mamy wsparcie od rodziców, którzy odwiedzili nas, strajkujących, i życzyli wytrwałości oraz spokojnych świąt. #strajknauczycieli #strajk #szkola #nauczyciel #cookies #food #foodphotography #cupcakes #mateuszkolodziej
#WielkaSrodaDlaNauczycieli #strajknauczycieli #strajk #edukacja #szkola #Tarnow #SP5
Ósmoklasiści, przed Wami trzy dni egzaminów. Trzymam za Was kciuki, powodzenia!🤞 #egzamin #egzaminosmoklasisty #egzaminosmoklasisty2019 #szkola #edukacja #mateuszkolodziej
Wczoraj miałem okazję zasiadać w jury piątej edycji Tarnowskiego Przeglądu Muzycznego. Konkurs wygrała grupa Why not? z Pilzna, która w nagrodę wystąpi na głównym koncercie tegorocznych Juwenaliów Tarnowskich. Więcej na ten temat tutaj: https://wp.me/ph4gw-fcC. Moja aktywność poza pracą zawodową nie przenika się z działaniami w szkole, ale w tym wyjątkowym dla polskiej edukacji czasie nie mogłem nie pojawić się na przeglądzie z symbolem strajku i akcji Protest z Wykrzyknikiem. Świetne było to, że ludzie - znajomi i tacy, których widziałem pierwszy raz w życiu - zauważali wykrzyknik, pytali, czasami uwagi szybko przeradzały się w żart, dla innych był to pretekst do wymienienia kilku poważniejszych zdań. Czyli wszystko tak, jak trzeba. Oczywiście serdecznie dziękuję organizatorom przeglądu (przede wszystkim Ewie Judasz, która kolejny raz zaprosiła mnie to współpracy i zasiadania w jury), ludziom z @pwsztar.now, czyli uczelni, którą miałem okazję ukończyć, a czas spędzony w jej murach wspominam zawsze z rozrzewnieniem, kolegom z jury za merytoryczne rozmowy na temat tego, co mieliśmy okazję usłyszeć oraz - przede wszystkim - zespołom, które wzięły udział w wydarzeniu, stanęły w szranki i dały z siebie tego dnia wszystko, co najlepsze. ✌️ Foto: Lidia Jaźwińska / Niezależny Serwis Informacyjny KADR
Nie wiem, czy @geovita.dzwirzyno wspiera #strajknauczycieli, ale ja czas spędzony w tym ośrodku mam do dzisiaj w pamięci. I z kubeczka także pije się wyśmienicie. Piąty dzień #gramnaczarno. #strajk #protest #szkola #edukacja #nauczyciel
Nie wyobrażam sobie w sytuacji, w której rezygnuję teraz ze strajku, kiedy na lekcji - np. omawiając "Chłopców z Placu Broni" - mówię o Nemeczku, który bronił swoich wartości, a przy okazji analizowania literatury wojennej poruszam temat honoru i wydawania wrogowi swoich bliźnich. Na jakiego człowieka bym wyszedł? Jaki obraz mieliby moi uczniowie: człowieka, który tylko gada, ale w momencie kryzysowym wycofuje się i gra tylko dla siebie? #strajknauczycieli #szkoła #edukacja #nauczyciel #protestzwykrzyknikiem #gramnaczarno
%d blogerów lubi to: