AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Gold Song #174: Barbarella

W cyklu Gold Song prezentuję utwory muzyczne z różnych dekad. Łączy je jedna rzecz – każdy z nich zapisał się na kartach historii muzyki popularnej.

Czytając ostatnio książkę biograficzną poświęconą Slashowi, natknąłem się na fragment opisujący wczesne lata… Stone Temple Pilots. Niestety, książką autorstwa Paula Stenninga zawiera wiele wątków zupełnie niepotrzebnie wplecionych do historii życia ex-gitarzysty Guns N’Roses (o tym jednak w recenzji). Niemniej, wspomniany fragment był bodźcem do przypomnienia sobie piosenek kalifornijskiej grupy, piosenek, których nie słuchałem już od bardzo dawna.

Scott Weiland

Wokół Stone Temple Pilots od zawsze działo się bardzo dużo i nie mam jedynie na myśli ostatniego rozstania się z liderem i wokalistą zespołu, Scottem Weilandem, którego w składzie zastąpił znany z Linkin Park Chester Bennington. Problemów ze Scottem było w przeszłości więcej, a ich częstotliwość mogłaby posłużyć niejednokrotnie do odmierzania kolejnych jednostek czasowych.

Formacja debiutowała w 1992 roku albumem „Core”. Najlepszy okres dla muzyki grunge przełożył się na doskonałą sprzedaż krążka, który w samych Stanach Zjednoczonych pokrył się w sumie ośmiokrotną platyną. Dodajmy do tego sukces komercyjny w sąsiedniej Kanadzie oraz w dwóch państwach oddalonych o wiele stref czasowych (Australia i Wielka Brytania), a przekonamy się o sile grupy i popularności tworzonej przez nią muzyki. Później STP nagrali pięć albumów studyjnych. Żaden z nich nie mógł jednak równać się z debiutem w kwestii sprzedaży (co szczególnie dziwi w przypadku „Purple” – drugiego krążka w dorobku, który ukazał niesamowity muzyczny postęp czwórki z San Francisco).

Przez wszystkie lata największą bolączką zespołu nie był jednak odbiór tworzonej muzyki i ewentualne słupki w rankingach sprzedaży, ale lider, Scott Weiland. Wokalista, który w tym roku stracił posadę w rodzimej formacji, często popadał w konflikty z prawem. Jazda samochodem pod wpływem alkoholu i/lub narkotyków, odsiadka, zwolnienie warunkowe, przemoc domowa, ponowne złamanie prawa i tym samym warunków przedwczesnego zwolnienia, powrót za kratki – historia za każdym razem zataczała koło. 1995, 1996, 1999, 2001… Rok bez afery z udziałem Weilanda można uznać za rok stracony.

Niespodziewanie po jednym z okresów, kiedy życiem wokalisty rządziły używki, Scott w 1998 roku nagrał swój pierwszy solowy album. Materiał zatytułowany „12 Bar Blues” nie osiągnął może zawrotnego sukcesu komercyjnego, ale wcale nie wpłynęło to na jego odbiór przez słuchaczy i krytyków. Płyta zawierająca wiele ciekawych bluesowo-rockowo-psychodelicznych momentów w mediach promowana była singlem „Barbarella”, do którego teledysk prezentuję poniżej. (MAK)

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2013-07-08 by in Posłuchaj and tagged , , , , , , .
%d blogerów lubi to: