AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Relacja: Rykarda Parasol w TCK (07.06.2013 r., Tarnów)

Kalifornia – zawsze chciałem tam zamieszkać, albo chociaż pojechać i pobyć przez jakiś czas. Tymczasem w miniony piątek część Kalifornii w osobie Rykardy Parasol przyjechała do mnie. Zapraszam do sprawdzenia relacji z koncertu amerykańskiej wokalistki, jaki miał miejsce w Tarnowskim Centrum Kultury.

Jednym z kilku powodów, dla których nie pogardziłbym możliwością (za)mieszkania w Kalifornii, jest ewentualna sposobność obcowania (namacalnego, nie jak ma to miejsce teraz – na odległość) z tamtejszą sceną muzyczną. A scena to przecież nie byle jaka! Amerykański stan z niedźwiadkiem w herbie to prawdziwa muzyczna studnia (aż chce się dodać: bez dna), wypełniona pięknymi brzmieniami oraz ciekawymi i oryginalnymi wykonawami. Red Hot Chili Peppers, Dave Brubeck, The Doors, The Beach Boys, Art Pepper, Cypress Hill, Linkin Park, N.W.A., Papa Doo Run Run, The Byrds, Snoop Dogg, Metallica, Queens of the Stone Age, Faith No More, Radical Something – wymieniam z pamięci. Przez klasyczny rock, alternatywne granie i rap, aż po metal i jazz. Tam jest dosłownie wszystko, a muzycznego bogactwa starczyłoby na obfite obdzielenie innych zakątków nie tyle samych Stanów Zjednoczonych, co całego świata. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim swoje miejsce znalazła Rykarda Parasol.

Mająca polskiego przodka wokalistka, chociaż pochodzi ze słonecznego San Francisco, w jej utworach nie znajdziemy ciepła, linijek o tak popularnym w Kalifornii serfowaniu i zabawie na plaży do białego rana. Przeważają tematy smutniejsze, melancholijne i egzystencjalne. Rykarda, wyśpiewując kolejne wersy piosenek, wydaje się zmęczona, trochę znudzona, jakby szukała na danym moment czegoś bardziej interesującego niż stanie na scenie. Bez zbędnego rozczulania się i usilnej walki o uwagę publiczności. Zdawkowe, rzucane pomiędzy kolejnymi piosenkami podczas strojenia gitary „thanks”, „nice”, wypowiedziane łamaną polszczyzną „dziękuję” oraz jedno dłuższe zdanie – to wszystko na co artystka pozwoliła sobie w piątkowy wieczór w kwestii nawiązania kontaktu z tarnowską publicznością.

W zamyśle trwająca seria koncertów – w tym także i występ w Tarnowie – promować ma tegorocznego wydawnictwo pod tytułem „Against The Sun” (sprawdź recenzję). Utworów z nowej płyty w piątek zaprezentowanych zostało zatem stosunkowo dużo (m.in. singlowe, okraszone teledyskiem „The Cloak of Comedy” oraz „Thee Art of Libertee”, „Your Arrondisement Or Mine?”, „Withdrawal, Feathers and All” i najlepsze z całego krążka „I Know Where My Journey Will End”). Rykarda nie zapomniała także o fanach swoich starszych numerów i – razem z towarzyszącymi muzykami – zagrała także to, co już znane i zapewne lubiane. Nie zabrakło więc „A Drinking Song”, przebojowej „Maggie” i „Night on Red River”, czyli piosenek pochodzących z jej poprzednich – równie dobrych, co najnowszy – albumów.

Bez wielkiego rozmachu i fajerwerków scenicznych, w towarzystwie trzech muzyków, samej śpiewając i grając na gitarze – Rykarda Parasol w Piwnicach TCK dała jeden z lepszych koncertów w tym roku, jaki dane było mi obejrzeć. (MAK)

Advertisements

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2013-06-09 by in News and tagged , , , , , , .

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d bloggers like this: