AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Relacja: Mango Collective w Piwnicach TCK (11.05.2013 r., Tarnów)

Była już fotorelacja, były już filmiki wideo. Czas zatem na kilka słów o koncercie Mango Collective, jaki odbył się w ubiegłym tygodniu w Piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury.

Mango Collective w TCK (foto: Beata Motuk)

Pamiętam taki koncert z czerwca 2011 roku, podczas którego Mango Collective zagrali jako support zespołu Totentanz, prezentując materiał z nadchodzącej płyty. Płyty, która, nawiasem mówiąc, nie ukazała się do dnia dzisiejszego. Ale teraz ma się to ponoć zmienić. Jest już wytwórnia, plan promocji, teledysk w końcowej fazie realizacji. I chociaż całość znowu się opóźnia, to muzycy nie próżnują i promują album jak się da i gdzie się da. W minioną sobotę, 11 maja, pojawili się w rodzinnym Tarnowie.

Mango, mimo tego kilkuletniego poślizgu, mają się coraz lepiej. Poziom muzyczny, w stosunku do wcześniej wspomnianego koncertu, to skok o dwie klasy. Patrząc na to, co działo się na scenie, można pokusić się o stwierdzenie, że opóźnienie to wpłynęło na zespół pozytywnie. Dojrzalsi muzycznie, lepsi technicznie, z nowymi pomysłami i dźwiękami pokazali, że warto być cierpliwym. Trzeba też przyznać, że atmosfera sobotniego występu była całkiem odmienna od tego, co działo się dwa lata temu. Klub, nawet jeśli wypełniony w połowie słuchaczami rapu, to zupełnie inna sytuacja niż teatr i publika oczekująca na rockową gwiazdę wieczoru, obserwująca wszystko z pozycji siedzącej. To na pewno miało wpływ na samych muzyków, którzy przyjmując energię fanów, oddawali ją ze zdwojoną siłą. A energię czerpać było z czego! „MC”, „Grande Pato” czy „Jak minęła sobota?”, będący zapewne hitem każdego koncertu, sprawiały, że głowa bujała się sama.

Koncert Mango Collective poprzedził krótki występ Lajta i Spajka, którzy – moim zdaniem – w roli supportu wypadli pozytywnie. Panowie wykonali kilka utworów solowych oraz numer „Z innym typem jednak” – duet, który pojawił się na płycie „Technologia żywienia EP” Spajku/Dziunek. W sumie niecałe pół godziny. Jedyne czego mi zabrakło, to didżej, który do konwencji występu tarnowskich raperów pasowałby idealnie. (Mateusz „Axun” Kołodziej)

Advertisements

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2013-05-13 by in News and tagged , , , , , , , , , .

Jestem na Zblogowani.pl!

zBLOGowani.pl
%d bloggers like this: