AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Drekoty – Persentyna

Drekoty nie nagrały płyty roku. Nagroda za najlepszy debiut również im nie grozi. „Persentyna” ma jednak w sobie to coś, co zachęca do powtórnego jej posłuchania. Recenzja jednej z ciekawszych polskich płyt ostatnich tygodni do sprawdzenia w dalszej części wpisu.

Drekoty (Ola Rzepka, Magda Turłaj i Zosz Chabiera) debiutują tzw. legalnym wydawnictwem, chociaż ten faktyczny debiut muzyczny mają już dawno za sobą. „Trafostacja EP”, ubiegłoroczny materiał niezwykle ciepło przyjęty przez słuchaczy, umożliwił paniom nawiązanie współpracy z wydawnictwem Thin Man Records, którego nakładem ukazał się właśnie ich pełnoprawny album.

Drekoty (foto: materiały prasowe)

Fonograficzny debiut Drekotów to płyta, na której wokal nie jest najważniejszy. Ujmę to tak, aby nikogo nie urazić: w tym roku słyszałem kilka(naście) albumów bijących w tej kwestii „Persentynę” o dwie, trzy klasy. Drekoty nadrabiają jednak tekstami (częściowo autorstwa poetki Krystyny Myszkiewicz*) – czasami śpiewanymi, czasami szeptanymi, innym razem skandowanymi i wykrzykiwanymi oraz warstwą muzyczną, która zgodnie z moimi przedpremierowymi oczekiwaniami utrzymana jest na wysokim poziomie. Wszyscy ci, którzy panie cenią za odrobinę muzycznego szaleństwa znanego z „Trafostacji”, nie powinni być zawiedzeni także tą płytą. Punkowy charakter przeplatający się z awangardowymi i transowymi wstawkami wciąż jest obecny w muzyce Drekotów. Przykładem chociażby kompozycja „Skrzypię”, która zgodnie z tytułem rozpoczyna się od wywołującego gęsią skórkę skrzypienia, by po chwili przejść w bardziej przyjazne tony. Zresztą singlowe „Za”, do którego powstał teledysk, i chyba najlepszy z całości „Listopad”, również pełne są tych „dźwiękowych wariactw”. Kawałki (w sumie trzynaście plus ukryty bonus) zaczynają się tutaj jednym tonem, później przyśpieszają lub zwalniają, zmieniają drastycznie klimat i nie pozwalają się nudzić.

Próbowałem, słuchając „Persentyny”, poszukać na krajowej scenie wykonawcy, z którym Drekoty mógłbym zestawić. Wszystko po to, aby w lepszy sposób zobrazować rejony brzmieniowe, w jakich obraca się grupa. Nie udało się. Neurasja – nie. Miss Polski – nie. Od klimatów prezentowanych przez siostry Wrońskie w projekcie Ballady i Romanse trio również odlatuje dość spory kawałek. Zresztą na porównania i łączenia z innymi nie ma się co silić. Każdy kto sięgnie po „Persentynę” już po pierwszych taktach zorientuje się, że Drekoty mają swój własny muzyczny świat, z którego trudno będzie je wyrwać. Ale po co to robić? Wyrywa się tylko chwasty, a w muzycznym ogrodzie Drekoty odgrywają raczej rolę cennego kwiatowego okazu. (Mateusz „Axun” Kołodziej)

* Nie jest to pierwszy kontakt muzyki z poezją Myszkiewicz. W 2007 roku do periodyku literackiego „Portret” dołączona została płyta zawierająca melorecytacje wierszy w wykonaniu samej poetki, do których oprawę muzyczną skomponował Cezary Horoń. Materiał promowany był na koncertach, a członkinią zespołu, który towarzyszył Myszkiewicz na scenie, była Ola Rzepka – założycielka Drekotów. Ot, taka ciekawostka.

Drekoty „Persentyna”
(2012; Thin Man Records)

Reklamy

About Mateusz "Axun" Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w jednym z liceów uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2012-11-16 by in News and tagged , , , , , , .
%d blogerów lubi to: