AxunArts

o muzyce od 2005 roku

RaggaBangg – RaggaBangg

27 sierpnia do sklepów trafił premierowy album formacji RaggaBangg, w skład której wchodzą legendarny producent DJ 600V, znany dobrze wszystkim fanom ulicznego rapu Fu oraz Spalto – młody wokalista, obracający się w klimatach reggae. Jak wypada fonograficzny debiut tej trójki? Zapraszam do sprawdzenia recenzji.

Stylistyka reggae, w jakiej utrzymany jest materiał, sprawiła, że dwie-trzecie formacji weszło projektem tym na nowe muzyczne obszary. Jedynie Spalto, jeśli wierzyć zapewnieniom wydawcy, miał do czynienia z tego typu dźwiękami wcześniej. Nie zdziwiłby więc fakt, że to najmłodszy z całej ferajny wokalista wypada na „RaggaBangg” najlepiej. Niestety, ku mojemu zaskoczeniu, tak się nie stało. Spalto zawodzi tutaj najbardziej, w perspektywie całej polskiej sceny reggae wypadając bardzo blado. Doskonałym przykładem na różnicę, jaka dzieli go od krajowej czołówki, są numery „Zapalar” i „Niewiele czasu”, w których kolejno gościnnie udzielają się Junior Stress i Reggaenerator, a więc jedni z najlepszych reggae-nawijaczy nad Wisłą.

RaggaBangg

Zarówno Fu, jak i Spalto nie zaskakują tematyką swoich tekstów. „RaggaBangg” to kolejna płyta reggae, za pośrednictwem której społeczeństwo nawoływane jest do pokoju, wzajemnej miłości, trwania przy swoim w wierze w ostateczny sukces. Co podoba mi się najbardziej, panowie nie zajmują nas, słuchaczy, wyłącznie tematyką pewnego zielonego specyfiku, który od zawsze był ulubionym zagadnieniem wielu muzyków grających reggae.

Poziom wydawnictwa podnosi bezsprzecznie Volt. Volt, w stosunku do którego sporo było w ostatnim czasie zastrzeżeń i obaw o muzyczną formę. Riddimy autorstwa zasłużonego dla polskiej rap gry producenta, mimo że nieodbiegające od standardów znanych z innych płyt reggae, warte są pozytywnej oceny. DJ 600V dobrze odnalazł się w nowym dla niego klimacie, produkując kilka naprawdę ciekawych utworów (przykładem chociażby drugi singiel „Music Generation” z ładnie grającą trąbka).

Koniec końców, pomimo tych wszystkich negatywnych słów, jakie pojawiły się powyżej, płyta nie będzie pretendowała do miana najgorszego krążka roku. Jeśli odpuścić sobie teksty na rzecz muzycznego reggae vibe’u, dodać do tego słoneczną pogodę i wypad ze znajomymi gdzieś za miasto – tak, wówczas może się udać wyciągnąć to, co najlepsze. Tylko kto wymyślił, żeby tak cholernie letni krążek wydawać końcem sierpnia? (Mateusz „Axun” Kołodziej)

RaggaBangg „RaggaBangg”
(2012; Prosto)

Reklamy

About Mateusz Kołodziej

Nie pretenduję do miana muzycznej wyroczni. Słucham muzyki w ilościach (prawie) hurtowych, a później dzielę się swoimi spostrzeżeniami. Nie roszczę sobie prawa do niepodważalnego zdania, więc szanuję, jeśli masz inne. Pochodzę z Tarnowa, gdzie w dwóch szkołach (licealnej i podstawowej) uczę języka polskiego. Ponadto interesuję się koszykówką i żużlem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Informacja

This entry was posted on 2012-08-31 by in News and tagged , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: