AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Emma Dax – Emma Dax

„Ciężko dzielić i analizować różne elementy tej produkcji osobno. Wyraźnie słychać, że teksty i bity uzupełniają się” – pisze o imienne płycie zespołu Emma Dax nasz recenzent.

Fanom polskiej kinematografii, a w szczególności „Seksmisji” Juliusza Machulskiego, nazwa Emma Dax powinna się co najmniej obić o uszy. Jednak jeżeli nie macie pojęcia kim jest owy „muzyczny” twór, muszę was rozczarować. Emma Dax w tym wypadku nie jest jest jedną osobą. Mało tego, muzyczna Emma Dax w swoim składzie nie zawiera w sobie żadnej kobiecej postaci.

Zespół Emma Dax (foto: last.fm)

Jednak nie można powiedzieć, że na płycie nie ma żadnych pierwiastków żeńskich. Mimo faktu, iż tworzy ją trzech facetów – Remek Zawadzki (m.in. Afro Kolektyw), Duże Pe i Goodboy Chris (m.in. Dick4Dick), to jak sami podają, nie brakuje im inspiracji m.in. Genevą Jacuzzi czy Izabelą Trojanowską. Brzmi to egzotycznie – co jednak już nie jest takie oczywiste, kiedy choć jeden raz posłuchamy audycji Dużego Pe w Polskim Radiu.

Bardzo łatwo jednak jest pominąć tę płytę (jak ja na początku) i skwitować to wyrażeniem typu – kolejny elektroniczny „odpał” Dużego Pe. Rzeczywiście, jest to płyta praktycznie oparta o dźwięki syntetyczne i przeznaczona raczej dla osób o szerokich horyzontach muzycznych. Co by nie mówić, tym razem wyjątkowo warto się wczytać w info prasowe tego albumu, ponieważ, jak rzadko kiedy, jest ono prawdą.

Ciężko dzielić i analizować różne elementy tej produkcji osobno. Wyraźnie słychać, że teksty i bity (które typowymi bitami raczej nie są) uzupełniają się. Duże Pe swoimi tekstami łączy, zaryzykuję, poetyckość i nowoczesność. Nie wiem, czy to jest dobre określenie, ale nie potrafię inaczej nazwać wersu brzmiącego jak ten: „Kolejny raz ukradł mi Cię dzień – dlatego gwałcę Cię przez sen”… Tak, polecam utwór „Przez Sen”.

Są na tej płycie momenty, że chce się tańczyć – „Szare Dni”, że chcesz śpiewać refren, chociażby do utworu „Prozaiczne Kilka Kroków”, albo że słuchając ich nie zostaje nic innego jak usiąść i odpoczywać („Intymny Sakrament”).

Podsumowaniem może być podejście do muzyki przez autorów tej płyty. Z tego, co możemy usłyszeć, doskonale słychać pewność siebie i własną wizję tworzenia. To powinno być celem każdego zespołu czy artysty. U nich, wydaje się to być naturalne. Jakkolwiek, jeżeli znacie solowe/inne dokonania tych artystów i w jakimś stopniu odbieraliśmy je pozytywnie, nie powinno być zaskoczenia. (Grzegorz Noszczyk)

Emma Dax „Emma Dax”
(2011; Mystic)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Informacja

This entry was posted on 2011-11-17 by in News and tagged , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: