AxunArts

o muzyce od 2005 roku

Pablopavo i Ludziki – 10 Piosenek

Jestem zdania, że to właśnie „10 Piosenek” powinno być debiutem, a „Telehon” drugim albumem – pisze o nowej solowej płycie Pablopavo Wojciech Kamiński. Zapraszamy do sprawdzenia całej recenzji.

Mam zagwozdkę. Przed usłyszeniem nowego albumu Pawła Sołtysa strasznie chciałem napisać recenzję tegoż. Po znakomitym „Telehonie” stwierdziłem, że będzie przynajmniej równie dobrze, albo i lepiej. A teraz mam zagwozdkę, bo nie wiem zupełnie co myśleć, pomimo wielokrotnego przesłuchania „10 Piosenek”. Nie uniknę na pewno porównań do pierwszej płyty, ale Pablopavo jest na to przygotowany, jak już zdążył powiedzieć w „Rozpoczęciu”.

Pomijając jak zawsze trafiony opis wydawcy tego albumu (elementy dubstepu, taaa…), przejdźmy do rzeczy. Krążek ten jest chyba spójniejszy niż debiut. Ale tylko dlatego, że chyba każdy utwór jest tak strasznie smutny, nostalgiczny i, jak sam stwierdził, „funeralny”, że słuchając ich, rzeczywiście czuję się tak, jakby była „jesień w wiośnie”. Nie potrafię sobie przypomnieć żadnego pozytywnego numeru. Nawet „Oddajcie Kino Moskwa”, pomimo faktycznie pogodniejszego podkładu, tekstowo dotyka tęsknoty za tym, co już nie wróci w życiu. Szkoda, bo brakuje mi takiego „Nomady”, czy „XXL Yeti Funk”. Niemniej jednak historie opowiadane przez Pablopavo dorównują poziomem, jeśli nie przebijają tych z debiutanckiej płyty.

To tyle w warstwie tekstowej. A muzyka? Rzeczywiście, jest dużo kombinowania, eksperymentów, są elementy trip hopu (a „Złoto” kojarzy mi się bezlitośnie z „Blinded by the lights” The Streets), może jest trochę, jak to notka wydawcy określa, psychodelicznego rocka, o dziwo jest całkiem sporo reggae’owych melodii, brakuje jakoś tego dubstepu, dzięki Bogu. Ta płyta jest chyba „dziwniejsza” niż „Telehon”, a pomny zapowiedzi wspomnianej przed chwilą płyty, („Dola Selektora” i „Zykam” nie mogły się znaleźć na płycie, bo miały nie pasować do dziwnego, eksperymentalnego klimatu płyty, jak sami o sobie mówili Pablopavo & Ludziki) jestem zdania, że to właśnie „10 Piosenek” powinno być debiutem, a „Telehon” drugim albumem. Ale to już tylko takie moje gdybanie. Ludziki spisali się na medal, więc nie pozostaje mi nic innego jak podziękować „pewnej szacownej, acz odważnej instytucji” za to, że jednak zrezygnowali z robienia „Lalki”, bo taka właśnie jest geneza dziesięciu piosenek (choć właściwie czterech z nich, ale to od nich się zaczęło).

Psioczę trochę na ten album, przez to pewnie, że nie spełnił moich prywatnych oczekiwań, bo jednak spodziewałem się czegoś innego, i może trochę się zawiodłem. „Telehon” po zakupie przesłuchiwałem bez przerwy całymi dniami, całkiem poważnie. „10 Piosenek” już nie słucham z takim zapałem, radością ze słuchania, przez to pewnie, że jest to naprawdę smutna płyta, bardzo jesienna w tej naszej pięknie zaczynającej się wiośnie.

Psioczę, ale jednak jest to bardzo dobry album, ze świetną muzyką i znakomitymi, mądrymi tekstami, które w pamięci jak najbardziej mogą zapaść. Pablopavo jest w formie i z radością zamieszczę go w gronie miejskich poetów, którym bez wątpienia jest. (Wojtek Kamiński)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Informacja

This entry was posted on 2011-04-04 by in News and tagged , , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: